Wojna z Iranem wkracza w tym tygodniu w 40. dzień walk. To ogromna różnica w porównaniu z zaledwie „czterema dniami”, które niektórzy urzędnicy administracji USA przedstawiali jako możliwy optymistyczny harmonogram na samym początku operacji „Epic Fury”. Według portalu Iran War Cost Tracker, amerykańska operacja wojskowa kosztowała do tej pory ponad 43 miliardy dolarów – kwotę wyliczoną głównie na podstawie briefingu Pentagonu dla Kongresu z 10 marca, w którym ujawniono, że Waszyngton wydał 11,3 miliarda dolarów w ciągu pierwszych sześciu dni wojny. Ten sam briefing wskazywał, że Pentagon planował wydawać co najmniej dodatkowy miliard dolarów dziennie.

Rzeczywisty koszt może być jednak znacznie wyższy. Serwis Axios podkreślił, że „USA angażują znaczną siłę ognia na Bliskim Wschodzie w walce z Iranem. Część z niej – warta miliardy dolarów – już nie powróci”.
„Setki amerykańskich żołnierzy zostało rannych, a 13 zginęło” – napisał Axios, dodając, że „część wyrafinowanego uzbrojenia, od odrzutowców stealth po radary, została wyeliminowana z walki”.

CYNICZNYM OKIEM: Cztery dni miały wystarczyć – minęło czterdzieści, a jedyne, co rośnie zgodnie z planem, to rachunek. Miliard dziennie brzmi abstrakcyjnie, dopóki nie policzy się, ile szkół można za to wybudować.
Lista strat – od F-35 po pralnię na lotniskowcu
Potwierdzono uszkodzenie lub zniszczenie poważnego sprzętu wojskowego, w tym jednego F-35A, jednego Boeinga E-3 Sentry, radaru AN/TPY-2, trzech F-15E Strike Eagle, wielu tankowców KC-135 Stratotanker oraz licznych dronów MQ-9 Reaper. Część strat mogła nie zostać jeszcze ujawniona opinii publicznej.
Axios wskazał na koszty związane z wymianą radaru w bazie Al Udeid w Katarze oraz naprawami lotniskowca Gerald R. Ford, na którym w zeszłym miesiącu wybuchł wielogodzinny pożar. Oficjalna narracja o pożarze w pralni stała się przedmiotem ogromnych spekulacji i sceptycyzmu, a superlotniskowiec przechodzi długotrwałe naprawy awaryjne w porcie w Splicie w Chorwacji.
Pomimo rosnących kosztów i strat, Kongres wciąż nie przyjął rezolucji o uprawnieniach wojennych. Nie odbyła się żadna realna debata nad zasadnością konfliktu wśród przedstawicieli narodu.
Niezależny dziennikarz Lee Fang podsumował sytuację ostrzegawczą paralelą.
„Z dokumentów dotyczących Afganistanu dowiedzieliśmy się, że wszystko, co Pentagon i media kablowe mówiły nam o tamtej okupacji, było kłamstwem. USA osadziły znienawidzonych pedofilskich lordów narkotykowych, by rządzili tym krajem, podczas gdy kontrahenci plądrowali miliardy. Wojna z Iranem jest dziesięciokrotnie bardziej oparta na kłamstwach”.
CYNICZNYM OKIEM: Ameryka wydaje miliard dziennie na wojnę, której Kongres nie raczył nawet formalnie zatwierdzić – demokracja w najlepszym wydaniu, gdzie decyzję o bombardowaniu podejmuje prezydent, a rachunek i tak płaci podatnik.
Licznik bije dalej, a sytuacja może się znacznie pogorszyć. Przy braku perspektyw na szybkie zawieszenie broni i wyczerpywaniu zapasów kluczowej amunicji, 43 miliardy dolarów mogą okazać się jedynie zaliczką na konflikt, który – jak sugeruje coraz więcej analityków – może trwać latami.



