Wbrew triumfalistycznym twierdzeniom administracji Trumpa, jakoby amerykańska blokada Cieśniny Ormuz rzuciła Iran na liny, poufna analiza CIA wskazuje, że kraj ten może wytrwać jeszcze trzy lub cztery miesiące, jeśli nie dłużej. Treść analizy została po raz pierwszy opublikowana przez „Washington Post”, który przypisał te ustalenia trzem obecnym i jednemu byłemu urzędnikowi mającym wgląd w dokument. W drugim rażącym zaprzeczeniu narracji Białego Domu amerykański wywiad ocenia, że większość irańskich zapasów rakietowych sprzed wojny pozostaje nienaruszona.
W ostatnich tygodniach na sile przybierała narracja, zgodnie z którą niezdolność Iranu do swobodnego eksportu ropy naraża jego infrastrukturę energetyczną na nieuchronne ryzyko uszkodzeń typu shut-in, czyli wynikających z konieczności zamknięcia odwiertów po wyczerpaniu zdolności magazynowych. Scenariusz ten zyskał na wiarygodności, gdy ekspert sektora naftowego z irańskiej Izby Gospodarczej wyznał „New York Times”, jak stwierdził, że „blokada morska jest znacznie poważniejszym zagrożeniem niż nawet wojna, a obecny impas musi zostać przełamany, ponieważ eksport naszej ropy i energii oraz los naszych rafinerii są teraz zagrożone”.
Tankowce, koleje i kreatywna księgowość
Urzędnicy zaznajomieni z nową analizą CIA przekazali jednak „Postowi”, że Iran skutecznie wykorzystuje różne sposoby maksymalizacji magazynowania. Składuje ropę na pustych tankowcach oraz ogranicza przepływ z odwiertów, by zapobiec uszkodzeniom instalacji. Jeden z urzędników podsumował szersze skutki gospodarcze blokady krótko, jak stwierdził, że „sytuacja nie jest ani w przybliżeniu tak tragiczna, jak niektórzy twierdzili”.
Co więcej, szacunki CIA mówiące o trzech lub czterech miesiącach zapasu mogą nawet niedoszacowywać wytrzymałości Iranu. Jeden z rozmówców gazety wskazał na potencjał zwiększenia eksportu drogą lądową, ujawniając, że „istnieje przekonanie, że mogliby zacząć przesyłać część ropy koleją przez Azję Środkową”. To otwiera furtkę, której administracja Trumpa wyraźnie nie wzięła pod uwagę w swojej publicznej retoryce.
CYNICZNYM OKIEM: Biały Dom ogłasza zwycięstwo, gdy ofiara dopiero przygotowuje pociągi towarowe. Blokada morska jest spektakularna na zdjęciach satelitarnych, ale ropa znajdzie drogę nawet wąskotorówką, jeśli kupiec ma gotówkę.
Rakiety, drony i niewygodne procenty
Drugi front, na którym CIA podważa wersję rządową, dotyczy stanu irańskiej armii. W środę Trump twierdził, że zapasy rakietowe Iranu są jedynie cieniem tego, czym były przed wspólnym atakiem Izraela i Stanów Zjednoczonych. Poufna analiza CIA maluje obraz zupełnie odmienny.
Według ustaleń wywiadu Iran zachowuje około 75 procent swoich przedwojennych zasobów wyrzutni mobilnych oraz około 70 procent przedwojennych zapasów rakiet. Co istotniejsze, istnieją dowody, że reżim był w stanie odzyskać i ponownie otworzyć prawie wszystkie swoje podziemne magazyny, naprawić część uszkodzonych pocisków, a nawet zmontować nowe rakiety, które były bliskie ukończenia w momencie wybuchu wojny.
Sytuacja w segmencie bezzałogowców wygląda dla Iranu jeszcze korzystniej, biorąc pod uwagę ich niższy koszt i łatwość montażu w małych zakładach. To zdolność, która pozwala Teheranowi dalej paraliżować handel wypływający z Zatoki Perskiej. Danny Citrinowicz, starszy badacz w telawiwskim Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym, w rozmowie z „Postem” ujął to dosadnie, jak powiedział, że „wystarczy jeden dron, by uderzyć w statek, a nikt nie udzieli ubezpieczenia” jednostkom przepływającym przez Cieśninę Ormuz.
Niektórzy obserwatorzy postrzegają ten i inne przecieki jako celową próbę podwładnych administracji, by odciągnąć Stany Zjednoczone od ponownej eskalacji wojny rozpoczętej przez Waszyngton i Izrael 28 lutego. Matthew Hoh, starszy wykładowca w Eisenhower Media Network zrzeszającej byłych żołnierzy, funkcjonariuszy wywiadu i dyplomatów, ocenił to bez ogródek, jak napisał, że „najnowszy przeciek z amerykańskich instytucji wojskowych i wywiadowczych zadaje kłam środowisku Fox News i pokazuje amerykański aparat wojskowy oraz wywiadowczy zdesperowany, by zapobiec powrotowi Ameryki do wojny przeciwko Iranowi”. Hoh dodał, że nigdy nie widział tak celowego i skoordynowanego wysiłku CIA, Pentagonu i innych stron, by utrzymać USA z dala od wojny wbrew politycznym zwierzchnikom.
CYNICZNYM OKIEM: Wywiad sabotuje politykę prezydenta przeciekami, prezydent ogłasza zwycięstwo wbrew wywiadowi, a ropa płynie tankowcami-magazynami. Demokracja działa najlepiej, gdy nikt już nie wie, kto naprawdę rządzi.
Biały Dom nie zamierza ustępować pola w wojnie narracji. Poproszona o komentarz rzeczniczka Anna Kelly powtórzyła triumfalistyczną retorykę administracji, jak oświadczyła, że „podczas operacji Epic Fury Iran został zmiażdżony militarnie. Teraz jest duszony ekonomicznie”. Kelly dodała, że irański reżim doskonale wie, że ich obecna rzeczywistość jest nie do utrzymania, a prezydent Trump „trzyma wszystkie asy w rękawie, podczas gdy negocjatorzy pracują nad doprowadzeniem do porozumienia”.
Pytanie o wytrzymałość Iranu w obliczu blokady jest jednak tylko jedną stroną medalu. Drugą jest pytanie, jak długo status quo zniesie sama gospodarka światowa, dla której każdy tydzień napięcia w Cieśninie Ormuz oznacza wyższe ceny ropy, droższe ubezpieczenia frachtu i rosnące ryzyko, że lokalny konflikt przerodzi się w globalną katastrofę gospodarczą o trudnym do oszacowania zasięgu. W obliczu nadciągającej wieloletniej destabilizacji to pytanie nie dotyczy już wyłącznie Waszyngtonu i Teheranu, lecz każdej stolicy zależnej od stabilności globalnego handlu energią.



