Zdrowe odżywianie dawno przestało być wyłącznie tematem lifestyle’owych magazynów – dziś to jeden z kluczowych problemów zdrowia publicznego. Choć ceny żywności rosną jak ciasto drożdżowe, paradoksalnie coraz więcej ludzi może sobie pozwolić na jedzenie zgodne z zasadami zdrowej diety.
Dane ONZ-owskiej Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) pokazują, że w latach 2017–2024 średni koszt zdrowej diety wzrósł z 3,14 do 4,46 dolara dziennie. Skok przyspieszył po 2020 roku – efekt pandemii, inflacji i załamań łańcuchów dostaw, których końca nie widać.
CYNICZNYM OKIEM: Zdrowe żywienie przestało być wyborem – stało się luksusem. A luksus, jak wiadomo, zawsze drożeje szybciej niż chleb.
Mniej stać, ale więcej kupuje
Zadziwiająco, mimo rosnących cen, udział ludzi, których nie stać na zdrową dietę, maleje. W 2017 roku aż 38,4% światowej populacji, czyli 2,93 miliarda ludzi, nie mogło sobie pozwolić na odżywianie zgodne z normami zdrowia. W 2024 roku liczba ta spadła do 31,9%, czyli „zaledwie” 2,6 miliarda.
Jak to możliwe? Wzrosły dochody w krajach rozwijających się, poprawił się dostęp do rynku żywności oraz infrastruktury handlowej. Innymi słowy – jedzenie może być droższe, ale niekoniecznie mniej dostępne.
| Rok | Średni globalny koszt (USD) | % osób, które nie mogą sobie pozwolić | Liczba osób, które nie mogą sobie pozwolić |
|---|---|---|---|
| 2017 | 3,14 $ | 38,4% | 2,93 mld |
| 2018 | 3,19 $ | 36,5% | 2,82 mld |
| 2019 | 3,30 $ | 35,4% | 2,76 mld |
| 2020 | 3,43 $ | 36,9% | 2,91 mld |
| 2021 | 3,60 $ | 34,5% | 2,75 mld |
| 2022 | 4,01 $ | 33,5% | 2,68 mld |
| 2023 | 4,30 $ | 32,8% | 2,65 mld |
| 2024 | 4,46 $ | 31,9% | 2,60 mld |
CYNICZNYM OKIEM: W świecie ekonomii „postęp” nie zawsze oznacza, że ludzi stać na więcej. Czasem po prostu więcej osób ma kartę kredytową.
Co właściwie znaczy „zdrowa dieta”?
Według FAO pojęcie to nie odnosi się do modnego jadłospisu, lecz zbilansowanego zestawu 2 330 kilokalorii dziennie, rozłożonych na sześć grup żywności: produkty zbożowe, warzywa, owoce, białka zwierzęce, roślinne źródła białka (rośliny strączkowe, orzechy, nasiona) oraz tłuszcze.
To uniwersalne minimum, które powinno być osiągalne dla każdego. Problem w tym, że w wielu rejonach świata nawet taka podstawowa dieta pochłania większość dochodu gospodarstwa domowego.
Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się w regionach o niskich dochodach i obszarach objętych konfliktami. Tam wzrost ceny o kilka procent może oznaczać niedożywienie całych społeczności.
Świat powoli przestaje głodować, ale nie oznacza to, że się najada. Dane FAO pokazują, że choć globalny system żywnościowy staje się wydajniejszy, wciąż jest nierówny i niestabilny.
Zdrowa dieta była kiedyś symbolem dobrobytu. Dziś staje się testem zdolności gospodarki – i sumienia – by zapewnić elementarną normalność w cenie, na którą naprawdę wszystkich stać.


