W obliczu nieustających napięć i brutalnego konfliktu na wschodniej granicy Europy, Ukraina przygotowuje się do kolejnej, długotrwałej fazy walki. Według najnowszych doniesień, prezydent Trump i europejscy sojusznicy z NATO wyrażają gotowość do przekazania Kijowowi broni i pomocy wojskowej o wartości 20 miliardów dolarów w 2026 roku.
Nowy model finansowania – sprzedaż broni zamiast darowizn
Administracja Bidena dotychczas przekazywała wyposażenie w formie darowizn, jednak plan Trumpa zakłada przejście do sprzedaży sprzętu za pośrednictwem funduszy sojuszniczych, co niejako „uniezależnia” USA, ale jednocześnie umożliwia największym europejskim graczom przejęcie sterów finansowania konfliktu.
Na spotkaniu ministrów obrony państw NATO w Brukseli, szef sojuszu Mark Rutte podkreślił, że kraje sojusznicze zapowiadają „pełne poparcie” dla planu, a każde kolejne państwo zgłasza nowe pakiety wsparcia.
Dania, Norwegia, Szwecja, Kanada, Niemcy i Holandia już zobowiązały się przekazać około 2 miliardów dolarów w ramach czterech pakietów wsparcia.
Berlin zapowiedział zakup amerykańskiego uzbrojenia za 500 milionów dolarów, w tym pocisków patriotycznych, systemów radarowych oraz precyzyjnej artylerii i amunicji. Ponadto dostarczy dwa niezależne systemy obrony powietrznej Iris-T i przenośne rakiety przeciwlotnicze.
W centrum uwagi znajduje się planowane konsekwentnej eskalacji za pomocą rakiet manewrujących Tomahawk, których oddanie zatwierdzone jest warunkowo – wymaga bezpośredniego zaangażowania amerykańskiego personelu wojskowego, obiecując poważne konsekwencje geopolityczne.
Autor poleca: Pentagon gotowy, by przekazać Ukrainie rakiety Tomahawk
Zapowiedź długotrwałego konfliktu i polityczne kalkulacje
Minister obrony Ukrainy, Denys Szmyhal, ocenia, że pomoc pozwoli na zakup niezbędnej artylerii dalekiego zasięgu, perspektywa wieloletniego przeciągania wojny jest jednak jasna, a rozmowy pokojowe praktycznie umarły.
Tymczasem sekretarz wojny USA Peter Hegseth stara się emanować siłą, pomimo tego że Rosja zyskuje w niektórych obszarach pola walki.
CYNICZNYM OKIEM: Zapowiedzi pomocowe o wartości 20 miliardów dolarów to nic innego jak dalsze pchanie wojennego kółka młyńskiego, które żywi się wojną zastępczą, pozostawiając za sobą setki tysięcy ofiar i zdewastowane krajobrazy.
Gra polityczna, gdzie pieniądze podatników europejskich państw są co do centa wydawane na przedłużenie konfliktu, przypomina spektakl bez finału – a ludzie, niczym pionki na szachownicy, tracą wszystko bez prawa do ruchu.
Ukraina i jej sojusznicy zdają się przygotowywać na dekady zmagań z Rosją, korzystając z armii pieniędzy i technologii światowych mocarstw, które same niechętnie wchodzą w bezpośredni konflikt.
Wojna zastępcza rozciąga się na lata, umacniając podziały i czyniąc pokój coraz bardziej odległym marzeniem.
Ceną są ludzkie życia, rozbite społeczności i globalna niepewność, której apogeum może jeszcze nadejść.


