Trump odrzuca prośbę Maduro o amnestię i nakłada ultimatum

Dramatyczny zwrot na linii USA-Wenezuela: propozycja nie do odrzucenia

Adrian Kosta
3 min czytania

Prezydent USA Donald Trump odrzucił prośbę prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro o szeroką amnestię, co ujawniły szczegóły rozmowy telefonicznej z ostatniego tygodnia. Trump nakazał Maduro i jego najważniejszym doradcom, by zaprzestali żądań amnestii i szybko opuścili kraj pod rosnącą presją militarną USA, włącznie z blokadą przestrzeni powietrznej Wenezueli.

Odcięcie przestrzeni powietrznej oraz groźba interwencji

Według źródeł „Wall Street Journal”, podczas rozmowy Trump powiedział Maduro, że jeśli nie zrezygnuje dobrowolnie z władzy, Stany Zjednoczone rozważą użycie siły jako jednej z opcji. Wenezuelski przywódca miał domagać się pełnej ochrony prawnej dla siebie, najbliższych urzędników oraz ich rodzin, wielu z nich objętych sankcjami bądź oskarżeniami o korupcję i handel narkotykami.

W odpowiedzi na napięcie Trump ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą, wytyczając ostrzeżenie dla linii lotniczych, pilotów, handlarzy narkotykami i ludzi. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) dodatkowo przestrzegała przed lotami w rejonie kraju ze względu na nasilającą się aktywność militarną oraz bezpieczeństwo.

Pentagon rozlokował okręty wojenne na Karaibach, wzmacniając obronę hemisferyczną. Administracja Trumpa uznaje rząd Maduro za nielegalny, a samego prezydenta za lidera organizacji terrorystycznej „Cartel de los Soles”, powiązanej ze strukturami narkotykowymi.

Działania te nawiązują do polityki pierwszej kadencji Trumpa, który podejmował próby siłowego obalenia reżimu Maduro. Rozmowa telefoniczna była prowadzona tuż przed oficjalnym ogłoszeniem Maduro liderem organizacji terrorystycznej oraz przed podpisaniem poważnych sankcji i militarną eskalacją.

Kilku wysokich rangą urzędników Maduro zostało wezwanych do natychmiastowego opuszczenia kraju, w tym ważni ministrowie i wiceprezydent.

Możliwe spotkanie, ale bez jasnych planów

Rozmowa dotyczyła potencjalnego spotkania obu liderów w USA, choć jak podają anonimowe źródła, na chwilę obecną nie ma konkretnych planów jego realizacji. Trump potwierdził jednak sam fakt rozmowy, nie chcąc zdradzić szczegółów.

Podczas wystąpienia w Mar-a-Lago z okazji Święta Dziękczynienia Trump zasugerował, że operacje lądowe w Wenezueli mogą zostać rozpoczęte wkrótce, podkreślając, że terytorium kraju jest łatwiejsze do zajęcia niż wcześniej i ostrzegając przed wysyłaniem trucizny do Stanów Zjednoczonych.

CYNICZNYM OKIEM: Dialog amerykańsko-wenezuelski zamienia się w ultimatum – albo wyjazd Maduro i spółki, albo zielone światło dla siłowej zmiany. Pokazuje to trwający globalny trend: politykę siły maskowaną pod płaszczykiem dyplomacji.

Decyzje Trumpa o zamknięciu przestrzeni powietrznej oraz ofensywie militarnej pokazują, że Waszyngton nie rezygnuje z forsowania swoich interesów energetycznych i strategicznych w regionie, co grozi dalszą destabilizacją Wenezueli i Karaibów.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *