Na wyspie Prince of Wales w południowej Alasce dzieje się coś, czego nikt wcześniej nie widział: szare wilki zaczęły polować na wydry morskie. Zwierzęta, które od tysięcy lat kojarzone są z lasem i jeleniami, wchodzą do wody po zdobycz – zwinne, pływające stworzenia z oceanu. Naukowcy próbują zrozumieć, jak to w ogóle możliwe i co ten fakt mówi o ewolucji ekosystemów.

Badaniem kieruje Patrick Bailey z Uniwersytetu Rhode Island. Jego zespół chce ustalić, w jaki sposób populacje nadbrzeżnych wilków przystosowały się do nowego środowiska i jak ta zmiana wpływa na przyrodę wokół. Bailey podkreśla, że granice między lądem, a morzem są w naturze mniej wyraźne, niż sądzimy. Rola drapieżników, które przemieszczają się między tymi środowiskami, może sięgać znacznie dalej niż dotąd przypuszczano.
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy wilk zaczyna nurkować, to nie znak końca świata – to po prostu przyroda pokazująca, że adaptacja jest lepsza od tradycji.
Trop w zębach i kamerach
Czy wilki zawsze polowały na wydry, tylko nikt tego nie zauważył? Aby to sprawdzić, naukowcy analizują zęby i kości wilków z muzealnych kolekcji i współczesnych znalezisk. Za pomocą tzw. analizy izotopowej można odczytać z nich dietę zwierzęcia sprzed lat – niczym z rocznych słojów drzewa.
Badacze instalują także kamery w trudno dostępnych częściach wyspy, by uchwycić moment polowania. Wiadomo już, że wilki rzeczywiście jedzą wydry, lecz bez dowodów na to, jak je chwytają – w wodzie lub na brzegu – pozostają tylko hipotezy.
Do projektu dołączyli lokalni eksperci: biolog Gretchen Roffler i technik terenowy Michael Kampnich. To oni pomagają orientować się w surowym terenie, gdzie eksperymenty naukowe potrafią błyskawicznie przegrać z alaską pogodą i inteligencją samych wilków.
Ukryta cena morskiej diety
Nowe zwyczaje drapieżników niosą jednak zagrożenie. Wydry magazynują w organizmach toksyczny metylortęć, którą później przejmują ich drapieżcy. W wątrobie wilków morskich zmierzono stężenie tej substancji nawet 278 razy wyższe niż u wilków żyjących w głębi lądu. Może to zaburzać ich płodność i zachowania oraz prowadzić do zatrucia całych populacji.
Bailey zapowiada, że badania rozszerzą się na inne regiony i porównają budowę czaszek wilków z różnych populacji. Chce sprawdzić, czy adaptacja do życia wzdłuż wybrzeży wpływa na ewolucję gatunku. Dla nauki to też szerszy symbol – że granica między ekosystemami przestaje być oczywista, a tam, gdzie są drapieżcy, świat zaczyna się łączyć na nowo.
Alaskańskie wilki nie są już tylko mieszkańcami lasu. Przypominają, że nawet na końcu świata natura wciąż potrafi pisać opowieści, których nikt nie spodziewał się przeczytać.


