Ujawniono przemilczane dane o szczepionkach. Lista powikłań jest znacznie dłuższa

Czy media ignorują sygnał o ryzyku szczepionek mRNA przeciw Covid-19?

Adrian Kosta
16 min czytania
Ujawniono przemilczane dane o szczepionkach. Lista powikłań jest znacznie dłuższa

Sygnał dotyczący poważnych zdarzeń niepożądanych, wykryty w badaniach klinicznych szczepionek mRNA przeciwko Covid-19 firm Pfizer i Moderna, funkcjonuje w literaturze recenzowanej od niemal czterech lat. Media głównego nurtu, w rzadkich przypadkach, gdy w ogóle podejmują ten temat, traktują go nie jako dowód wymagający rozważenia, lecz jako dezinformację, którą należy zarządzać. Niedawna audycja w BBC Radio 4 jest niemal podręcznikowym tego przykładem.

Audycja została wyemitowana w ramach programu Everything Is Fake and Nobody Cares prowadzonego przez Jamiego Bartletta, którego deklarowanym celem jest pytanie, dlaczego w tak wielu obszarach współczesnego życia oszustwo nie jest już karane, lecz nagradzane. Najbardziej bezpośrednia odpowiedź pojawia się wewnątrz jednego z odcinków tej samej serii. W omawianym odcinku Bartlett poświęcił swój program dr. Aseemowi Malhotrze i kwestii bezpieczeństwa szczepionek przeciwko Covid-19, a żeby ocenić jego wypowiedzi, zaprosił dr Vicky Male, immunolożkę reprodukcyjną z Imperial College London.

szczepionka

Twierdzenie, którego nikt nie zweryfikował

Dr Male powiedziała słuchaczom, że autorom recenzowanej pracy opublikowanej w Vaccine we wrześniu 2022 roku „wyraźnie powiedziano, aby jasno zaznaczyli, że ta praca nie powinna być wykorzystywana” do wspierania twierdzeń dr. Malhotry. Stwierdzenie to jest po prostu nieprawdziwe. Główny autor pracy, lekarz medycyny ratunkowej, oświadcza wprost, że nikt nigdy takiej instrukcji autorom nie przekazał, a publikacja żadnej takiej dyspozycji nie zawiera.

Publikacje naukowe przechodzą przez ręce trzech grup ludzi, którzy teoretycznie mogliby wydać taką instrukcję: recenzentów, redaktorów czasopisma oraz – w niektórych dziedzinach – organów regulacyjnych lub agencji sponsorujących. Żaden z tych trzech podmiotów niczego takiego autorom nie powiedział. Korespondencja z procesu recenzji została udostępniona publicznie wraz z zapisami decyzji i danymi z badania w archiwum Zenodo, a oświadczenie o dostępności danych w artykule odsyła tam czytelników, więc każdy może to sprawdzić w pięć minut.

CYNICZNYM OKIEM: Dziennikarz pytający, dlaczego oszustwo nie jest już karane, sam wyemitował niezweryfikowane twierdzenie i nazwał kogoś kłamcą. Jego program odpowiada na własne pytanie lepiej, niż chciał.

To, co praca w rzeczywistości stwierdza we własnych słowach, brzmi, że ustalenia „budzą obawy, iż szczepionki mRNA wiążą się z większą szkodliwością, niż początkowo szacowano w momencie wydawania zezwolenia w trybie nadzwyczajnym”. Sekcja 3.4 artykułu kwantyfikuje ten stosunek bezpośrednio i bez owijania w bawełnę. W badaniu Pfizera dodatkowe ryzyko poważnych zdarzeń niepożądanych o szczególnym znaczeniu wyniosło 10,1 na 10 000 zaszczepionych, przy redukcji hospitalizacji z powodu Covid-19 o 2,3 na 10 000 – co daje stosunek szkód do korzyści wynoszący około 4,4 do 1.

W badaniu Moderny dodatkowe ryzyko wyniosło 15,1 na 10 000 przy redukcji hospitalizacji o 6,4 na 10 000, co daje stosunek około 2,4 do 1. Wypowiedź dr. Malhotry o ryzyku od 2 do 4 razy wyższym była więc ostrożnym przedstawieniem treści publikacji, a nie jej wypaczeniem. Wskaźnik Pfizera znajduje się tuż powyżej górnej granicy podanego przez niego zakresu, a wskaźnik Moderny blisko dolnej granicy.

Cztery zarzuty metodologiczne i ich rzeczywista wartość

Dr Male sformułowała cztery dodatkowe krytyczne uwagi metodologiczne pod adresem pracy. Pierwsza dotyczyła tego, że reanaliza została wykonana „kilka lat po fakcie” oraz że autorzy nie mieli dostępu do wszystkich danych. Praca rozpoczęła się w lipcu 2021 roku, około siedmiu miesięcy po opublikowaniu wyników III fazy Pfizera w New England Journal of Medicine. Preprint pojawił się w czerwcu 2022 roku, a recenzowany artykuł we wrześniu.

W kwestii dostępu do danych zarzut jest formalnie słuszny, ale zwrócony nie w tę stronę co trzeba. Autorzy nie mieli danych na poziomie poszczególnych uczestników, co ograniczenie odnotowali w pracy, a w dniu publikacji opublikowali list otwarty do prezesów Pfizera i Moderny w The BMJ, wzywając ich do udostępnienia takich danych. Cztery lata później Pfizer i Moderna nadal tego nie zrobili. Pracując wyłącznie na danych publicznych, autorzy odkryli, że w badaniu Pfizera w grupie zaszczepionej wystąpiło więcej poważnych zdarzeń niepożądanych niż w grupie placebo – odkrycie wcześniej nieraportowane.

Drugim zarzutem była rzekomo „bardzo szeroka definicja skutków ubocznych”. Zawiera to fundamentalne niezrozumienie tego, jak badania z randomizacją generują wiedzę. W badaniu z randomizacją nikt nie może określić, czy zdarzenie niepożądane u danej osoby zostało spowodowane przez szczepionkę – cały sens polega na tym, że jedyną systematyczną różnicą między grupami jest interwencja.

W pracy przeprowadzono w rzeczywistości dwie analizy, a druga z nich była węższa, nie szersza. Ograniczono ją do poważnych zdarzeń niepożądanych z listy priorytetowej Brighton Collaboration zatwierdzonej przez Światową Organizację Zdrowia w maju 2020 roku, zanim szczepionki mRNA zostały autoryzowane. Łączne dodatkowe ryzyko poważnych AESI wyniosło 12,5 na 10 000 zaszczepionych, przy współczynniku zgodności oceniających na poziomie 86 procent. Sygnał pojawił się we wcześniej określonych zdarzeniach o biologicznym prawdopodobieństwie, co czyni przypadek mniej prawdopodobnym wyjaśnieniem.

Warto też przytoczyć dane oryginalnej publikacji Pfizera w NEJM, która stwierdzała, że „częstość występowania poważnych zdarzeń niepożądanych była niska i podobna w grupach szczepionki i placebo”. Liczby mówią co innego: 127 zdarzeń wobec 93, czyli 36-procentowy wzrost względny i różnica ryzyka bezwzględnego 18,0 na 10 000 zaszczepionych. Autorzy reanalizy pisali do NEJM z prośbą o korektę, lecz żadna nie została opublikowana.

Biegunka jako figura retoryczna

Trzecim zarzutem dr Male było to, że w pracy liczono zdarzenia, a nie uczestników, podając jako ilustrację biegunkę i wymioty u tego samego pacjenta. Garstka innych krytyków omawiających pracę na YouTube i w podcastach niemal bez wyjątku sięgała po ten sam przykład, a kilku z nich omawiało go w wesołym, uśmiechniętym tonie. Spośród 325 odrębnych typów poważnych zdarzeń niepożądanych w analizie, praktycznie każdy krytyk docierający do masowego odbiorcy wybrał ten sam.

Jak wyjaśnia główny autor pracy, lekarz medycyny ratunkowej, „przypadek biegunki na tyle ciężki, by spełnić regulacyjny próg poważnego zdarzenia niepożądanego, to nie jest zwykłe rozwolnienie”. Definicja regulacyjna wymaga hospitalizacji, choroby zagrażającej życiu, trwałej niepełnosprawności lub śmierci. Pacjenci, którymi się opiekował, byli w podeszłym wieku, z obniżoną odpornością, w hipotensji, z ostrym uszkodzeniem nerek lub w sepsie wywołanej przez C. difficile.

Choroby biegunkowe zabijają około 6 000 Amerykanów rocznie według danych CDC – to więcej niż około 4 500 Amerykanów umierających rocznie na HIV/AIDS. Mając do wyboru zaburzenia krzepnięcia, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie mózgu, zespół ostrej niewydolności oddechowej czy zakrzepicę, decyzja o powracaniu do tego jednego typu o nazwie budzącej uśmiech jest zagrywką retoryczną, a nie naukową.

W odpowiedzi na wcześniejszą krytykę ze strony FDA autorzy wykonali analizę wrażliwości, która wykluczyła każde zdarzenie wymagające subiektywnej oceny klinicznej, a wyniki były spójne z pierwotną analizą. Nadmiar ryzyka pozostał, więc to nie subiektywne oceny generowały ten sygnał. Analiza jest publicznie dostępna w archiwum Zenodo wraz z resztą danych z badania.

Warto też rozprawić się z mentalnym obrazem hospitalizacji covidowej, którym posługują się krytycy. W aneksie Brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia z 2023 roku dla Wspólnego Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji „ciężką” hospitalizację zdefiniowano jako wymagającą co najmniej 2-dniowego pobytu z udokumentowanym użyciem tlenu, wentylacji lub przyjęciem na oddział intensywnej terapii. Stosunek wszystkich hospitalizacji do hospitalizacji ciężkich wynosi w tych danych około 10 do 1, co oznacza, że około 90 procent przyjęć nie wymagało tlenu, wentylacji ani oddziału intensywnej terapii.

Czwartym zarzutem była asymetria czasowa – że skutki uboczne występują w pierwszych dniach lub tygodniach, podczas gdy ochrona trwa miesiącami. Problem polega na tym, że tę obawę stosuje się tylko po jednej stronie równania. Białko kolca było wykrywane w krążeniu u niektórych osób przez miesiące po szczepieniu, choroby autoimmunologiczne i zaburzenia neurologiczne często zaczynają się podstępnie, a przedłużająca się niepełnosprawność jest, według definicji regulacyjnej, poważnym zdarzeniem niepożądanym.

Aby skontrować ustalenia oparte na badaniach klinicznych, dr Male zacytowała ponadto badanie modelowe szacujące, że szczepionki uratowały miliony istnień ludzkich. Słuchaczom nie powiedziano, że liczba ta nie pochodzi z danych z badań klinicznych, lecz z modelu matematycznego. Takie modele opierają się na danych o skuteczności zaczerpniętych z porejestracyjnych badań obserwacyjnych, notorycznie podatnych na efekt zdrowego użytkownika, a standardowa klasa modeli wpływu szczepionek nie zawiera w ogóle zmiennej dotyczącej szkód spowodowanych przez szczepionkę.

Dziennikarz, który potrzebował lekarza

Dr Vicky Male jest szanowaną uczoną, której badania nad komórkami NK w ciąży i środowiskiem immunologicznym macicy są znaczące. W segmencie BBC nie rościła sobie pretensji do bycia ekspertką w dziedzinie metodologii badań klinicznych ani medycyny opartej na faktach. Główny autor reanalizy wprost zaznacza, że nie wini jej za błędy w wypowiedzi i że gdyby sam był pytany o immunologię molekularną komórek NK, też by się pomylił.

Problem dotyczy dziennikarza. BBC to nadawca, którego brytyjska publiczność niezmiennie klasyfikuje jako jedno z najbardziej zaufanych źródeł informacji, a porażka podstawowych praktyk dziennikarskich nie jest tu problemem marginalnym. To ta sama instytucja, której Dyrektor Generalny i szef działu wiadomości podali się do dymisji pod koniec 2025 roku po tym, jak korporacja w sposób mylący zredagowała przemówienie Donalda Trumpa.

Bartlett kilkakrotnie powtarzał słuchaczom, że nie jest lekarzem i nie potrafi ocenić przytaczanych dowodów klinicznych, więc musi znaleźć eksperta. Taka konstrukcja jest uprawnionym ruchem dziennikarskim tylko wtedy, gdy specjalista rzeczywiście posiada odpowiednią wiedzę. Dr Male jest immunolożką badającą komórki NK w ciąży, nie jest natomiast epidemiologiem, biostatystykiem, farmakologiem ani badaczem zajmującym się badaniami klinicznymi, nie posiada stopnia lekarza i nie leczy pacjentów.

Dr Malhotra, niezależnie od tego, co sądzi się o jego publicznych stanowiskach, jest kardiologiem-konsultantem i autorem szeroko cytowanego artykułu redakcyjnego w BMJ na temat medycyny opartej na faktach. Spędził ponad dekadę pisząc dla opinii publicznej o interpretacji dowodów z badań klinicznych, czyli posiada dokładnie ten zestaw umiejętności, którego zdaniem Bartletta szukał. Wybór dr Male nie był więc neutralną decyzją redakcyjną.

Pod koniec segmentu ten sam reporter, który na początku wyznał, że nie ma kwalifikacji do oceny dowodów, przeszedł do pewnego siebie deklarowania, że twierdzenia dr. Malhotry są nieprawdziwe i że publiczność powinna traktować je z głęboką nieufnością. Droga od „nie jestem lekarzem” do „mogę wam teraz powiedzieć, że to nieprawda” została pokonana przez outsourcing oceny do kogoś, komu brakowało odpowiedniej wiedzy specjalistycznej. Nie trzeba mieć stopnia lekarskiego, aby sprawdzić, czy ośmiostronicowa praca w otwartym dostępie zawiera konkretne zdanie – trzeba umieć czytać.

CYNICZNYM OKIEM: Reporter ośmiu stron tekstu nie przeczytał, lecz miał czas na nagranie złośliwości, że dr Malhotra „bombarduje” go danymi i opowiada historie „bardziej ekscytujące”. Lenistwo z manierami felietonisty.

Warto wymienić jeszcze jedną porażkę. Podczas segmentu dr Male oświadczyła, że nie otrzymuje finansowania od przemysłu farmaceutycznego, a Bartlett przyjął to bezkrytycznie i wykorzystał, by przedstawić obawy dr. Malhotry o konflikty interesów jako myślenie spiskowe. Dwie minuty poszukiwań skomplikowałyby ten obraz, bo publicznie zadeklarowani fundatorzy badań dr Male to Wellcome Trust i brytyjska Rada Badań Medycznych.

Wellcome Trust powstał z majątku Sir Henry’ego Wellcome’a, potentata farmaceutycznego, który zbudował firmę, z której powstało GlaxoSmithKline. W latach 1936–1995 Trust był jedynym lub większościowym właścicielem tej firmy farmaceutycznej, a jego obecny kapitał żelazny w wysokości 37,6 miliarda funtów wywodzi się z tego źródła. Brytyjska Rada Badań Medycznych na własnej stronie internetowej opisuje „zbliżenie z przemysłem” jako kluczowy element strategii, wymieniając partnerstwa z AstraZeneca, GSK, Janssen, Lilly, Pfizer, Takeda i UCB oraz ponad 100 milionów funtów wkładu przemysłu w badania finansowane przez tę agencję od 2010 roku.

Filtr i milczenie czasopisma

Istnieje druga, mroczniejsza warstwa twierdzenia, że autorom „coś powiedziano”. Po opublikowaniu pracy czasopismo Vaccine opublikowało dwa komentarze krytyczne wobec ustaleń – jeden w 2023 roku, drugi w 2024 roku. W obu przypadkach czasopismo odmówiło udostępnienia tych krytyk autorom z wyprzedzeniem i odmówiło zaproszenia ich do odpowiedzi, choć jest to standardowa praktyka naukowa, do której jeden z redaktorów zobowiązał się na piśmie.

W styczniu 2025 roku autorzy z własnej inicjatywy przedłożyli krótki list z odpowiedzią. Redaktor naczelny odrzucił go bez przekazania do recenzji, co jest zaprzeczeniem wymiany naukowej. Według świadectwa głównego autora żaden z jego współautorów nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkał.

Ten sam wzorzec wykracza poza czasopismo. Praca została oznaczona jako „dezinformacja” na platformach społecznościowych po publikacji, a etykieta ta, według wiedzy autora, nigdy nie została zastosowana do żadnego recenzowanego badania raportującego korzystne wyniki szczepionek, bez względu na słabość metodologiczną. Dr Male, poprzez swój komentarz w BBC, najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, że to wszystko się dzieje – ekspertka pewna konsensusu, ponieważ nie widzi filtra, który go wytworzył.

Praca pozostaje aktualna, jej ustalenia nie zostały obalone, a spór został rozstrzygnięty przez czasopismo w sposób bezprecedensowy. W kluczowych badaniach III fazy szczepionek mRNA poważne zdarzenia niepożądane o szczególnym znaczeniu występowały częściej w grupie zaszczepionej niż w grupie placebo, w stopniu przekraczającym redukcję hospitalizacji. Dowody zostałyby szybko rozstrzygnięte, gdyby Pfizer, Moderna i FDA udostępniły indywidualne dane uczestników.

Jak konkluduje główny autor reanalizy, „dr Male ma prawo nie zgadzać się z moimi wnioskami, nie ma jednak prawa mówić słuchaczom, że praca zawiera coś, czego w niej nie ma, a ani BBC, ani Jamie Bartlett nie mają prawa budować narracji o fałszywych informacjach na fundamencie twierdzenia, którego nie zadali sobie trudu zweryfikować”. Publikacja, czasopismo i odmowa opublikowania odpowiedzi autorów są w rejestrze publicznym, a czytelnicy to inteligentni dorośli zdolni sami zważyć dowody. Podcast Jamiego Bartletta nosi tytuł Wszystko jest udawane i nikogo to nie obchodzi, a jego prowadzący ma rację tylko w połowie.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *