Rok po zaprzysiężeniu i zdobyciu 54 procent głosów młodych mężczyzn w wyborach 2024 roku, Donald Trump stoi przed problemem, którego żadna retoryka nie zdoła zamaskować. Grupa demograficzna, która dała mu jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw wyborczych – przesuwając się o 18 punktów w prawo – odwraca się od niego z prędkością, która powinna zapalić czerwone lampki w każdym republikańskim sztabie. Wskaźnik poparcia prezydenta wśród młodych mężczyzn jest o 34 punkty „pod wodą”: zaledwie 32 procent ocenia jego działania pozytywnie, a 66 procent negatywnie, w tym aż 48 procent zdecydowanie negatywnie.
To dane z ogólnokrajowego badania organizacji Third Way i HIT Strategies przeprowadzonego na próbie 1462 zarejestrowanych wyborców płci męskiej w wieku 18-29 lat.
Dramatyzm tych liczb staje się jasny w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy według AP Votecast Trump cieszył się 58-procentowym retrospektywnym poparciem i 56-procentową sympatią wśród młodych mężczyzn. Dziś 68 procent niezależnych, 27 procent Republikanów i 23 procent własnych wyborców Trumpa negatywnie ocenia jego pracę. Po znacznych zyskach wśród mniejszości, prezydent notuje 63 procent negatywnych ocen wśród młodych Latynosów i aż 79 procent wśród młodych czarnoskórych mężczyzn.

„America First” – obietnica, w którą nikt już nie wierzy
Dlaczego młodzi mężczyźni odwracają się od Trumpa? Odpowiedź jest brutalna w swojej prostocie – 61 procent uważa, że prezydent nie dotrzymuje obietnicy „Ameryka przede wszystkim”. Dotyczy to większości grup etnicznych, a także 25 procent młodych Republikanów i 64 procent wyborców niezależnych.
Wielu wyborców widzi, że uwaga Trumpa skupia się na polityce zagranicznej, restrykcjach imigracyjnych i przywilejach dla najbogatszych zamiast na poprawie ich codziennej sytuacji finansowej.
58 procent respondentów uważa, że Trump wpłynął negatywnie na ich finanse, a tylko 23 procent dostrzega wpływ pozytywny. Dzieje się to w czasie, gdy prezydent próbuje dystansować się od uporczywej inflacji, nazywając kryzys kosztów życia „oszustwem”.
65 procent młodych mężczyzn żyje „od pierwszego do pierwszego” lub nie dopina budżetu. 27 procent ma trudności z płaceniem rachunków, a 38 procent zarabia tylko tyle, by ledwo je pokryć. Najbardziej stabilni finansowo wydają się młodzi Republikanie, z których 45 procent deklaruje możliwość oszczędzania – ale w kluczowych grupach, które w 2024 roku przeszły na stronę Trumpa, sytuacja jest dramatyczna.

CYNICZNYM OKIEM: Trump obiecał młodym mężczyznom koniec drożyzny, a dał im cła podnoszące ceny w sklepach. Teraz nazywa inflację oszustwem – jakby zmiana nazwy choroby mogła zastąpić leczenie.
Kogo młodzi mężczyźni obwiniają za drożyznę? 49 procent wskazuje bezpośrednio na cła wprowadzone przez Trumpa, 39 procent na „skorumpowany system polityczny”, a 38 procent na korporacje spożywcze. W kwestii mieszkalnictwa 65 procent obwinia prywatne korporacje skupujące nieruchomości.
Epstein, cięcia w zdrowiu i naloty – co najbardziej razi młodych
Analizując konkretne działania administracji, lista najpoważniejszych obaw młodych mężczyzn czyta się jak katalog rozczarowań.
Obcięcie biliona dolarów na opiekę zdrowotną przy jednoczesnych ulgach dla najbogatszych niepokoi 66 procent badanych. Brak pełnego ujawnienia akt Jeffreya Epsteina – 63 procent. Rozszerzenie nalotów imigracyjnych na osoby, które „wyglądają lub brzmią jak obcokrajowcy” – 60 procent.
Nawet działania DOGE dotyczące tworzenia baz danych o Amerykanach czy inwigilacja mediów społecznościowych budzą sprzeciw u ponad połowy badanych. Co ciekawe, młodzi Republikanie są najbardziej zaniepokojeni kwestią akt Epsteina – 41 procent, podczas gdy dla Demokratów priorytetem są cięcia w służbie zdrowia – 94 procent.
Odpływ poparcia dotyka również wiceprezydenta J.D. Vance’a w kontekście 2028 roku. Zaledwie 26 procent młodych mężczyzn poparłoby jego kandydaturę prezydencką, przy 55 procentach sprzeciwu i 17 procentach niezdecydowanych. 15 procent wyborców Trumpa z 2024 roku deklaruje, że nie poparłoby Vance’a.

Kultura na gorsze, ale dialog wciąż ważny
Zdumiewające 73 procent młodych mężczyzn uważa, że amerykańska kultura zmieniła się na gorsze, odkąd ich rodzice byli w ich wieku – to o 20 punktów więcej niż w przypadku ogółu wyborców. Najsurowsi w ocenach są młodzi biali i Republikanie. Młodzi Latynosi zachowują więcej optymizmu co do „American Dream” – tylko 33 procent z nich uważa, że kraj zmienił się zdecydowanie na gorsze.
Mimo polaryzacji, 67 procent młodych mężczyzn uważa dialog z osobami o innych poglądach za „bardzo ważny”. Najmniej skłonni do rozmów są zwolennicy skrajności – ruch MAGA z wynikiem 54 procent i socjaliści z 59 procentami.

W kwestii przemocy politycznej 33 procent młodych mężczyzn – w tym część Republikanów – obarcza odpowiedzialnością Trumpa i liderów GOP. Tylko 6 procent przypisuje tę odpowiedzialność liderom Demokratów. Fakt, że agresywna retoryka prezydenta zaczyna męczyć nawet jego zaplecze, mówi więcej niż jakikolwiek sondaż.
CYNICZNYM OKIEM: Trump przesunął młodych mężczyzn o 18 punktów w prawo obietnicą tańszego życia. Rok później tych samych mężczyzn nie stać na rachunki, ale przynajmniej mają cła i naloty imigracyjne. Rewolucja populistyczna dostarczyła wszystko oprócz tego, czego ludzie naprawdę chcieli.



