Unia Europejska szykuje propozycję przełomowego porozumienia z USA, które ma przeciąć uzależnienie Zachodu od chińskich dostaw minerałów krytycznych. Według źródeł Bloomberga, Bruksela chce w ciągu trzech miesięcy podpisać „Strategiczny Plan Partnerstwa” – memorandum o współpracy w wydobyciu, przetwórstwie i zabezpieczaniu surowców niezbędnych do produkcji technologii przyszłości.
Plan zakłada wspólne projekty górnicze, mechanizmy stabilizacji cen oraz ochronę przed chińską manipulacją rynkiem i dumpingiem. Partnerzy mają także stworzyć odporne łańcuchy dostaw oraz dzielić się informacjami o ryzykach geopolitycznych i rynkowych.
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy Chiny zaciskają kurek z rzadkimi ziemiami, Europa i USA nagle odkrywają, że mają coś wspólnego – pustkę w magazynach.
Koniec ery chińskiego monopolu
Propozycja UE pojawia się w kluczowym momencie. Chiny kontrolują ponad 70 proc. światowego rynku metali ziem rzadkich, używanych w bateriach, elektronice i silnikach. W zeszłym roku Pekin wprowadził restrykcje eksportowe, co wymusiło na Zachodzie poszukiwanie alternatyw. Choć po rozmowach Trumpa z Xi część ograniczeń złagodzono, Waszyngton i Bruksela wiedzą, że czas na deklaracje minął – nadszedł czas na konkretne kopalnie i umowy.
Dokument podkreśla także szacunek dla integralności terytorialnej państw – aluzja do kontrowersji wokół Grenlandii i ambicji Trumpa. UE naciskała na jednolite negocjacje w imieniu wszystkich państw członkowskich, zamiast bilateralnych umów z USA, co zyskało poparcie rządów.

CYNICZNYM OKIEM: W geopolityce metali ziem rzadkich „partnerstwo” oznacza „kupuj ode mnie, nie od nich” – tyle że tym razem w duecie.
Synergia z amerykańskim „Project Vault”
Propozycja idealnie wpisuje się w inicjatywę administracji Trumpa – „Project Vault”, 12-miliardowy magazyn strategiczny metali krytycznych. Do programu dołączyły giganty jak General Motors, Boeing, Stellantis, Corning, GE Vernova i Google, a pozyskiwanie surowców powierzono firmom handlowym: Hartree Partners, Traxys North America i Mercuria Energy.
Wspólne działania mają obejmować wzajemne zwolnienia z kontroli eksportowych, wspólne badania i innowacje oraz koordynację w sytuacjach kryzysowych. To pierwszy tak szeroki prywatno-publiczny alians Zachodu w walce o kontrolę nad surowcami XXI wieku.
Choć poprzednie inicjatywy kończyły się na papierze, tym razem stawka jest wyższa. Europa i USA wiedzą, że kto kontroluje lit, kobalt i neodym, ten dyktuje tempo rewolucji energetycznej i technologicznej.
Jeśli porozumienie dojdzie do skutku, może to być pierwszy prawdziwy cios w chiński monopol – nie retoryką, lecz kopalniami, kontraktami i wspólnymi rezerwami. W końcu, jak mawiają górnicy: w świecie metali ziem rzadkich nie ma miejsca na naiwność.


