W 2025 roku tureckie rafinerie stopniowo rezygnują z importu rosyjskiej ropy, która przez lata stanowiła fundament ich zaopatrzenia paliwowego. Pod wpływem nowych, ostrych sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską i Wielką Brytanię, Ankara poszukuje nowych źródeł surowca, sięgając po dostawy z Iraku, Kazachstanu, Brazylii czy Angoli.
Presja sankcji i zmiana strategii
W październiku i listopadzie 2025 roku Zachód wprowadził nowy pakiet sankcji, w tym działania wymierzone w tzw. „flotę cieni” tankowców, które służyły rosyjskim firmom do obejścia limitów cen ropy. Turcja, jako członek NATO i kluczowy odbiorca rosyjskiego surowca, musiała uwzględnić ryzyko sankcji wtórnych, zmuszając swoje rafinerie do dywersyfikacji.
Rafineria STAR w Izmirze, prowadzona przez azerską firmę SOCAR, oczekuje czterech dostaw ropy spoza Rosji, głównie z Iraku i Kazachstanu, co ma zmniejszyć udział rosyjskiej ropy w jej przerobie nawet o kilkadziesiąt procent.
Największy turecki przetwórca ropy, TÜPRAŞ, zredukował dostawy rosyjskiej ropy z korzyścią dla surowców z Brazylii i Angoli, wprowadzając gatunki podobne do rosyjskiej Urals. Planowane jest całkowite wycofanie rosyjskiego surowca z jednej rafinerii, aby wyeliminować ryzyko utraty dostępu na rynki unijne.
Globalne konsekwencje i zmiany na rynku
Turcja stanowiła 5–10% rosyjskiego eksportu ropy, co po utracie tego odbiorcy może przynieść Rosji miliardowe straty rocznie. Z kolei dla Turcji większa dywersyfikacja oznacza wyższe koszty surowca, ale też większą stabilność i zgodność z międzynarodowymi regulacjami sankcyjnymi.
Podążanie za sankcjami i konieczność szukania alternatyw w dostawach surowca przez Turcję wpisują się w szerszy trend globalny. Indie i inne kraje rynków wschodzących stopniowo ograniczają import rosyjskiej ropy pod presją sankcji, co prowadzi do przesunięć w geopolityce i rynkach energii.
CYNICZNYM OKIEM: Oto przykład, jak polityka sankcji wywołuje lawinę zmian, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak zdrada sojuszników. Turcja walczy o własny interes, balansując między potrzebą utrzymania gospodarki, a ryzykiem izolacji na arenie międzynarodowej. Rosja traci ważny rynek, ale rynek światowy węgla i ropy naftowej rządzi się brutalnymi prawami, gdzie wybory krajów kupujących determinują losy światowej gospodarki.
Decyzja tureckich rafinerii o ograniczeniu rosyjskiej ropy i zwiększeniu dostaw z innych krajów to istotny sygnał zmieniającej się mapy energetycznej świata i wpływu sankcji na globalną politykę.
Trend ten będzie z pewnością miał przełożenie na ceny surowca, relacje geopolityczne oraz przyszłość energetyki, nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i globalnie.


