Witamina C działa jak naturalny botoks, skuteczniej niż kosmetyki

Krążąca we krwi przenika do wszystkich warstw skóry

Adrian Kosta
5 min czytania

W świecie, w którym branża kosmetyczna inwestuje miliardy w obietnicę „odmładzających” kremów, naukowcy z Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii odkryli coś znacznie prostszego: to, co jemy, może działać silniej niż to, co nakładamy na skórę.

Badanie opublikowane w International Journal of Investigative Dermatology dowodzi, że spożywanie witaminy C zwiększa gęstość skóry, poprawia jej regenerację i stymuluje produkcję kolagenu.

witamina c

CYNICZNYM OKIEM: Wydawaliśmy fortuny na serum w szklanych fiolkach, a sekret młodości okazał się tkwić w… kiwi z warzywniaka.

Osiem tygodni, realna różnica. Kolagen rośnie od środka

Eksperyment był zaskakująco prosty. Dwudziestu czterem uczestnikom w Nowej Zelandii i Niemczech zalecono, by przez osiem tygodni codziennie zjadali dwa kiwi – porcję odpowiadającą mniej więcej 250 miligramom witaminy C. Wyniki mówiły same za siebie: po upływie dwóch miesięcy badani mieli wyższą gęstość skóry i szybsze tempo regeneracji komórek naskórka.

Naukowcy zaobserwowali, że witamina C nie tylko przedostaje się do krwiobiegu, ale akumuluje się we wszystkich warstwach skóry, od zewnętrznej po najgłębsze.

„Zaskoczyła nas ścisła korelacja między poziomem witaminy C w osoczu a jej zawartością w skórze – była znacznie silniejsza niż w jakimkolwiek innym narządzie” – powiedziała prof. Margreet Vissers, autorka badania.

Witamina C jest kluczowa w procesie syntezy kolagenu – białka, które nadaje skórze sprężystość i jędrność. Z czasem jego ilość spada, co prowadzi do utraty elastyczności i powstawania zmarszczek. Dostarczenie witaminy C od wewnątrz to sygnał dla organizmu, by przyspieszył produkcję nowych włókien kolagenowych.

„Po raz pierwszy zademonstrowaliśmy, że witamina C krążąca we krwi przenika do wszystkich warstw skóry i poprawia jej funkcje” – dodaje Vissers.

CYNICZNYM OKIEM: Wniosek jest prosty – odświeżenie cery nie wymaga botoksu, tylko zwykłych mitochondriów w stanie zachwytu.

Dlaczego suplement zadziała słabiej niż kiwi? Więcej niż antyoksydant

Od lat kosmetyki z witaminą C uchodzą za podstawę pielęgnacji. Jednak – jak przypominają naukowcy – organizm chłonie ją znacznie efektywniej z pożywienia niż przez skórę. Jest rozpuszczalna w wodzie, a bariera naskórka skutecznie utrudnia jej wchłanianie z kremów czy serum.

Jak tłumaczy Vissers, skóra najwyraźniej priorytetowo absorbuje witaminę C z krwiobiegu, szczególnie w warstwie zewnętrznej (epidermie), która codziennie wystawiona jest na szkodliwe działanie światła i zanieczyszczeń.

Z kolei Kathy Feld‑Berkowitz z nowojorskiego Northwell Health dodaje, że działanie witaminy C jest silniejsze, gdy występuje w połączeniu z innymi składnikami pokarmowymi. Nie bez powodu natura pakuje ją w owoce i warzywa, a nie w kapsułki.

Poza wpływem na kolagen, witamina C pełni w organizmie rolę antyoksydantu, neutralizującego wolne rodniki, które uszkadzają komórki i przyspieszają starzenie. Wspiera także układ odpornościowy oraz bierze udział w gojeniu ran.

Feld‑Berkowitz uspokaja jednak, że większość ludzi spożywa jej wystarczająco dużo. Bogate źródła to nie tylko kiwi, ale również cytrusy, truskawki, jarmuż, papryka, kapusta i ziemniaki. Nadmiar tej witaminy jest praktycznie nieszkodliwy, gdyż organizm sam się jej pozbywa przez nerki.

Dodatkowa suplementacja przydaje się jedynie w przypadkach niedożywienia, chorób układu pokarmowego czy osłabionej wchłanialności.

Dieta zamiast skalpela

Jak wskazuje prof. Vissers, już 250 miligramów witaminy C dziennie – ilość, jaką zawierają dwie porcje owoców lub warzyw – wystarcza, by utrzymać jej optymalny poziom w krwi i w skórze.

To odkrycie wpisuje się w coraz silniejszy trend „nutrikosmetyki” – dbania o wygląd poprzez zbilansowaną dietę, nie przez coraz droższe kremy. O ile suplementy obiecują „eliksir młodości”, o tyle nauka po prostu mówi: jedz normalnie, ale mądrze.

CYNICZNYM OKIEM: Biotechnologia się stara, marketing się wspina – a natura wciąż wygrywa jednym kiwi dziennie.

Badanie z Nowej Zelandii potwierdza intuicję starszą niż przemysł kosmetyczny: to, co jesz, widać na twarzy. Ścisły związek między poziomem witaminy C we krwi a kondycją skóry oznacza, że kolacja z warzyw i owoców może działać skuteczniej niż zestaw zabiegów przeciwstarzeniowych.

Nie chodzi o cud, lecz o prostą biochemię – dostarczając paliwo dla fibroblastów (komórek produkujących kolagen), wspieramy naturalną odbudowę struktury skóry. Rezultat: większa gęstość, lepsza regeneracja, jaśniejszy koloryt.

To nie znaczy, że trzeba porzucać kosmetyki, ale że warto spojrzeć do kuchni, zanim zajrzymy do drogerii.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *