Volkswagen stawia na „Made in China” – auta za połowę ceny

Koncern zainwestował 4 miliardy euro w Chinach od 2022 roku

Jarosław Szeląg
4 min czytania

Volkswagen ogłosił, że dzięki rozwojowi produkcji samochodów elektrycznych całkowicie w Chinach może zredukować koszty ich powstawania o połowę w porównaniu do produkcji w Niemczech. Firma zawdzięcza to szybszym cyklom rozwojowym, niższym kosztom pracy, łatwiejszemu dostępowi do baterii oraz bardziej efektywnemu łańcuchowi dostaw, podaje Financial Times.

Nowa, zaawansowana baza badawczo-rozwojowa w Hefei, wyposażona w ponad 100 laboratoriów testowych oprogramowania, sprzętu i systemów napędowych, umożliwia jednoczesne sprawdzanie i potwierdzanie wszystkich komponentów pojazdu. Thomas Ulbrich, szef technologii VW w Chinach, podkreśla, że to „całkowicie nowy poziom integracji”, który pozwala skrócić cykle decyzyjne i przyspieszyć innowacje o 30% względem poprzednich 50-miesięcznych harmonogramów.

Volkswagen planuje wprowadzenie około 30 modeli EV na rynek chiński w ciągu następnych pięciu lat, próbując odzyskać tempo na największym rynku samochodów elektrycznych, gdzie lokalna konkurencja, np. BYD czy Nio, szybko rośnie i ogranicza wcześniejszą dominację niemieckiego koncernu. Strategia zaczęła się od założenia „w Chinach, dla Chin”, ale teraz firma rozważa eksport modeli produkowanych w Chinach oraz wdrażanie chińskich technologii w swoich globalnych operacjach.

CYNICZNYM OKIEM: Volkswagen świetnie się bawi, tnąc koszty w Chinach i zacierając ręce nad zyskami, podczas gdy Europa biernie patrzy, jak robotnicy i inżynierowie przeprowadzają się na wschód. Produkować prosto i tanio, to święta nowa mantra, która wypiera tradycyjne niemieckie ambicje.

Inwestycje, partnerstwa i przyszłość elektrycznej ofensywy

Volkswagen zainwestował prawie 4 miliardy euro w Chinach od 2022 roku, między innymi poprzez współpracę z lokalnym partnerem Xpeng oraz finansowanie Horizon Robotics, z którą rozwija chipy AI dla systemów autonomicznej jazdy. Te działania zbiegają się z planami redukcji kosztów w Niemczech i oznaczają plan zwolnienia 35 000 osób do 2030 roku z powodu wysokich kosztów produkcji i słabego popytu w Europie.

Ralf Brandstätter, CEO Volkswagen Group China, podkreśla, że dzięki centrum badawczo-rozwojowemu w Hefei VW może projektować, testować i produkować kolejną generację inteligentnych, połączonych pojazdów idealnych dla chińskiego rynku, co skutkuje zdolnością szybkiego reagowania i pełnego wykorzystania trendów rynkowych.

Volkswagen rozwija także unikalną „China Electronic Architecture” – architekturę elektroniczną zaprojektowaną specjalnie dla chińskich samochodów elektrycznych, co jest pierwszym tego typu projektem prowadzonym wyłącznie w Chinach.

Europejska reakcja i globalna presja

Inni europejscy producenci, jak Renault, również starają się dopasować do chińskiego tempa, upraszczając komponenty i korzystając z lokalnych talentów inżynieryjnych. Jednak to Volkswagen wyróżnia się skalą inwestycji i zaawansowaniem projektów, które mogą radykalnie przedefiniować globalne łańcuchy produkcyjne samochodów elektrycznych.

Jednocześnie VW rozwija moce produkcyjne na trzech kontynentach – w Europie, Azji i USA – rozszerzając ofertę elektrycznych modeli i przygotowując się na konkurowanie z lokalnymi oraz międzynarodowymi producentami EV.

CYNICZNYM OKIEM: Volkswagen wrzuca bieg wyższy w Chinach, gdzie koszty i tempo rozwoju techniki są na zupełnie innym poziomie. Europa może się tylko przyglądać, a niemieckie fabryki stopniowo tracą znaczenie. To polityka przemysłu czy kapitulacja przed globalnym wyścigiem?

Szybciej, taniej i precyzyjniej – klucz do dominacji

Nowa strategia Volkswagena opiera się na skróceniu harmonogramu rozwojowego o 30%, z 50 miesięcy do około 35, dzięki integracji projektowania i testowania w Hefei, gdzie zespoły mogą pracować autonomicznie, bez konieczności ciągłej akceptacji z centrali w Niemczech. Ten model pozwala na szybsze dostosowywanie produktów do dynamicznie zmieniającego się rynku chińskiego oraz umożliwia wykorzystanie lokalnych zasobów technologicznych i logistycznych.

VW planuje nie tylko produkcję dla rynku chińskiego, lecz także eksportowanie modeli oraz innowacji do innych regionów, co może wkrótce uczynić centrum w Hefei jednym z najważniejszych ośrodków rozwoju globalnej oferty Volkswagena w segmencie pojazdów elektrycznych.

Volkswagen pokazuje, że przyszłość motoryzacji elektrycznej będzie tworzona tam, gdzie jest szybciej, taniej i bardziej innowacyjnie – a tym miejscem są dziś Chiny, nie Niemcy.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *