USA potajemnie dostarczyły Iranowi 6000 terminali Starlink

Donald Trump wspierał protesty technologią

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Administracja Donalda Trumpa potajemnie dostarczyła Irańczykom około 6000 terminali Starlink podczas styczniowych protestów gospodarczych, potwierdza Wall Street Journal. To pierwsza potwierdzona operacja bezpośredniego wsparcia technologicznego dla antyrządowych demonstracji w Iranie, realizowana mimo oficjalnych zaprzeczeń Waszyngtonu.

Dostawy miały miejsce po tym, jak irańskie władze odcięły internet i zabiły tysiące protestujących, tłumiąc największe od dekad bunty przeciwko kryzysowi walutowemu i rządom ajatollahów. Trump w czasie rzeczywistym mówił: „pomoc w drodze”, co teraz okazuje się dosłowne.

CYNICZNYM OKIEM: Media mówiły o „spontanicznych protestach”. Okazało się, że spontaniczność miała satelitarne Wi-Fi od SpaceX.

Koniec narracji o „spontaniczności”

Główne media utrzymywały, że demonstracje były „całkowicie pokojowe i oddolne”. WSJ rozwiewa wątpliwości: Starlink umożliwił komunikację mimo blokady sieci, a zdjęcia i filmy z protestów pokazują terminale SpaceX w użyciu.

Wcześniej sugerowano, że sprzęt trafił dzięki „aktywistycznym NGO”. Teraz wiadomo, że operacja była bezpośrednim działaniem USA, z wiedzą Trumpa – choć Biały Dom unika potwierdzenia jego osobistego rozkazu.

Irańskie władze oskarżały Waszyngton o „organizację zamieszek”, co Teheran nazywał „bez dowodów”. Dostawy Starlinku to twardy dowód ingerencji, choć Stany bagatelizują: „inicjatywa wolności internetowej”.

CYNICZNYM OKIEM: Gdyby Iran dostarczył Starlinki amerykańskim antytrumpowskim demonstrantom, Waszyngton nazwałby to „cyberterroryzmem państwowym”.

Technologia jako broń hybrydowa

Starlink w Iranie jest nielegalny, a władze wciąż tropią sieci przemytnicze. Terminale SpaceX pozwoliły protestującym omijać Wielki Firewall i koordynować działania mimo odcięcia od lokalnego internetu.

WSJ przyznaje, że operacja pokazuje większe zaangażowanie Trumpa w obalanie reżimu, niż dotąd ujawniono. Prezydent wspierał protestujących mimo ofiar wśród policji – co sugeruje obecność elementów zbrojnych wśród demonstrantów.

Amerykańskie służby specjalne od lat używają technologii do destabilizacji przeciwników. Starlink to ewolucja tej taktyki – satelitarna łączność dla rewolucji na żądanie.

USA oficjalnie promują „wolność internetu”, ale gdyby role się odwróciły – Iran rozdający sprzęt antyamerykańskim buntownikom – reakcja byłaby natychmiastowa. Waszyngton nie toleruje obcej ingerencji technologicznej na własnym podwórku.

Dostawy Starlinku obnażają hipokryzję: „wolność sieci” jest bronią, gdy służy interesom USA, ale zagrożeniem, gdy działa odwrotnie.

Trump nie tylko mówił „pomoc w drodze” – wysłał ją z orbity. Iran pozostał z blokadą internetu, tysiącami trupów i pytaniem, czy następna dostawa Starlinków już leci. Satelitarna rewolucja trwa – sponsorowana przez Dolinę Krzemową.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *