Wiceprezydent USA J.D. Vance ostro skrytykował przeciwników 28-punktowego planu pokojowego prezydenta Donalda Trumpa dla Ukrainy, nazywając ich zdanie „życiem w krainie fantazji”. Pomimo, że plan wzbudził silny sprzeciw, szczególnie w Europie, to właśnie on proponuje realne rozwiązania dla zakończenia konfliktu na Ukrainie.
Kluczowymi elementami planu są: zatrzymanie przemocy przy jednoczesnym zachowaniu suwerenności Ukrainy, akceptowalność porozumienia zarówno dla Rosji, jak i Ukrainy oraz maksymalizacja szans na trwały pokój, bez ryzyka ponownego wybuchu wojny. Vance podkreśla, że krytycy planu błędnie rozumieją jego założenia lub świadomie je wypaczają.
CYNICZNYM OKIEM: Idealizm nie wygrał wojny, a niektórzy chcą uwięzić Ukrainę w niekończącym się konflikcie, ignorując realia. Vance mówi wprost: więcej pieniędzy, broni i sankcji nie przyniosą zwycięstwa, tylko przedłużą cierpienia.
Główne punkty kontrowersyjnego planu
Plan przewiduje między innymi oddanie pod kontrolę Rosji ważnych obszarów ukraińskiego terytorium, w tym części Donbasu i Krymu, za to Rosja miałaby przekazać 100 miliardów dolarów na odbudowę Ukrainy, a sankcje zostałyby zniesione. Stawia to Kijów i jego sojuszników przed trudnym wyborem między utrzymaniem integralności terytorialnej, a zakończeniem krwawego konfliktu.
Vance wyraźnie zaznacza, że plan pokojowy musi być akceptowalny dla obu stron, co jest fundamentem jakiegokolwiek trwałego rozwiązania, choć zraża to zagorzałych przeciwników ustępstw wobec Rosji. Trump, idąc za tym planem, dał Ukrainie czas do czwartku („Dzień Dziękczynienia”), by zgodziła się na porozumienie, przypominając, że jeśli nie, część terytorium i tak zostanie utracona.
Reakcje i kontekst rozmów w Genewie
Rozmowy pokojowe zaplanowane na niedzielę w Genewie, prowadzone przez sekretarza stanu Marco Rubio, sekretarza armii Dana Driscolla i wysłannika Białego Domu Steve’a Witkoffa, pokazują silne zaangażowanie administracji Trumpa. Driscoll już prowadził negocjacje z prezydentem Zełenskim, który stoi wobec dylematu wyboru między zachowaniem godności, a utratą kluczowego sojusznika.
Wiceprezydent Vance podkreślił, że planowanie pokoju wymaga powrotu do realiów, a nie pozostawania w sferze wyobrażeń o łatwym zwycięstwie, jakie obiecują politycy i publicyści opowiadający się za dalszym zbrojeniem Ukrainy i naciskami na Rosję.
Tymczasem przywódcy UE przygotowują się do walki z administracją Trumpa w sprawie przyszłości Ukrainy.
CYNICZNYM OKIEM: To prawdziwa próba racjonalności wobec politycznego teatru – albo zrozumiemy, że wojna nie jest sportem, który można wygrać dzięki dopingowi, albo pozostaniemy skazani na jej ciągłe ofiary.


