Wyciekły dokumenty. Agencja miała ukrywać zgony dzieci po szczepionkach COVID

Im więcej weryfikacji, tym mniej zgonów

Adrian Kosta
8 min czytania
Wyciekły dokumenty. Agencja miała ukrywać zgony dzieci po szczepionkach COVID

We wrześniu 2025 roku ówczesny komisarz amerykańskiej Agencji Żywności i Leków, dr Marty Makary, publicznie przyznał, że agencja bada doniesienia o zgonach dzieci po szczepieniu przeciwko Covid-19. Jak powiedział w wywiadzie dla CNN, „wiemy w FDA, że były dzieci, które zmarły z powodu szczepionki przeciwko Covid”. Już na tym etapie wewnątrz agencji trwał jednak ostry spór dotyczący tego, co naprawdę wykazały dowody oraz tego, czy opinia publiczna powinna kiedykolwiek zobaczyć pełne wyniki badań.

Według ustaleń serwisu MD Reports, który rozmawiał z obecnymi i byłymi urzędnikami agencji, doradcami oraz osobami wtajemniczonymi w wewnętrzne narady, atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. Wszyscy rozmówcy prosili o anonimowość, ponieważ nie byli upoważnieni do publicznego omawiania prac FDA. Jedna z osób zaznajomionych z dyskusjami ujęła to bez ogródek, mówiąc, że „naprawdę wyglądało to tak, jakby dochodziło do jakiegoś rodzaju tuszowania sprawy szczepionek przeciwko Covid-19”. W centrum kontrowersji znalazł się wewnętrzny przegląd kierowany przez dr Tracy Beth Høeg, lekarkę i naukowiec, która pracowała wówczas jako starsza badaczka w wydziale do spraw szczepionek FDA.

covid

Przegląd, który wyciekł, zanim ujrzał światło dzienne

Urzędnicy przeanalizowali około 96 zgłoszeń dotyczących zgonów dzieci przesłanych do systemu VAERS, rządowej bazy danych służącej do wykrywania potencjalnych zdarzeń niepożądanych powiązanych ze szczepionkami. Przegląd obejmował dokumentację medyczną, raporty z sekcji zwłok oraz wyniki badań patologicznych. Po analizie około 25 zgonów uznano za wystarczająco poważne, by poddać je dyskusji na wysokim szczeblu wewnątrz agencji.

Wyniki miały zostać zaprezentowane we wrześniu 2025 roku na spotkaniu Doradczego Komitetu do spraw Praktyk Immunizacyjnych przy CDC. Zanim jednak do tego doszło, szczegóły przeglądu wyciekły do „New York Times” oraz „Washington Post”. Høeg błyskawicznie znalazła się w centrum intensywnego zainteresowania mediów i krytyki ze strony zwolenników szczepień oraz niewymienionych z nazwiska urzędników.

Zarzucano jej, że zbyt mocno opiera się na zgłoszeniach z VAERS i wyolbrzymia wstępne ustalenia. Część personelu rzekomo starała się podważyć jej wiarygodność poprzez ujawnienie szczegółów przeglądu. Wyciek skutecznie przekreślił plany publicznej dyskusji na forum komitetu i pogłębił podziały wewnątrz FDA w kwestii dalszego postępowania.

Linie podziału były wyraźne. Niektórzy urzędnicy uważali, że ustalenia uzasadniają wprowadzenie ostrzejszych ostrzeżeń i większej przejrzystości. Inni obawiali się, że publiczne przyznanie się do zgonów dzieci zniszczy zaufanie do szczepionek. Jedno ze źródeł, odnosząc się do przypadków zapalenia mięśnia sercowego oraz raportów z krajów takich jak Korea i Izrael, stwierdziło wprost, że „wiemy, że dochodzi do tych zgonów z powodu szczepionki”.

CYNICZNYM OKIEM: Zebrano dane o zgonach dzieci, a potem główny spór dotyczył nie tego, ile ich było, lecz tego, czy obywatelom wolno się o tym dowiedzieć. Przejrzystość kończy się tam, gdzie zaczyna się reputacja instytucji.

Im więcej weryfikacji, tym mniej zgonów

Kontrowersje przybrały na sile, gdy ówczesny szef do spraw szczepionek, dr Vinay Prasad, nakazał przeprowadzenie dodatkowego dochodzenia w sprawie zgonów zidentyfikowanych w przeglądzie. Miesiące później kolejny wyciek ponownie wyciągnął sprawę na widok publiczny. W listopadzie 2025 roku upubliczniono wewnętrzną notatkę służbową, w której Prasad przyznał, że co najmniej dziesięcioro dzieci zmarło po przyjęciu szczepionki przeciwko Covid-19 i z jej powodu.

Prasad opisał te ustalenia jako „głębokie objawienie”. W notatce napisał, że „szczepionki przeciwko Covid-19 doprowadziły do śmierci dzieci”, dodając, że „dr Hoeg miała rację w swojej ocenie”. Notatka wywołała kolejną falę krytyki, w której zarzucano mu wyolbrzymianie dowodów przed sfinalizowaniem analizy przez agencję.

Późniejsza analiza FDA, opisana 5 grudnia przez serwis Inside Medicine, korzystała z ram przyczynowo-skutkowych Światowej Organizacji Zdrowia. Sklasyfikowała ona zero zgonów jako „pewne”, dwa jako „prawdopodobne” i pięć jako „możliwe”. Osoby zaangażowane w rozmowy twierdziły jednak, że wewnątrz agencji stale rosła presja, by przy każdej kolejnej weryfikacji obniżać rangę ustaleń.

Jedno ze źródeł nie kryło wątpliwości, mówiąc, że „wyglądało na to, że istniała ogromna presja, aby stale zmniejszać liczbę zgonów”. Inne ujęło to jeszcze ostrzej, stwierdzając, że dane torturowano, aby uzyskać coś bardziej strawnego. W tym samym czasie narastało napięcie wokół kolejnej nierozstrzygniętej kwestii, czyli pozostałości zanieczyszczeń DNA w szczepionkach mRNA.

Problem ten pojawiał się wielokrotnie podczas dyskusji komitetu doradczego w 2025 roku, a jego członkowie domagali się dodatkowych informacji na temat poziomów DNA oraz badań nad biodystrybucją z udziałem nanocząstek lipidowych. Realizacja tych wniosków była wielokrotnie opóźniana. Jedna z osób wskazała dr. Davida C. Kaslowa, dyrektora Biura Badań i Przeglądu Szczepionek, jako urzędnika odpowiedzialnego za kontakty z komitetem, a inna opisała go jako postać, która blokowała temat zanieczyszczenia DNA.

Sprawa przyciągnęła uwagę Kongresu. W maju 2026 roku senator Ron Johnson napisał list do sekretarza zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr., powołując się na memorandum FDA badające zgony dzieci. Johnson stwierdził, że dokumenty te budzą obawy co do potencjalnego tuszowania ryzyka związanego z bezpieczeństwem szczepionek.

List potwierdził, że urzędnicy przeanalizowali 96 zgonów dzieci i ostatecznie sklasyfikowali siedem przypadków jako możliwie lub prawdopodobnie powiązane ze szczepieniem. Przyznano w nim również, że śmiertelne przypadki zapalenia mięśnia sercowego stanowiły „nowe informacje dotyczące bezpieczeństwa”. Udokumentowano też dyskusje na temat zmienionych etykiet ostrzegawczych.

CYNICZNYM OKIEM: Najpierw zgon jest „pewny”, potem „prawdopodobny”, w końcu jedynie „możliwy”. Wystarczy odpowiednio długo przeglądać te same akta, a liczba ofiar topnieje w oczach. Statystyka jako sztuka znikania.

Wewnętrzny spór rozszerzył się poza same zgony i przerodził w szerszą walkę o ostrzeżenia. Høeg przedstawiła wewnętrzną prezentację, w której argumentowała, że szczepionki mRNA wymagają ostrzeżenia w czarnej ramce. Jest to najsilniejsze ostrzeżenie FDA, zarezerwowane dla produktów powiązanych z poważnymi uszczerbkami na zdrowiu lub śmiercią. Proponowane ostrzeżenie wyraźnie uznawałoby ryzyko śmierci u dzieci.

Jedno ze źródeł zaznajomionych z dyskusjami uznało taki krok za oczywisty, mówiąc, że „jeśli szczepionka ma potencjał wywoływania śmierci u dzieci, uważam, że powinno to znaleźć się na etykiecie”. Propozycja Høeg została jednak ostatecznie odrzucona. W grudniu 2025 roku Makary publicznie potwierdził tę decyzję, argumentując, że wcześniejsze obawy pojawiły się podczas początkowego wdrażania schematu wielodawkowego i mogą nie dotyczyć rocznych harmonogramów szczepień.

Według rozmówców uporczywe dociekania Høeg coraz bardziej izolowały ją wewnątrz agencji. Jej przeniesienie z wydziału szczepionek do wydziału leków skutecznie zakończyło udział w tych dochodzeniach. Zaledwie tydzień przed publikacją doniesień została zwolniona po tym, jak odmówiła złożenia rezygnacji ze stanowiska.

Do dnia dzisiejszego FDA nigdy nie opublikowała pełnego przeglądu zgonów dzieci obejmującego 96 zgłoszeń VAERS ani wielu zmienionych wersji późniejszych analiz. Jak gorzko zapytało jedno ze źródeł, po co w ogóle zbierać te raporty, skoro nie zamierza się wyjaśnić opinii publicznej, co się w nich znajduje. Miesiące po wybuchu pierwszych sporów agencja wciąż mierzy się z pytaniami o to, co urzędnicy wiedzieli, kiedy się o tym dowiedzieli i dlaczego nie opublikowali niezwłocznie wyników swoich dochodzeń.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *