Złoto po 10 000 USD i koniec imprezy. Wall Street szykuje się na krach

Globalne zniszczenie popytu przyspieszy recesję

Jarosław Szeląg
5 min czytania
złoto recesja kredyt Dowd prywatny

Ed Dowd, zarządzający pieniędzmi na Wall Street i analityk finansowy z portalu PhinanceTechnologies.com, już pod koniec stycznia ostrzegał, że w sektorze tzw. kredytów prywatnych (private credit) objawia się groźny „cykl niszczenia kredytu”. Obawiał się ekstremalnego ryzyka w gospodarce, zwłaszcza że cały wzrost akcji kredytowej w ciągu ostatnich dwóch lat pochodził właśnie z tego sektora. Minęły miesiące – czy sytuacja uległa poprawie? Dowd nie pozostawia złudzeń: „Pogorszyła się i rozprzestrzeniła…”.

Fundusze kredytowe jeden po drugim blokują swoim inwestorom możliwość wypłat. Osoby zamożne, firmy ubezpieczeniowe i fundusze emerytalne, które ulokowały miliony dolarów w prywatnych funduszach kredytowych, teraz chcą odzyskać pieniądze – ale napotykają zamknięte drzwi. Blue Owl odniósł potężne straty i musiał zablokować wypłaty, Apollo zablokowało swój fundusz, podobnie jak BlackRock i KKR. Mamy do czynienia z falą blokad, która uruchomiła efekt kaskadowy.

Kanarek w kopalni już nie śpiewa

Dowd nie ma wątpliwości, czego jesteśmy świadkami. „Zasadniczo jest to początek załamania cyklu kredytowego. Zaczyna się to w najbardziej jaskrawym sektorze, którym wydaje się być private credit… Tak więc rynek kredytowy zaczyna kończyć imprezę, a my zobaczymy, jak ta kaskada przelewa się przez całą gospodarkę” – tłumaczy analityk.

Na ten i tak ponury obraz nakłada się wojna z Iranem, która według Dowda jedynie doładowuje negatywny globalny scenariusz. „Na to wszystko nakłada się wojna z Iranem, co tylko przyspiesza cały proces, chyba że nastąpi szybkie rozwiązanie konfliktu” – ostrzega.

CYNICZNYM OKIEM: Sektor private credit miał problemy, zanim jeszcze spadła pierwsza bomba na Iran. Wojna jest jak dolewanie benzyny do pożaru, który i tak już trawił fundamenty – ale przynajmniej daje politykom wygodne wytłumaczenie dla recesji.

Dowd przyznaje, że sytuacja wokół Iranu to „swego rodzaju informacyjna czarna dziura” – propaganda płynie z obu stron, a prawdziwy obraz negocjacji pozostaje nieznany. Jego nadzieja jest prosta – szybkie zakończenie konfliktu bez wojsk lądowych i otwarcie Cieśniny Ormuz.

„Jeśli tak się stanie, na naszych rynkach nastąpi odbicie, ale siły napierające na gospodarkę i tak dadzą o sobie znać” – przewiduje. „Nastąpi tymczasowe odbicie ulgi, ale to, co przewiduję, i tak przetoczy się przez system.”

Jeśli natomiast szybkiego rozwiązania nie będzie, globalne zniszczenie popytu przyspieszy recesję, którą Dowd widzi nadchodzącą bez względu na rozwój wydarzeń.

Gotówka królem, złoto w drodze do 10 000 dolarów

Dowd opublikował raport prognozujący wydarzenia na rok 2026 i przyznaje wprost: „Jestem w bardzo konserwatywnym nastroju.” Jego prognoza zakłada, że aktywa ryzykowne znajdą się pod presją, a w tym scenariuszu gotówka jest królem.

Co ciekawe, mimo szoku cenowego ropy, Dowd nie nazywa tego szokiem inflacyjnym. Według niego inflacja wzrośnie w najbliższym czasie, ale potem spadnie wraz ze zniszczeniem popytu. Szczególną uwagę zwraca na komponent mieszkaniowy wskaźnika CPI, który już znajduje się pod presją.

„Czynsze spadają, a ceny domów zawsze podążają ich śladem. Obecnie taniej jest wynająć dom niż go posiadać. Ceny domów spadną, co samo w sobie wywoła recesję” – analizuje Dowd.

Ale mieszkania to nie jedyny problem. „Jeśli dołożysz do tego pękającą bańkę AI oraz chińską gospodarkę, która w tym roku idzie na dno, otrzymasz globalną recesję” – dodaje analityk, przypominając: „Sektor private credit zaczął mieć problemy, zanim jeszcze zaczęła się wojna z Iranem, a kredyt prywatny to kanarek w kopalni.”

CYNICZNYM OKIEM: Bańka AI, krach w Chinach, pękający rynek nieruchomości i wojna na Bliskim Wschodzie – brakuje tylko plagi szarańczy, żeby komplet apokaliptycznych jeźdźców był pełny. Ale przynajmniej złoto da zarobić tym, którzy mają za co je kupić.

Mimo mrocznych prognoz Dowd widzi jasne punkty – prognozuje, że złoto osiągnie cenę 10 000 dolarów za uncję do 2030 roku i wciąż optymistycznie patrzy na srebro w długim terminie. Szczegółowo opisuje też poważne problemy Chin i nie widzi możliwości, by w najbliższym czasie stały się one globalnym finansowym supermocarstwem. Podobnie jak Martin Armstrong, Dowd jest również wielkim zwolennikiem praktycznych przygotowań – robienia zapasów żywności i wody na wypadek zakłóceń w łańcuchach dostaw. Niewielu, jak twierdzi, uniknie bólu, który nadciąga.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *