Prezydent Trump wyznaczył Iranowi termin do wtorkowego wieczoru na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, a przekaz z Białego Domu nie pozostawia wątpliwości – kolejna faza konfliktu może przenieść się w stronę uderzeń w elektrownie, mosty i krytyczną infrastrukturę na terenie całego kraju. Tymczasem nowy raport agencji Bloomberg ujawnił, że Departament Wojny po cichu realizuje operację logistyczną o skali, która sugeruje przygotowania do zmasowanej ofensywy.
Stany Zjednoczone przeniosły znaczną część swoich zapasów pocisków JASSM-ER – dalekosiężnych, konwencjonalnych, niewidzialnych pocisków manewrujących wystrzeliwanych z powietrza – z zapasów teatru działań na Pacyfiku oraz amerykańskich magazynów do baz wspierających operacje w Zatoce Perskiej. Źródła Bloomberga przekazały, że pociski wywiezione z magazynów pod koniec marca trafiają do baz Dowództwa Centralnego (CENTCOM) lub do Fairford w Wielkiej Brytanii.

CYNICZNYM OKIEM: Potajemne przemieszczanie broni na skalę globalną to „potajemne” jedynie z nazwy – gdy Bloomberg o tym pisze, a samoloty transportowe latają stadami nad Atlantykiem, tajemnicą jest tylko to, kto za to wszystko zapłaci.
425 pocisków dla reszty świata
Liczby przedstawione przez Bloomberga robią wrażenie – i to niekoniecznie pozytywne. Z przedwojennego zapasu liczącego 2300 sztuk JASSM-ER dla reszty globu pozostanie dostępnych jedynie około 425 pocisków. To wystarczyłoby zaledwie dla 17 bombowców B-1B na jedną misję. Dodatkowe około 75 sztuk jest niezdatnych do użytku z powodu uszkodzeń lub wad technicznych.
W ostatnich dniach zaobserwowano duże fale amerykańskich samolotów transportowych latających z USA do Europy, co sugeruje, że Departament Wojny przygotowuje grunt pod uzupełnienie zapasów amunicji na teatrze działań w Zatoce.
Siły Powietrzne opisują JASSM-ER jako pocisk o zasięgu ponad 500 mil morskich, w porównaniu do około 200 mil morskich we wcześniejszej wersji. Zwiększony zasięg pozwala atakować irańskie cele z większej odległości i przy niższym ryzyku dla załóg lotniczych.

To kluczowy element kalkulacji po tym, jak wiele amerykańskich samolotów wojskowych zostało zestrzelonych, co skutkowało brawurowymi akcjami ratunkowymi członków załóg.
JASSM-ER jest już zintegrowany z samolotami B-1, B-2, B-52H, F-15E oraz F-16, co daje dowódcom szerokie spektrum opcji wystrzeliwania z powietrza.
CYNICZNYM OKIEM: Ameryka ściąga pociski z Pacyfiku, żeby zasypać nimi Iran – Chiny zapewne obserwują pustoszejące magazyny z mieszaniną niedowierzania i satysfakcji.
Przemieszczenie zapasów niewidzialnych pocisków manewrujących na taką skalę wysyła jednoznaczny sygnał. Jeśli Iran nie zgodzi się na ponowne otwarcie cieśniny do wtorkowego wieczoru oraz na jakąś formę zawieszenia broni, kolejna faza konfliktu rozpocznie się prawdopodobnie od zmasowanego ostrzału pociskami JASSM-ER – bronią, której irańska obrona powietrzna dotychczas nie potrafiła skutecznie przechwytywać.



