Zełenski gotowy wyrazić „zgodę” na amerykański plan pokojowy

Rozmowy mają na celu zakończenie wojny poprzez trudne kompromisy

Adrian Kosta
3 min czytania

W obliczu trwającej wojny na Ukrainie, pojawiły się informacje o tajnym planie pokojowym, który przewiduje znaczące ustępstwa terytorialne i zmiany w polityce bezpieczeństwa Kijowa. Zełenski, mimo wcześniejszego oporu, wyraził „otwartość” na współpracę w ramach tego kontrowersyjnego projektu, co z kolei spowodowało spore zamieszanie w europejskim i amerykańskim obozie.

Według źródeł (Axios, Financial Times, NY Times i ukraińskie media regionalne), plan, który powstał pod kierownictwem Steve’a Witkoffa i Kirilla Dmitrijewa, zakłada przekazanie kontroli nad wschodnim Donbasem Rosji, podczas gdy obwody zaporoski i chersoński miałyby zyskać pewne ustępstwa.

Dodatkowo, podobno są tam zapisy, które zmusiłyby Ukrainę do zmniejszenia sił zbrojnych, zaprzestania przyjmowania niektórych zachodnich broni i wycofania wszystkich zagranicznych żołnierzy.

Źródło poinformowało również RBC-Ukraina, że kluczowym postanowieniem jest zobowiązanie się rządu ukraińskiego do formalnej odmowy przyszłego członkostwa w NATO. W tym samym raporcie stwierdzono, że sytuacja idzie jeszcze dalej, ponieważ rosyjscy urzędnicy i żołnierze mają otrzymać amnestię za wszystkie zbrodnie wojenne.

CYNICZNYM OKIEM: To jak negocjacje o kawałek tortu, gdy cały ma już dawno został podzielony.

Międzynarodowa skala negocjacji – od tłumu do sali rozmów

Amerykańskie władze, w tym sekretarz stanu Marco Rubio, podkreślają, że „trwałe rozwiązanie wymaga trudnych, lecz koniecznych ustępstw” od obu stron – czyli, najprościej mówiąc, ukłon w stronę rosyjskich żądań. Przedstawiciele Pentagonu, w tym Dan Driscoll, właśnie przylecieli do Kijowa, by „omówić wysiłki na rzecz zakończenia wojny”.

Zełenski od początku odrzucał jakiekolwiek terytorialne ustępstwa, ale najnowsze nagłówki informują, że „wyraził zgodę na pracę nad amerykańskim projektem zakończenia wojny.”

CYNICZNYM OKIEM: Prawda jest taka, że Zełenski gra na czas, a globalni gracze czekają, aż wojna zrobi się na tyle kosztowna, że opłaci się ją zakończyć na warunkach mocodawców.

Europejskie głosy – twarde czy miękkie?

W Europie, relacje są podzielone.

Kaja Kallas ostrzegła, że plan zakończenia wojny musi mieć poparcie Ukraińców i europejskich sojuszników, co oznacza, że nie wszystko jest jeszcze zdecydowane.

Z kolei francuski minister Jean-Noël Barrot podkreślił, że „Ukraińcy nie chcą żadnej formy kapitulacji”, co jest wyraźnym sygnałem sprzeciwu wobec ustępstw terytorialnych.

Najnowsze informacje sugerują, że choć Zełenski wyraził „otwartość”, to nie oznacza jeszcze pełnej zgody. Z jednej strony, rośnie presja na ukraiński rząd, z drugiej – europejskie „jastrzębie” nadal forsują narrację o niekaraniu żadnych kompromisów z Moskwą. Sytuacja jest dynamiczna, a możliwość zawarcia porozumienia w tym momencie przypomina bardziej polityczną grę niż zakończenie konfliktu.

CYNICZNYM OKIEM: W obliczu tej układanki, cała ta wojna to nic innego jak zapis na mapie wielkiego teatru politycznego, gdzie wszystko jest na sprzedaż – nawet bezpieczeństwo państw.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *