USA zatwierdzają gigantyczne dostawy broni do Izraela i Arabii Saudyjskiej

USA pokrywają do 20% budżetu obronnego Izraela

Adrian Kosta
3 min czytania

Administracja prezydenta Donalda Trumpa zatwierdziła sprzedaż uzbrojenia o łącznej wartości 15,7 miliarda dolarów dla Izraela i Arabii Saudyjskiej, omijając procedurę kongresową. Decyzja, którą krytycy określają jako „otwarty afront wobec władzy ustawodawczej”, zbiegła się z nasileniem militarnej retoryki wobec Iranu i dalszą eskalacją napięć w regionie Zatoki Perskiej.

Część izraelskiego pakietu – o wartości 6,67 miliarda dolarów – obejmuje 30 śmigłowców szturmowych Apache za 3,8 mld dolarów oraz 3250 pojazdów opancerzonych Joint Light Tactical Vehicles za 1,98 mld. Dodatkowo Izrael otrzyma części zamienne i napędy do transporterów za 740 mln oraz lekkie śmigłowce użytkowe za kolejne 150 mln. Arabia Saudyjska natomiast kupi 730 pocisków przechwytujących Patriot w ramach kontraktu opiewającego na 9 mld dolarów.

USA dług
Dług USA. Źródło

CYNICZNYM OKIEM: W świecie, w którym pokój przechodzi w fazę beta, a dyplomacja ma status „wygasającej wersji próbnej”, zbrojenia zawsze instalują się bez pytania o zgodę.

Kongres obchodzi się milczeniem

Demokratyczny kongresman Gregory Meeks nazwał decyzję administracji „haniebną” i przypomniał, że to drugi przypadek obejścia kontroli legislacyjnej nad sprzedażą broni.

Jego zdaniem Biały Dom „odmawia współpracy w kluczowych kwestiach polityki wobec Gazy i Iranu”, ignorując obowiązkowy nadzór nad transakcjami tego typu.

Tymczasem rzecznicy administracji tłumaczą decyzję „koniecznością utrzymania bezpieczeństwa Izraela” – nawet przy rosnących oskarżeniach o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy.

Organizacje monitorujące sytuację wojenną twierdzą, że od czasu ogłoszenia rozejmu w październiku 2025 roku zginęło ponad 500 Palestyńczyków.

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy bombardowania odbywają się „dla bezpieczeństwa”, trudno już rozróżnić, kto broni pokoju, a kto tylko nowego kontraktu zbrojeniowego.

Cień wojny z Iranem

Nowe dostawy uzbrojenia wpisują się w szykowanie amerykańskiej armady w regionie – prezydent Trump określił grupę lotniskowca USS Abraham Lincoln mianem „pięknej flotylli” zmierzającej ku Zatoce Perskiej.

Tymczasem Iran zapowiada odwet na każde terytorium, z którego zostaną przeprowadzone ataki. Władze w Teheranie utrzymują, że nie chcą atakować sąsiadów, ale „każda baza, z której wystartuje samolot przeciwko Iranowi, stanie się celem”.

Państwa Zatoki – Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Kuwejt – odmówiły udostępnienia swojego terytorium i przestrzeni powietrznej na ewentualne operacje militarne, ostrzegając, że każda eskalacja zagrozi ich planom rozwojowym, takim jak saudyjski program Vision 2030.

W praktyce więc region balansuje na granicy – z bronią w ręku i polityką w zawieszeniu. Waszyngton sprzedaje sojusznikom kolejne systemy uzbrojenia w imię bezpieczeństwa, które coraz bardziej przypomina strategię gaszenia pożaru benzyną.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *