Wielka Brytania buduje własne FBI ze sztuczną inteligencją

Policja przyszłości – jeden system, zero prywatności

Adrian Kosta
6 min czytania

Wielka Brytania po raz kolejny próbuje zreformować swoje struktury bezpieczeństwa, tym razem w stylu zza oceanu. Nowa Narodowa Służba Policyjna (National Police Service) – zapowiedziana przez minister spraw wewnętrznych Shabanę Mahmood – ma być „brytyjskim FBI”, które przejmie walkę z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną. Ale tam, gdzie jedni widzą odwagę modernizacji, inni dostrzegają narodziny cyfrowego Lewiatana.

wielka brytania
Zdjęcie minister spraw wewnętrznych Shabany Mahmood przemawiającej w Izbie Gmin w Londynie, Anglia. Parlament Wielkiej Brytanii/PA

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy państwo mówi, że potrzebuje więcej oczu, najczęściej chodzi o twoją twarz.

Policja przyszłości – jeden system, zero prywatności

Reforma zakłada likwidację 43 lokalnych jednostek policji w Anglii i Walii i przekształcenie ich w dwanaście regionalnych superkomend. Wraz z nimi powstanie centralny organ o zasięgu ogólnokrajowym – NPS – z uprawnieniami zbliżonymi do FBI.

Nowa struktura ma korzystać z „najnowocześniejszych technologii”, a rząd przeznaczy na ten cel 115 milionów funtów w ciągu trzech lat. Sercem projektu będzie świeżo powołane centrum Police.AI, które ma wspierać funkcjonowanie służb poprzez automatyzację i sztuczną inteligencję.

Najbardziej kontrowersyjna część planu to jednak rozszerzenie systemu rozpoznawania twarzy. Liczba pojazdów monitorujących ma wzrosnąć z 10 do 50, a sieć kamer obejmie cały kraj. Mahmood uspokaja: „Kiedyś odcisk palca też był symbolem utraty wolności – dziś nikt nie wyobraża sobie policji bez niego.”

CYNICZNYM OKIEM: Dziś twój odcisk palca wystarcza, jutro system rozpozna cię po tym, jak mrugasz, pojutrze – po tym, jak oddychasz.

Krytycy reformy ostrzegają, że nowa struktura to euroamerykańska wersja chińskiego modelu nadzoru. Brytyjska badaczka etyki sztucznej inteligencji Eleanor „Nell” Watson nazwała to „budową infrastruktury państwa inwigilacji pod przykrywką walki z przestępczością.”

Co szczególnie niepokojące, w Wielkiej Brytanii nadal nie istnieje odrębne prawo regulujące użycie technologii rozpoznawania twarzy przez policję. Oznacza to, że tysiące obrazów będą przetwarzane bez wyraźnych granic, z definicji w strefie szarej pomiędzy bezpieczeństwem a prywatnością.

Zwolennicy uspokajają, że algorytmy pomagają „łapać przestępców na listach poszukiwanych”, lecz coraz częściej trafiają w niewinnych. Pomylone identyfikacje, błędy techniczne i dyskryminacja algorytmiczna to już nie teoretyczne zagrożenia, ale coraz częstsze przypadki w praktyce.

Centralizacja – cudowny lek czy nowy potwór biurokracji?

NPS ma zastąpić dotychczasową National Crime Agency i działać w całej Wielkiej Brytanii, choć – jak podkreślają Szkoci – w ich kraju tylko „za zgodą lokalnych władz.” Opozycja oskarża rząd o amerykanizację modelu brytyjskiego, który przez dekady opierał się na idei policing by consent – „policji z przyzwolenia, a nie z przymusu.”

Konserwatywny poseł Chris Philp ostrzegł, że tworzenie „megakomend” doprowadzi do oddalenia policji od obywateli. Według niego, doświadczenie pokazuje – jak londyńska Metropolitan Police, znana z afer i niskiej skuteczności – że rozmiar nie gwarantuje skuteczności.

Rząd się nie zgadza. Mahmood argumentuje, że świat przestępczy jest globalny, a policja wciąż lokalna. W dobie cyberprzestępczości, handlarzy ludźmi i transgranicznych siatek narkotykowych fragmentaryczny system z 1974 roku jest anachronizmem.

CYNICZNYM OKIEM: Reforma przypomina operację na otwartym sercu – tylko że pacjentem jest demokracja.

Mahmood przekonuje, że nowa struktura ma odciążyć lokalne komendy, aby mogły zająć się drobnymi sprawami – kradzieżami, włamaniami, rozbojami. Jak podkreślała w Parlamencie, „społeczeństwo mierzy się z epidemią codziennej przestępczości, która często pozostaje bezkarna.”

Statystyki mówią same za siebie: kradzieże wzrosły o 72 proc. od 2010 roku, a kradzieże telefonów – o 58 proc. Jednocześnie rząd chwali się spadkiem przestępczości z użyciem noża i rekordowo niskim poziomem morderstw w Londynie.

W tym sensie NPS ma być symbolem „twardej nowoczesności” – połączeniem technologii, centralnego dowodzenia i elastyczności charakterystycznej dla amerykańskich federalnych służb śledczych.

„Cyfrowe państwo prawa” czy państwo cyfrowej kontroli?

Ambitna wizja Mahmood ma jednak ciemną stronę. Coraz więcej ekspertów zwraca uwagę, że monitorowanie twarzy, ruchu i danych biometrycznych otworzy furtkę dla nadużyć, których żadne prawo nie zdąży jeszcze zakazać.

Bez jasnych zasad użycia sztucznej inteligencji w policji Wielka Brytania ryzykuje utratę reputacji bastionu wolności obywatelskich. Tymczasem porównanie sprzed wieku, do kontrowersji wokół odcisków palców, brzmi złudnie: odciski nie analizowały emocji, nie oceniały zachowania, nie przewidywały winy.

Nie sposób nie zauważyć, że pomysł NPS wpisuje się w globalny trend – łączący bezpieczeństwo z masową personalizacją danych. W świecie, w którym przestępczość jest cyfrowa, policja staje się siecią – a obywatel jej węzłem.

Być może brytyjskie FBI faktycznie zwiększy skuteczność w walce z przestępczością. Ale wraz z tym zwiększy też zdolność państwa do wglądu w życie każdego obywatela. A granica między ochroną, a kontrolą bywa cienka – i jeśli historia czegoś uczy, to tego, że państwa nie cofają się, gdy już tę granicę przekroczą.

CYNICZNYM OKIEM: W imię bezpieczeństwa oddajemy prywatność – jakbyśmy wierzyli, że kto widzi wszystko, ten z samego patrzenia staje się dobry.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *