Rynek srebra właśnie wszedł w fazę euforycznego przegrzania. Ostatni wzrost obrotów na funduszu SLV osiągnął poziomy, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne – wolumeny eksplodowały, a miesięczny RSI doszedł do 93 punktów. To terytorium, w którym – jak sugeruje historia – rynek często przechodzi z ekstazy w panikę.

Kiedy wszyscy są już „w grze”, pozostaje pytanie, kto jeszcze może kupować. Tłum, który ściga wzrost, rzadko ma plan, co robić, gdy „magia wykresu” się kończy. FOMO nie jest strategią inwestycyjną, tylko emocją ze złą reputacją.
CYNICZNYM OKIEM: Rynek srebra przypomina teraz klub VIP – wejście kosztuje fortunę, a wyjście będzie wąskim wyjściem ewakuacyjnym.
Miłość detalistów, niepewność instytucji
Ruch napędza dziś głównie inwestor indywidualny, którego zauroczenie srebrem widać w danych Vandy. To nie zawodowi spekulanci, lecz detaliczny tłum kupujący opcje i certyfikaty, który uwierzył, że srebro to „nowe złoto z turbo”.

Co ciekawe, duzi gracze nie dali się ponieść emocjom. Dane o pozycjach spekulacyjnych pokazują, że tzw. non-commercials pozostają sceptyczni – nie zwiększają zaangażowania mimo rekordowych cen. To podobna sytuacja jak w 2011 roku, kiedy rynek też eksplodował, a profesjonaliści czekali z boku. Wtedy to oni mieli rację.

Srebro może jeszcze „odreagować” bez zmiany trendu – spadek do poziomu 21-dniowej średniej (ok. 76 dolarów) nie byłby niczym dramatycznym. Nawet zejście w okolice 50-dniowej (ok. 63 dolary) oznaczałoby tylko powrót do poziomów z zeszłego miesiąca.
Rynek bez hamulców
Sytuację komplikuje nienormalna zmienność. Indeks VXSLV wycenia około 5% wahań dziennie, co czyni srebro jednym z najbardziej agresywnych rynków surowcowych na świecie.

Handel opcjami stał się spekulacyjną gorączką – gdy tylko nastąpi pauza, wartość premii zacznie się topić, a inwestorzy będą zmuszeni do sprzedaży.
CYNICZNYM OKIEM: Nikt nie zauważa, że srebro osiągnęło rytm giełdowego techno – szybciej, głośniej, mocniej – aż do momentu, gdy DJ zniknie ze sceny.
Srebro i miedź – tandem z przeszłości
Historycznie ceny srebra i miedzi poruszały się w ścisłej korelacji – od 1850 roku ich związek był zadziwiająco stabilny. Wyjątkiem był rok 1980 (manipulacje braci Hunt) i okres kryzysu finansowego 2008, gdy miedź spadała przez strach przed recesją, a srebro rosło jako symbol niepewności.

Dzisiejsze odchylenie od tej relacji wygląda podejrzanie podobnie. Gdy miedź osuwa się pod presją globalnego spowolnienia, srebro wciąż udaje gwiazdę rynku surowców. Ale jak pokazała historia – takie dysonanse rzadko kończą się cicho.



Może trochę info z branży biżuterii i przestroga dla tych,którzy w srebro wierzą bez opamiętania…
1.Wolumeny sprzedaży biżuterii srebrnej załamują się szczególnie w grupie produktów,które były rok temu w przedziałach cenowych „wyższych,ale z dużym wolumenem sprzedaży” dla klienta detalicznego ,bo obecnie te produkty kształtują się w widełkach nieakceptowalnych cenowo (o wyższych grupach cenowych nawet nie wspominam już). Tu na grupach cenowych są po prostu lokalne krachy sprzedaży.To nie są powolne spadki sprzedaży,a po prostu krachy (krzywa LAFFERA się kłania) .Dla przykładu,jakiś produkt o określonych parametrach kosztował x złotych ,a teraz kosztuje 2 czy 3 razy x.Popyt po prostu zniknął.Wyparował!
2. Dzwonią do mnie przedstawiciele producentów biżuterii srebrnej z zagranicy (i to nie z jakiś firemek,a ze znaczących firm na rynku europejskim „żeby pogadać” : ) i szukają dodatkowych klientów). Podobnie rzecz się ma na rynku polskim,gdzie ostatnio znajomy mi mówił,że już wszystkich zwolnił,a została najbliższa rodzina pracująca w firmie,a raczej obecnie obserwująca co się dzieje ze srebrem(takich przypadków jest zapewne więcej).
3. Za „chwilę” (w ciągu tego roku) zaczną się materializować pomysły przetapiania i rafinacji tego,co zalega na magazynach,żeby po prostu skasować zasoby,które narosły przez lata.
4.Konsekwencją całego tego łańcucha zdarzeń,będzie za chwilę kolosalne tąpnięcie w popycie w segmencie branży biżuteryjnej,co zapewne nie przejdzie bez echa wśród tych instytucji / podmiotów,które skupują srebro inwestycyjnie,bo jeden z argumentów,że m. in. popyt ze strony przemysłu ,w tym wypadku branży biżuteryjnej (obok innych branż) ubezpiecza ich pozycje, NIE jest niezagrożony,a właśnie pryska jak bańka mydlana.Nie powoli,nie spokojnie,ale gwałtownie.Za chwilę zaczną się rozmyślania,czy takie niespodzianki nie pojawią się ze strony innych branż i – tak przypuszczam – nie będzie takiego ochoczego rajdu w górę z cenami.
5. Odnoszę wrażenie,że duża część osób,która myśli że cena srebra „tylko up” przeoczyła i nie zastanowiła się nad najważniejszą informacją ostatnich dni,tj. 200 mld $ wykup toksycznych kredytów w USA. To jest katastrofalna wiadomość dla rynku. To wspiera ceny srebra krótkoterminowo,ale w długim terminie – po zastanowieniu niektórych – zapowiada drastyczne spadki popytu na srebro ,których rynek wydaje się nie brać pod uwagę.Jeśli rynek kredytów się załamie (a to właśnie widać w USA),to srebru nic nie pomoże i nie tyle będzie spadać,co będzie to wymuszony krach przez gigantyczną potrzebę uzyskania gotówki zamrożonej w aktywach trwałych,a to usilnie starają się ignorować wieszczący dalsze wzrosty na cenie srebra.Rynek długu pociągnie budowlankę,a to z kolei pociągnie w dół rynek długu na AI,a TEN jest kosmiczny. Przypominam,też że duża część „zielonej” energii opiera się na kredytach,subsydiach,kłamstwach ekonomicznych,a to zwiastuje także brutalną weryfikację,ile w tym rzeczywistego popytu.Informacje negatywne będą nieoczekiwane i całkowicie zmieniające optykę na srebro. Chyba nie muszę pisać,że wpłaty pracowników do funduszy,które inwestują na giełdach amerykańskich też odnotują tąpnięcie wpłat.To z kolei będzie reakcją łańcuchową w dół na srebrze i całkowicie zmasakruje czynniki „tylko up”,bo one wtedy po prostu PRYSNĄ lub nie będą się liczyły,BO w takiej sytuacji to brutalne realia i gotówka okażą się królem…Co więcej ludzie którzy kupują srebro z myślą „tylko up będzie” zapominają,że tu nie ma tak szerokich „drzwi ewakuacyjnych” jak przy złocie i czynniki,których oczekują,że będą ubezpieczać pozycje na północ, mogą za chwile zmienić się o 180 stopni na południe i wtedy te czynniki (w połączeniu z wąskim wyjściem ewakuacyjnym),równie szybko mogą sprowadzać cenę na dół i to bardzo drastycznie,a wąskie wyjście na srebrze może zamienić się w coś takiego jak w dyskotece w Szwajcarii,gdzie ludzie będą chcieli za wszelką cenę uciec jak najdalej. To, co się dzieje na rynku długu,jego obsługi,wskaźnikach rentowności pcha srebro wysoko i szybko,ale w długim terminie zwiastuje odwrócenie pozytywnych informacji z gospodarki ubezpieczających wzrosty na srebrze,a to z kolei wywoła spadki,które odwrotnie będą tak samo szybkie,jak były wzrosty i wąskie wyjście z tego rynku zwiastuje masakrę dla tych,co za późno będą chcieli wyjść,co zresztą można było w Szwajcarii oglądać jak to się kończy,gdy euforia zamienia się w panikę.
5.Kolejny segment popytu na srebro to fotowoltaika,a ta po prostu robi wszystko,co się tylko da,żeby srebra się pozbyć z paneli w jak największym stopniu. Wystarczy wspomnieć tutaj artykuł na ten temat na tym serwisie czy działania Instytutu Frauhoffera z galwanizacją miedzy.Zostają obok segmentów biżuteryjnych i fotowoltaiki,jeszcze AI,auta oraz elektronika.AI to bańka z oderwanym myśleniem o kosztach,które są niewspółmierne do zysków.Badania MIT to doskonale pokazały,że AI w dużej mierze opiera się na życzeniach i marzeniach,a w zderzeniu z twardą rzeczywistością jest masakrowana. Polecam film Augusta Micuty na jego kanale youtube odnośnie ai.To takie streszczenie raportów odnośnie zyskowności ai w firmach… : )
6.Ja obstawiam,że na srebrze będzie krach wraz z załamaniem akcji kredytowej na świecie lub informacjami z różnych segmentów rynku,że popyt na srebro negatywnie zaskoczył,tąpnął albo leci na py…k.Gdy kolejne raporty późniejsze będą to potwierdzać,nie będzie co zbierać.
Kurs złota to inna historia i paradoksalnie brak zastosowania takiego jak srebro w przemyśle będzie chronił kurs bardziej,ale i tak też tutaj ludzie obudzą się z ręką w nocniku,gdy pokapują się,że …wszyscy potrzebują gotówki.Gdy każdy będzie potrzebował płynności,to żadne świętości tutaj nie pomogą.Cash is the king w momencie krachu,a ten przy tym,co robi z długiem Francja,Włochy czy Polska,zbliża się. Sprawdźcie sobie tylko o ile Domański chce zwiększyć zadłużenie w dolarach w stosunku do roku poprzedniego. Nikt nie liczy się z rzeczywistością,a to zawsze źle się kończy szczególnie dla tych,co mają zadłużenie w obcej walucie,gdy tej będzie każdy potrzebował,a to moim zdaniem nastąpi w momencie krachu.Paradoksalnie ludzie będą potrzebowali … dolarów,a ten powinien wtedy zacząć się gwałtowanie umacniać mimo prób jego osłabiania przez USA i całego dodruku. Nie liczyłbym na gołębia w FED,bo nawet jak ktoś zostanie wybrany,kto w zamiarze miałby realizować politykę niskich stóp,to jak przyjdzie załamanie,to nikt nie będzie chciał się podłożyć i nie będzie chciał wywołać hiperinflacji. Obstawiam,że iskrą będą rentowności na obligacjach i tu faworytami moimi są Włochy,Francja lub Japonia.
Ciekawostka. Gdy znajomy chciał sprzedać srebro,bo brakowało mu płynności w firmie,to przy cenie obecnej koledzy z branży oferowali mu kupno 30% taniej…. ,a nie po cenie rynkowej ; )))))))))) Czyli cooo….? W okresie takiego hype jest problem z upłynnieniem dużej ilości srebra w branży biżuteryjnej między sobą ,bo każdy boi się płacić cenę rekordową i czuje,że to pier….nie ? W branży biżuteryjnej już widzą co się święci i co dzieje w ich firmach ze sprzedażą srebra i czują pismo nosem,że skoro tak sprzedaż biżuterii wygląda,to za chwilę popyt na srebro może gwałtownie walnąć nie tylko u nich. To teraz zastanówcie się,jak będzie ze sprzedażą akumulowanego srebra przez wszystkich ,gdy trend się odwróci nie tylko w branży biżuteryjnej i zacznie lecieć na pysk,a wszyscy będą chcieli sprzedać…
Cześć rzekaliswarta! Fenomenalny komentarz! Tak nam się spodobał, że przerobimy go na artykuł
Kłaniamy się nisko i pozdrawiamy
Tutaj artykuł: https://cynicy.pl/srebro-bez-hamulcow-i-bez-rynku-ostrzezenie-przed-nadchodzacym-krachem/
Jeszcze raz wielkie dzięki za inspirację! Taki czytelnik to prawdziwy SKARB
Serdeczne pozdrowienia
Na początek dziękuję za stworzony artykuł na podstawie mojego komentarza.Mam też kilka pytań i wskazówek/korekt odnośnie zauważonych nieścisłości.
A) PYTANIA
B) Uwagi,wskazówki do rozważenia
A)
1.Czy nie myśleliście pójścia drogą (jak widać atrakcyjną finansowo) ,którą obrali twórcy systemu android i kanał zero,gdzie każdy tworzący wartość ma możliwość zarabiania na publikacjach swoich artykułów (na androidzie to nie publikacje są wynagradzane,a pozwala się tworzyć i sprzedawać swojej aplikacje pod system android) ,które zostaną zaakceptowane przez redakcję.Taki model biznesowy ma m.in. też salon Agata (z tego co wiem),wstawiane są meble przez różnych producentów i jak się sprzedadzą,to wy macie jakiś procent.Dlatego,jak przypuszczam Mazurek przeszedł do kanału Zero,bo więcej może zarobić i ma większą możliwość monetyzowania tworzonych przez siebie treści. Z tego,co wiem,jak treści są oglądane i klikane,to autor takich treści jest bardzo dobrze wynagradzany więc to nie jest etat typu czy się robi czy się leży,a jest duża motywacja do tworzenia treści wysokiej jakości i takich,jakie interesują odbiorcę.Przypuszczam,że ten serwis nie jest dochodowy (nie ma reklam,itp),ale można np. pozwolić innym osobom się zaprezentować jeśli chodzi o swoje artykuły i pozwolić im reklamować swoje treści na takim serwisie i przy okazji sam serwis.
Tak przy okazji..Serwis bardzo mi się podoba.jest bardzo ciekawy merytorycznie,choć ma „halucynacje” ai’ajowe przez korzystanie z ai,ale patrząc całościowo, całkiem,całkiem to wygląda,więc oceniam bardzo dobrze.Na pewno jest moim pierwszym wyborem (razem z youtube) do kawy z ciastkiem,bo wp,forsal czy onet już dawno porzuciłem przez niską – jak dla mnie – jakość merytoryczną, brak wartościowej wiedzy,a często przypomina mi osobiście tubę propagandową treści lewicowych,marksistowskich,komunistycznych,keynesistowskich.
2.Czy gdyby ktoś zwrócił się do Was z chęcią zareklamowania np. tworzonych przez siebie książek właśnie z tematyki bardzo podobnej,jak Wasz serwis,to co byście mu zaproponowali ? Jestem w trakcie pisania,nie wiem ile mi to zajmie,ale zawczasu pytam.Postanowiłem stworzyć kilka książek i sprawdzić czy się sprzedają na amazonie.Po prostu korci mnie,żeby spróbować,traktuję to jako fajną przygodę,a do napisania książek podchodzę dodatkowo brutalnie biznesowo i książki piszę stricte pod kątem jak największej sprzedaży i po analizie rynku i tego,co odniosło sukces. Tematyka jest bardzo podobna do przejawiających się tematów m.in. na tym serwisie,tj. analityka poparta często nauką,biologią,psychologią,biznesem.Mam już okładki,spisy treści i już trochę napisanych stron. Chciałem po prostu sprawdzić jak to wygląda ze sprzedażą książek,bo o sprzedaży mam dużą wiedzę z branży ecommerce i chciałem sprawdzić jak to wyjdzie „w praniu” przy sprzedaży książek i czy w ogóle można zarobić na czymś takim biorąc pod uwagę jaki niekiedy chłam i lanie wody się sprzedaje. Sukces biznesowy odnosiły takie pozycje jak np. Pozwól im czy publikacje Briana Tracy,czy Sekret…. Pomyślałem czemu nie spróbować na amazon czy allegro. Na amazon mogę wydać pod pseudonimem,anonimowo bezpiecznie,więc : )skoro Remigiusz Mróz ;)))))) spróbował,to czemu ja miałbym nie spróbować ;)))))) Dla mnie lepszym rozwiązaniem jest wydanie 3 książek i wydanie na reklamę jakiejś sumy,niż wydanie na zbytki.Tu przynajmniej się czegoś nowego nauczę z tego rynku.Nawet jak przewalę kasę,to będzie to fajna przygoda i nauka.Książki tworzę z myślą o tym,żeby miały jak największą szansę przebić się i odnieść sukces (wedle mojej subiektywnej oceny ; ) .Szansa jest mała,ale biznes nauczył mnie,że tylko działanie może prowadzić do „jakiś” efektów,więc czemu nie spróbować…Samo spróbowanie będzie sukcesem i będzie mnie cieszyło.Już nie jedno doświadczenie biznesowe z przeszłości (które nie wypaliło jak chciałem lub w ogóle nie wypaliło) okazuje się dla mnie zbawienne i nieocenione dziś,w życiu czy to prywatnym czy biznesowym.Tym bardziej doceniam Waszą pracę,bo widzę,że też kombinujecie z tym serwisem.
B)
Od razu też drobne wskazówki do poprawki (ale to Wam zostawiam do decyzji)
1. W artykule napisaliście : „W panicznym odwrocie ten rynek może przypominać właśnie szwajcarską dyskotekę z pożaru sprzed lat – gdy setki ludzi próbowały opuścić budynek naraz przez jedno wąskie wyjście (…)”,a ta tragedia miała miejsce poprzedniego Sylwestra czyli niecały miesiąc temu : ) Mnie chodziło o pożar w klubie Le Constellation
2.Napisaliście: „Tymczasem szczegóły pokazują coś odwrotnego – srebro jest aktywem o najmniej pojemnych drzwiach ewakuacyjnych w całym segmencie metali szlachetnych (…)
Drobna uwaga.Srebro jest o wiele mniej płynnym rynkiem niż złoto,ale nie najmniej płynnym.Np. rynek platyny czy palladu jest jeszcze mniej płynny od rynku srebra,czyli srebro nie jest najmniej płynnym (z tego,co wiem ; )
Ja pisałem w komentarzu właśnie w taki sposób,ale nie twierdziłem,że srebro jest najmniej płynnym rynkiem : )
3.Nie pisałem w komentarzu,że dług w dolarach zwiększają Francja i Włochy,a tylko Polska.Domański zwiększyć chce zadłużenie w $ przez emisję obligacji,które to zadłużenie w $ zwiększyłoby się o prawie 50 % w stosunku do roku poprzedniego.Nie pisałem o Francji i Włoszech.Z tego,co wiem Francja i Włochy mają dług denominowany w euro
4. Poza tymi wskazówkami nie mam większych zastrzeżeń.Wyszło to całkiem,całkiem.Rozumiem,że przy udziale ai,ale narzędzie jak każde.Po prostu to lepsze pióro,ale jednak trzeba uważać ; )
Cześć!
Dzięki wielkie za odpowiedź. Błędy i nieścisłości w artykule już poprawione.
Co do pytań:
1. Oczywiście, że myśleliśmy, ale do tego jeszcze dość spora droga. Chcemy utrzymać pewien charakter treści, które się tu pojawiają, trochę inny niż prezentuje cały mainstream. Na razie myślimy jak najsprawniej osiągnąć rentowność tego projektu, bo póki co wszyscy pracujemy przy nim pro bono po godzinach. Nie mamy wielkich wymagań finansowych, dla nas liczy się idea i tworzenie wartości, a pieniądze to tylko/aż skutek uboczny. Oczywiście jak tylko projekt zacznie być rentowny będziemy mogli zrezygnować z dotychczasowych zawodów i poświęcić się w pełni temu, co tu tworzymy. Na razie reklamy wyłączyliśmy, bo bez sensu wkurzać czytelników dla kilku groszy… Sami nie lubimy reklam, ale mamy świadomość, że będzie trzeba osiągnąć jakiś konsensus i w tej kwestii. Na razie skala jest za mała.
2. Co do reklamowania książki – właśnie jesteśmy w trakcie wdrażania nowego działu, gdzie chcemy polecać wartościowe książki oraz kanały youtube, także jesteśmy jak najbardziej otwarci w przyszłości 🙂 On właśnie powstaje w celu potencjalnych przyszłych współprac.
Dzięki za wszystkie słowa pochwał i konstruktywnej krytyki, feedback jest dla nas bardzo ważny, w końcu robimy to dla ludzi, by uświadamiać. Co do błędów – to niestety nieuniknione, AI to jedno, ale drugie to praca wieczorami i często po nocach robi swoje, a chcemy ilościowo się wyrabiać i często dzieje się to niestety kosztem jakości, ale pracujemy nad tym sumiennie. Bardzo nam miło, że lubisz czytać do kawki! To nas utwierdza, że to co robimy ma sens. Podobnie jak Ty jesteśmy zmęczeni wszechobecnym marksistowsko-mainstreamowym nurtem i właśnie w tym celu powstał ten projekt. Zresztą dostaliśmy już dziesiątki banów za niepoprawne politycznie treści, ale to nas nie powstrzymuje, wręcz przeciwnie. Robimy swoje.
Jeszcze raz dzięki za wszystko, w razie pytań czy kontaktu to możesz też pisać na redakcja@cynicy.pl
Serdeczne pozdrowienia!