Wielka Brytania może wkrótce pójść śladem Australii, wprowadzając zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia. Jak ujawnił premier Keir Starmer, rząd analizuje australijski model, który nakazuje platformom weryfikację wieku użytkowników i blokuje dostęp młodzieży do serwisów takich jak Instagram czy TikTok.
Dyskusja nad tym rozwiązaniem wpisuje się w ramy Online Safety Act, ustawy uchwalonej w 2023 roku, która wymaga od platform stosowania „wysoce skutecznych” metod potwierdzania wieku i ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami. Ofcom, regulator nadzorujący egzekwowanie przepisów, przygotowuje już katalog kar – od wielomilionowych grzywien po ograniczenia dostępu do usług niespełniających wymogów.
CYNICZNYM OKIEM: Brytyjczycy kiedyś wynaleźli wolność słowa – dziś próbują ją zapisać w paragrafach filtrujących TikToka.
Populiści kontra praktycy. Globalna fala cyfrowej tożsamości
Pomysł zakazu dzieli brytyjską scenę polityczną. Konserwatywny poseł David Davis stwierdził, że to „ruch w dobrą stronę” i dodał: „Telefony komórkowe nie należą do szkół.” Starmer, choć początkowo sceptyczny wobec całkowitego zakazu, przyznał, że „jest otwarty na model australijski”, jeśli przyniesie realne efekty w ochronie dzieci.
Zwolennicy regulacji podkreślają rosnący wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne młodzieży i wzrost przypadków cyberprzemocy. Krytycy ostrzegają jednak, że „bezpieczeństwo” stało się wygodnym pretekstem dla rozbudowy cyfrowej inwigilacji.
CYNICZNYM OKIEM: Pod przykrywką troski o dzieci testuje się system, który jutro będzie mierzył twój wiek, a pojutrze – nastroje polityczne.
Australia już wprowadziła obowiązek stosowania technologii ’age assurance’ przez gigantów technologicznych. Google i Microsoft muszą od grudnia 2025 roku potwierdzać wiek użytkowników – m.in. poprzez rządowe ID, biometrię lub weryfikację kartą kredytową.
Równolegle Irlandia zapowiada, że w czasie swojej prezydencji w Radzie UE (druga połowa 2026 roku) będzie forsować ideał „zweryfikowanego konta społecznościowego”, czyli system, w którym użytkownik loguje się do sieci dopiero po identyfikacji.
W Wielkiej Brytanii tymczasem rząd porzucił budowę jednej, scentralizowanej cyfrowej tożsamości, planowanej pierwotnie na 2029 rok – ale kierunek zmian pozostał ten sam: coraz częstsze łączenie prywatnych profili z dokumentami państwowymi.
Zdaniem Aleksandra Litreeva, CEO firmy Sentinel dVPN, te decyzje prowadzą w stronę autorytaryzmu: „Zamykając młodzież w cyfrowych bramkach, odbiera im się szansę na rozwój krytycznego myślenia i rozeznania w świecie online.”
Eksperci ostrzegają, że technologie weryfikacyjne, dziś stosowane w bankowości czy kryptowalutach (KYC, biometria, skany twarzy), coraz szybciej trafiają do codziennego internetu.
CYNICZNYM OKIEM: Państwo, które mówi ci, że chodzi o bezpieczeństwo, zwykle ma na myśli tylko jedno – bezpieczeństwo własnej władzy.


