USA wydają 1 mld USD na metale ziem rzadkich – nowa era wyścigu

Kobalt, tantalu i skand, czyli surowcowa wojna o technologiczną przyszłość

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Przez ponad trzy miesiące byliśmy optymistami wobec firm wydobywających ziemie rzadkie, zanim media głównego nurtu zaczęły zwracać na ten temat uwagę. Podczas gdy mainstream dopiero dogania ten trend, Pentagon cicho zwiększa swój program gromadzenia zapasów minerałów o wartości miliarda dolarów, co zostało podkreślone przez Financial Times.

Miliard dolarów na kluczowe minerały – Pentagon nie zwalnia tempa

Według dokumentów Defense Logistics Agency (DLA), Departament Obrony USA podjął działania mające na celu zabezpieczenie do miliarda dolarów wartości minerałów takich jak kobalt, antymon, skand, tantal – w ramach globalnego wyścigu zmniejszania uzależnienia od Chin.

Były urzędnik obrony podsumował to trafnie:
„Na pewno szukają więcej, robią to rozważnie i na szeroką skalę.”

Chińskie embargo i zemsta

Przyspieszenie tych działań nastąpiło po tym, jak Chiny wprowadziły surowe ograniczenia w eksporcie ziem rzadkich, co zmusiło prezydenta Trumpa do odwołania planowanego spotkania z Xi Jinpingiem i zapowiedzi nałożenia 100% ceł.

Słowa Trumpa:
„Nie ma mowy, by Chinom pozwolono trzymać świat na krawędzi niewoli, ale wygląda na to, że taki był ich plan.”

Pentagon kontra globalna zależność od Chin

Stephanie Barna z Covington & Burling podkreśla, że zdolność Chin do zablokowania dostaw minerałów krytycznych miałaby bezpośredni, odczuwalny i negatywny wpływ na zdolności USA do utrzymania nowoczesnych technologii i przewagi strategicznej.

Konkretne plany zakupów i imponujące liczby

Financial Times podaje, że DLA planuje zakupy obejmujące kolejno:

  • 500 mln USD kobaltu,
  • 245 mln USD antymonu od U.S. Antimony Corp (USAC),
  • 100 mln USD tantalu,
  • 45 mln USD skandu od Rio Tinto i APL Engineered Materials.

Cena skandu, zwłaszcza od Rio Tinto, była wyższa niż oczekiwania rynku, co wskazuje na napięcie i niedobór surowca.

One Big Beautiful Bill – gigantyczne wsparcie legislacyjno-finansowe

Ustawa One Big Beautiful Bill (OBBA) przewiduje 7,5 miliarda dolarów na minerały krytyczne:

  • 2 miliardy na wzmocnienie rezerw krajowych,
  • 5 miliardów na rozwój łańcuchów dostaw w USA.

Byłe biura bezpieczeństwa dostaw minerałów są dziś dosłownie „nabrzmiałe gotówką”.

Skutki dla rynku – szoki podaży i wysokie ceny

Niektóre z obecnych skutków tego globalnego wyścigu to:

  • wzrost cen germanium na skutek ograniczeń eksportu chińskiego,
  • niemal podwojenie cen tlenku antymonu,
  • Pentagon rozważa też zakupy ziem rzadkich, wolframu, bizmutu i indu.

Solomon Cefai z Fastmarkets ostrzega, że dostawy poza Chinami nie będą w stanie sprostać zapotrzebowaniu DLA na poziomie, który sobie stawia.

CYNICZNYM OKIEM: To, co zaczęło się jako cichy, niepostrzeżony trend, dziś zamienia się w prawdziwy globalny wyścig zbrojeń – ale tym razem nie na czołgi czy rakiety, lecz na minerały, które stanowią kręgosłup nowoczesnych technologii.

Każdy dolar zainwestowany przez Pentagon to znak, że kolejna bitwa o dominację w przyszłości już trwa – i to na polu, które decyduje o przewadze technicznej i ekonomicznej narodów.

Dla wszystkich inwestorów i polityków to duże ostrzeżenie – nie można już ignorować ziem rzadkich, bo kto kontroluje te minerały, ten kontroluje przyszłość technologii i globalną władzę


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *