Straż Przybrzeżna USA przy wsparciu Departamentu Obrony przejęła kolejny tankowiec, który ostatnio stał w porcie Wenezueli, eskalując blokadę ogłoszoną przez prezydenta Trumpa, potwierdziła sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem. „Stany Zjednoczone będą ścigać nielegalny transport sankcjonowanej ropy finansującej narkoterroryzm – znajdziemy was i zatrzymamy” – napisała na X, podkreślając kampanię zakłócającą przepływy ropy z Wenezueli do Kuby i Chin.
Reuters cytuje trzech urzędników USA: to drugi taki przechwyt w ciągu tygodni, po zapowiedzi Trumpa o „całkowitej blokadzie” wszystkich sankcjonowanych tankowców – okręty wojenne USA otaczają Wenezuelę na wodach międzynarodowych, tworząc „największą armadę w historii Ameryki Południowej”. Trump ostrzega: „Blokada urośnie, szok będzie bezprecedensowy – dopóki nie zwrócą skradzionej ropy, ziemi i aktywów”.
CYNICZNYM OKIEM: Trump buduje flotę, Wenezuela traci tankowce – ropa płynie do Kuby i Pekinu, a USA gra w kanonierki. Maduro drży, Kuba następna w kolejce.

Ropa kontra reżim. Maduro otoczony – Pekin milczy?
Noem i siły USA dławią sankcjonowaną ropę, osłabiając Maduro i Kubę – Juan S. Gonzalez z ekipy Bidena: „Odetnijcie Wenezuelę, Kuba padnie”. Przejęcie w wodach międzynarodowych to prowokacja, z zespołami Straży Przybrzeżnej na czele większego zaplecza militarnego.
Brent spadł poniżej 60 dolarów za baryłkę (zamknięcie 60,57 USD) – traderzy ignorują eskalację.
Trump żąda zwrotu „skradzionych aktywów” – blokada ma zdestabilizować Caracas i osłabić Kubę, finansowaną wenezuelską ropą. Reuters: druga konfiskata w tygodniach, mimo braku reakcji Pekinu – czy Trump-Xi coś ugadali jesienią?
CYNICZNYM OKIEM: Tankowiec po tankowcu, armada rośnie – Trump straszy szokiem, ropa tanieje. Wenezuela broni suwerenności, USA rabują morza – karaibski poker z miliardami na szali.


