Minął niecały tydzień od rozpoczęcia operacji „Epic Fury” i Waszyngton zdążył już wyprodukować własny konflikt – tym razem na korytarzach Kapitolu. Brian McGinnis, weteran Piechoty Morskiej z wojny w Iraku, został siłą usunięty z przesłuchania w Senacie po tym, jak publicznie zakwestionował wojnę z Iranem, doznając przy tym złamania ręki.
McGinnis przyjechał do Waszyngtonu z konkretnym celem. Wcześniej nagrał wideo na platformie X: „Jestem tutaj, aby wystąpić przeciwko Senatowi i zapytać ich, dlaczego zamierzają narażać naszych mężczyzn i kobiety na niebezpieczeństwo”. Podczas przesłuchania wstał z widowni i powiedział wprost: „Izrael jest powodem tej wojny. Ameryka nie chce toczyć tej wojny za Izrael”. Ochrona zaczęła go wynosić. Dłoń McGinnisa została uwięziona między drzwiami, a framugą – słychać było trzask.
CYNICZNYM OKIEM: Trump prowadził kampanię pod hasłem „żadnych nowych wojen o zmianę reżimu”, a weteran wojny w Iraku złamał rękę, próbując mu o tym przypomnieć. Kampanijne hasła mają krótki termin przydatności – krótszy niż czas gojenia kości.
Senator w stylu rugbysty
Do akcji wkroczył republikański senator z Montany Tim Sheehy, który – według „The Telegraph” – przyszedł z pomocą policji Kapitolu zmagającej się z usunięciem McGinnisa. Na nagraniu widać, jak Sheehy niemal szarżuje na weterana w stylu zawodnika rugby. Reuters potwierdził: McGinnis starł się z trzema funkcjonariuszami i w trakcie tego procesu doznał złamania ręki.
McGinnis do końca nie odpuszczał: „Wasza niezdolność do nazwania tego po imieniu pokazuje waszą nieudolność jako liderów” – krzyczał do senatorów podczas wyciągania go z sali. Scena była drastyczna nawet jak na waszyngtońskie standardy.
Pęknięcie wewnątrz MAGA
Incydent na Kapitolu to tylko symptom głębszego podziału. Trump przez całą kampanię obiecywał koniec wojen o zmianę reżimu na Bliskim Wschodzie – Irak, Afganistan, Libia, Syria to rozdziały, które miały pozostać zamknięte. Tymczasem zmasowany atak na Iran otwiera nowy. Weterani wojenni są pierwszymi, którzy to zauważają – i pierwszymi, którym nikt nie chce słuchać.
Wewnątrz ruchu MAGA zaczyna się otwarta debata o Iranie, a Lara Loomer publicznie atakuje McGinnisa, co tylko potwierdza, że linia podziału przebiega już nie między lewicą a prawicą, lecz przez sam obóz Trumpa.
CYNICZNYM OKIEM: Najbardziej antywojenny elektorat w historii nowożytnych kampanii prezydenckich właśnie ogląda, jak ich kandydat prowadzi nową wojnę na Bliskim Wschodzie. Dysonans poznawczy to nie problem – problem zaczyna się wtedy, gdy weteran traci rękę przy drzwiach Senatu.



