Wegetarianizm chroni przed nowotworami, ale nie wszystkimi

Wapń, B12 i niedobory - ukryty koszt źle zaplanowanej diety roślinnej

Adrian Kosta
6 min czytania
wegetarianizm rak dieta roślinna nowotwory badanie

Największe jak dotąd badanie dotyczące związku diety roślinnej z ryzykiem nowotworów właśnie trafiło na łamy czasopisma „Nature„. Obejmuje dane blisko 1,8 miliona osób obserwowanych średnio przez szesnaście lat. Wyniki są ciekawe, miejscami zaskakujące – i znacznie bardziej skomplikowane niż nagłówki, które za chwilę pojawią się w mediach społecznościowych.

Analiza powstała w ramach Konsorcjum ds. Ryzyka Raka u Wegetarian, powołanego przez naukowców z University of Oxford i National Cancer Institute w Bethesda. Dane pochodzą z dziewięciu długofalowych badań z Wielkiej Brytanii, USA, Indii i Tajwanu. Wśród badanych znalazło się ponad 1,6 miliona osób jedzących mięso, blisko 63 tysiące wegetarian i prawie 9 tysięcy wegan – co czyni to studium bezprecedensowym pod względem skali.

Co mówią liczby – i co przemilczają?

Wyniki dla wegetarian wyglądają imponująco na pierwszy rzut oka. W porównaniu z osobami jedzącymi mięso mieli oni o 21 procent niższe ryzyko raka trzustki, o 12 procent niższe ryzyko raka prostaty, o 28 procent niższe ryzyko raka nerki i o 31 procent niższe ryzyko szpiczaka. Peskatarianie – czyli osoby niejedzące mięsa, ale spożywające ryby – wypadli jeszcze lepiej w przypadku raka jelita grubego, notując ryzyko niższe o 15 procent.

Brzmi jak triumf diety roślinnej. I tu zaczyna się część, którą trudniej wcisnąć w infografikę.

Wegetarianie mieli jednocześnie o 93 procent wyższe ryzyko raka płaskonabłonkowego przełyku – to najsilniejsza statystycznie zależność odnotowana w całym badaniu. Weganie z kolei wykazali o 40 procent wyższe ryzyko raka jelita grubego – nowotworu, który zgodnie z dotychczasową wiedzą naukową powinien być przez dietę roślinną redukowany, nie zwiększany. Badacze sami przyznają, że wynik ten jest niezgodny z przewidywaniami i wymaga ostrożnej interpretacji.

Skąd ta niekonsekwencja? Naukowcy mają kilka hipotez. W przypadku wegan kluczowym podejrzanym jest wapń – a właściwie jego brak. Weganie wykluczają z diety produkty mleczne, co przekłada się na najniższe spożycie wapnia spośród wszystkich badanych grup. Wapń tymczasem jest składnikiem, który może chronić przed rakiem jelita grubego. Autorzy pracy spekulują, że właśnie ten niedobór – a nie brak mięsa jako taki – może stać za zaskakującym wynikiem.

Niedobory, które dieta roślinna lubi przemilczać

Badanie ujawnia coś, o czym entuzjaści diet roślinnych rzadko mówią głośno: wegetarianie i weganie są grupami szczególnie narażonymi na niedobory składników odżywczych, które mogą mieć znaczenie onkologiczne. Lista jest długa. Białko, witamina B12, witamina D, żelazo i selen o odpowiedniej biodostępności, witamina A, ryboflawina, cynk, jod, długołańcuchowe kwasy tłuszczowe omega-3 – we wszystkich tych kategoriach diety roślinne wypadają poniżej standardów odżywczych przyjętych dla diet omniwariańskich.

Sama dieta roślinna tych niedoborów nie generuje z definicji – generuje je jej niestaranna realizacja. Różnica jest istotna. Jak przypominają autorzy badania, „odpowiednio zaplanowane diety wegetariańskie i wegańskie są uważane za zdrowe i mogą zaspokajać potrzeby żywieniowe”. Słowo klucz: odpowiednio zaplanowane. W rzeczywistości większość wegan i wegetarian nie konsultuje swojej diety z dietetykiem i nie suplementuje regularnie witaminy B12 – a ta jest niezbędna do funkcjonowania układu nerwowego i niemal całkowicie nieobecna w produktach roślinnych.

Autorzy pracy uczciwie przyznają, że w przypadku raka prostaty i trzustki obserwowane zależności znikały, gdy analizę ograniczono wyłącznie do osób niepalących. To ważna informacja – sugeruje, że część korzyści obserwowanych u wegetarian może wynikać z ogólnie zdrowszego stylu życia tej grupy, a nie z samej diety. Wegetarianie statystycznie rzadziej palą, rzadziej piją alkohol, częściej ćwiczą. Izolowanie wpływu diety od tych zmiennych to metodologiczne wyzwanie, z którym nauka wciąż się zmaga.

wegetarianizm rak dieta roślinna nowotwory badanie

CYNICZNYM OKIEM: Przez pół wieku badań nad dietą roślinną i rakiem wyniki były niekonkluzywne, bo próby były za małe. Teraz mamy 1,8 miliona osób i seszesnaście lat obserwacji – i wyniki są złożone. Nauka robi postępy. Influencerzy żywieniowi nadal wiedzą lepiej.

Ostrożność jako wniosek – rzadko spotykana w dietetyce

Sami autorzy badania wielokrotnie podkreślają konieczność ostrożności w interpretacji wyników. Diety wegetariańskie i wegańskie różnią się znacznie w obrębie populacji i między nimi – co oznacza, że uśrednione wyniki mogą maskować istotne różnice między poszczególnymi osobami. Weganka w Wielkiej Brytanii starannie suplementująca B12 i jedząca zróżnicowane rośliny strączkowe i zielone warzywa to zupełnie inna kategoria zdrowotna niż weganin żywiący się głównie makaronem z sosem pomidorowym i okazjonalnym awokado.

Badacze zaznaczają też, że podwyższone ryzyko raka jelita grubego u wegan ustalono na podstawie zaledwie 93 przypadków w siedmiu badaniach – w pięciu z nich przypadków było mniej niż dziesięć. Przy tak małej próbie statystycznej każdy wniosek należy traktować jako sygnał do dalszych badań, nie jako pewnik.

Co wynika z tego wszystkiego dla przeciętnego zjadacza chleba – lub jego roślinnego odpowiednika? Ograniczenie czerwonego i przetworzonego mięsa pozostaje dobrze ugruntowanym zaleceniem onkologicznym. Dieta bogata w ryby, warzywa i produkty pełnoziarniste wiąże się z mierzalnie niższym ryzykiem kilku istotnych nowotworów. Całkowite wyeliminowanie produktów zwierzęcych przynosi pewne korzyści, ale generuje też ryzyka, których nie warto ignorować – zwłaszcza bez starannego uzupełniania niedoborów.

Nauka nie powiedziała, że wegetarianizm leczy raka. Powiedziała, że związki między dietą, a nowotworami są złożone, zależne od kontekstu i wymagają dalszych badań. To mniej chwytliwy nagłówek – ale znacznie uczciwszy.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *