Ukraina przeprowadzi referendum? Zełenski przerzuca ciężar na naród

Czy Ukraińcy są gotowi oddać ziemię?

Adrian Kosta
3 min czytania

„Jestem zdecydowanie za wyborami” — powiedział prezydent Ukrainy Zełenski.

Teraz sugeruje możliwość przeprowadzenia referendum ludowego w sprawie oddania terytoriów Rosji w zamian za pokój, co może być przełomowym krokiem w rosnącej presji z Waszyngtonu. „Najważniejsze, żeby wszystko zostało przeprowadzone legalnie” – powiedział w czwartek, pozostawiając pytanie: czy to rzeczywista gotowość do kompromisu, czy tylko podstęp, by zyskać czas?

Trump naciska na europejskich sojuszników, by zmusili Zełenskiego do przyjęcia amerykańskiego planu pokojowego, który wymaga dużych ustępstw terytorialnych i ograniczenia sił zbrojnych Ukrainy. Jak donosi Wall Street Journal, prezydent USA miał napięty telefon z niemieckimi, francuskimi i brytyjskimi liderami, wyrażając frustrację z powodu braku poważnego zaangażowania Kijowa w amerykańską propozycję.

ukraina

CYNICZNYM OKIEM: Zełenski mówi „referendum”, Trump mówi „ustępstwa”, a Europa patrzy z przerażeniem – bo kto by chciał być autorem mapy, która oddaje kawałki państwa?

Referendum jako tarcza i wyjście z impasu

WSJ zauważa, że rząd ukraiński odpowiedział na amerykański plan, ale „duże luki” wciąż pozostają. Europa i Ukraina walczą z Waszyngtonem o to, co jest akceptowalnym kompromisem. Nowością jest jednak to, że Zełenski otwarcie sugeruje, by decyzję o terytoriach podjął sam naród w referendum, argumentując, że prezydent nie może jednostronnie decydować o losie ukraińskich ziem.

Długo podkreślał, że Ukraina nie ma prawnego ani moralnego prawa do oddania terytoriów Rosji – ale teraz otwiera drzwi: decyzja niech zapadnie w głosowaniu. Warunkiem jest jednak, by międzynarodowi sponsorzy zagwarantowali bezpieczne i uczciwe głosowanie, co oznacza, że Rosja musiałaby się zgodzić na tymczasowe zawieszenie broni, podczas gdy wybory by się odbywały.

CYNICZNYM OKIEM: Referendum to idealny sposób, by przesunąć decyzję z własnych barków na barki narodu – a jeśli Rosja odmówi zawieszenia broni, to zawsze można powiedzieć, że „warunki nie pozwoliły”. Genialne albo cyniczne – w zależności od punktu widzenia.

Czy Ukraińcy są gotowi oddać ziemię?

Na początku jesieni sondaż Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii pokazywał, że 54% Ukraińców sprzeciwia się oddaniu terytoriów, nawet jeśli oznacza to kontynuację wojny i ryzyko dla niepodległości kraju, podczas gdy 38% było otwartych na pewne ustępstwa terytorialne. Teraz jednak może być większa gotowość do takiego kroku – rośnie bowiem świadomość, jak źle armia radzi sobie na linii frontu.

Dodatkowo, Ukraina zmaga się z kryzysem energetycznym przed surową zimą – nie może dostać części do naprawy sieci wystarczająco szybko pośród nieustępliwych rosyjskich ataków dronami i rakietami. Ta presja może przekładać się na zmianę nastrojów w społeczeństwie.

Trump tymczasem jest wkurzony – jego cierpliwość się kończy, a jego głównym celem pozostaje zmuszenie Zełenskiego do zaakceptowania amerykańskiego planu. Czy referendum stanie się realnym krokiem, czy tylko taktycznym manewrem, by wykupić czas i przesunąć ciężar decyzji na naród – pokaże się w nadchodzących tygodniach. Jedno jest pewne: Zełenski gra na referendum, by nie być jedynym, który podpisze mapę, która oddaje kawałek Ukrainy.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *