Trump: Znamy lokalizację uśpionych komórek Iranu w USA. „Jesteśmy gotowi”

"Ryzyko terroryzmu jest obecnie dość wysokie"

Adrian Kosta
3 min czytania

Trump oświadczył 11 marca, że jego administracja zna lokalizację „większości” irańskich uśpionych komórek na terenie Stanów Zjednoczonych.

„Wiemy, gdzie jest większość z nich; mamy oko na wszystkie” – powiedział prezydent, dodając przy okazji, że „mnóstwo ludzi przedostało się” przez granicę za poprzedniej administracji. Jeden komunikat, dwie narracje: uspokojenie i oskarżenie w jednym zdaniu.

Tło jest poważne. Wspólne uderzenia USA i Izraela w ramach operacji Epic Fury zabiły ajatollaha Alego Chameneiego i dziesiątki najwyższych dowódców wojskowych – co oznacza, że Iran stracił mechanizmy centralnego dowodzenia, które mogły powstrzymywać nieautoryzowane działania rozproszonych komórek. Gubernator Teksasu Greg Abbott i senator Ted Cruz publicznie ostrzegali przed podwyższonym ryzykiem terrorystycznym, a wewnętrzny biuletyn rządowy miał wskazywać na konkretną irańską komórkę w Kalifornii.

Autor poleca: Iran grozi likwidacją Trumpa. Uśpione komórki „aktywowane”

CYNICZNYM OKIEM: Trump twierdzi, że wie, gdzie są „prawie wszystkie” komórki – co natychmiast rodzi pytanie, dlaczego ich jeszcze nie zlikwidował. Odpowiedź jest prosta: żywe zagrożenie jest politycznie użyteczniejsze niż zneutralizowane.

Austin, Nowy Jork i spirala podejrzeń

Konkretne zdarzenia podsycają niepokój. W Austin mężczyzna z Senegalu, Ndiaga Diagne, zastrzelił trzy osoby i ranił ponad tuzin w barze – miał na sobie odzież z irańską flagą i napisem „Własność Allaha”, co natychmiast wywołało falę ostrzeżeń ze strony Abbotta o irańskich uśpionych komórkach w Teksasie. W Nowym Jorku w miniony weekend doszło do ataku z użyciem improwizowanych urządzeń wybuchowych, po którym zatrzymano dwie osoby. Cruz mówi wprost: „ryzyko terroryzmu jest obecnie dość wysokie”.

Czy to skoordynowane działania irańskiej siatki, czy zbieg okoliczności – tego śledztwa jeszcze nie rozstrzygnęły. Ale w politycznym klimacie trwającej wojny każdy incydent z symboliką islamską natychmiast trafia do narracji o uśpionych komórkach.

iran
Transparent przedstawiający nowego przywódcę irańskiego reżimu, Mojtabę Chameneiego, w Teheranie, Iran, 11 marca 2026 r. Khoshiran/Middle East Images/AFP via Getty Images

CYNICZNYM OKIEM: Mężczyzna z Senegalu w koszulce z irańską flagą staje się dowodem na irańską siatkę szpiegowską – to poziom analizy wywiadowczej, który powinien niepokoić bardziej niż sama koszulka.

Mojtaba Chamenei przemawia – i nie zapowiada spokoju

Równolegle, 12 marca, nowy przywódca Iranu Mojtaba Chamenei wydał swoje pierwsze publiczne oświadczenie dotyczące konfliktu. Niewidziany jeszcze publicznie syn poprzedniego ajatollaha zapowiedział, że cieśnina Ormuz „musi pozostać zamknięta”, ataki na arabskich sąsiadów w Zatoce będą kontynuowane, a zemsta za śmierć „każdego członka narodu zabitego przez wroga” nie jest kwestią wyboru – lecz obowiązku. „Nie zrezygnuje z dochodzenia sprawiedliwości za krew naszych męczenników” – głosi oświadczenie według PressTV.

Trump odpowiedział dzień wcześniej, 11 marca, że Iran „stracił marynarkę, stracił siły powietrzne, nie ma żadnego systemu przeciwlotniczego” – i że kraj czeka „więcej tego samego”. Wywiad USA ocenia jednak, że reżim pozostaje nienaruszony. Obie strony mówią o zwycięstwie, obie zapowiadają eskalację – i żadna nie sygnalizuje końca.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *