Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, spotykając się w Londynie z przywódcami „koalicji chętnych”, jednoznacznie odrzucił możliwość terytorialnych kompromisów w ramach planu pokojowego proponowanego przez Donalda Trumpa. „Istnieją wizje Stanów Zjednoczonych, Rosji i Ukrainy – i nie mamy wspólnego poglądu na Donbas,” stwierdził w rozmowie z Bloombergiem, podkreślając brak zgody co do kluczowego elementu negocjacji.
Autor poleca: Kto uzbroi Ukrainę? Trump zamknął kurek, Bruksela płaci rachunek
Twardsze gwarancje zamiast ustępstw
Zełenski domaga się od partnerów znacznie silniejszych gwarancji bezpieczeństwa, pytając wprost: „Jeśli Rosja znów rozpocznie wojnę, co zrobią nasi partnerzy?” Spotkał się z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, Emmanuelem Macronem z Francji i Friedrichem Merzem z Niemiec, by zyskać poparcie dla swojej twardej linii. Amerykański plan zakłada kompromis terytorialny, uznawany przez Moskwę – dysponującą przewagą militarną – za minimum do rozmowy.
Trump ostrzegł niedawno, że odrzucenie planu oznacza samodzielną walkę Ukrainy z ograniczonym wsparciem USA. Kijów liczy jednak, że Europa przejmie zakupy broni i jej dostawy. Możliwe też przerwanie wymiany wywiadu między Waszyngtonem a Kijowem.
CYNICZNYM OKIEM: Zełenski konsekwentnie odrzuca ustępstwa terytorialne od początku wojny – twardogłowi w armii i parlamencie stoją za nim murem. Trump kpi ze „słabej” Europy, udostępniając artykuły chwalące odsunięcie „bezsilnych Europejczyków” od rozmów. Plan pokojowy, opracowany przez Steve’a Witkoffa i rosyjskiego wysłannika Kirilla Dmitriewa, wyklucza Kijów z procesu. Europa kleci własny „maksymalistyczny” plan, co Trump wyśmiewa – to recepta na wieczną wojnę, gdzie Ukraina krwawi, a Zachód płaci.
Plan Trumpa vs. europejskie ambicje
Amerykański plan opiera się na terytorialnym kompromisie – jedynym akceptowalnym dla Rosji. Zełenski żąda gwarancji, które Waszyngton uznaje za nierealne bez ustępstw. Trump grozi cięciem broni, ale Europa może stać się pośrednikiem – kupując uzbrojenie i przekazując dalej.
Trump oskarżył Zełenskiego o nieuwagę: „Nie przeczytał najnowszych propozycji”. Kijów i UE kontratakują własnymi żądaniami, co przedłuża konflikt bez perspektyw zakończenia.
Wojna zastępcza wymyka się spod kontroli
Spotkanie w Londynie to desperacka próba zyskania europejskiego wsparcia. Zełenski gra na czas, licząc, że twarda postawa zmusi Trumpa do ustępstw. Moskwa ma jednak przewagę – bez kompromisu nie ma rozmów.
Strategia Kijowa to maksymalizm bez pokrycia: Europa obiecuje wsparcie, ale bez USA Ukraina osłabnie. Trump dystansuje się, widząc w Europie słabego partnera.
CYNICZNYM OKIEM: Zełenski zamyka drzwi pokojowi, stawiając na „koalicję chętnych” – ale to Europa kupuje broń, a Ukraina ginie. Trump ma rację: plan bez ustępstw to fikcja. Kijów gra va banque, licząc na słabość Trumpa lub rosyjski błąd. Wojna staje się zastępcza i niekończąca – z Ukrainą jako polem bitwy wielkich mocarstw, gdzie zwycięzcą nie będzie nikt.
Odrzucenie planu Trumpa to decyzja strategiczna: Zełenski stawia wszystko na twardą linię, ryzykując izolację. Europa kiwa głową, ale bez USA wsparcie osłabnie. Rosja czeka – czas działa na jej korzyść.
Drzwi pokojowe zatrzaśnięte: Ukraina wybiera wojnę na wyniszczenie, a świat patrzy na przedłużający się dramat bez happy endu.


