Trump kontra Merz, Polska kontra Niemcy. AfD wygra na sporze za oceanem?

Dlaczego Berlin jednocześnie zacieśnia i traci więzi z Waszyngtonem?

Adrian Kosta
6 min czytania
Trump kontra Merz, Polska kontra Niemcy. AfD wygra na sporze za oceanem?

Administracja Donalda Trumpa wysyła wobec Berlina sygnały, które trudno pogodzić ze sobą bez gimnastyki interpretacyjnej. Idealną równowagą interesów dla Trumpa 2.0 byłoby zastąpienie Niemiec Polską w roli głównego sojusznika w UE w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO oraz nieprzeciwstawianie się AfD w nadziei, że partia ta dojdzie do władzy i poprowadzi Europę ku odrodzeniu. Trump zamieścił niedawno w mediach społecznościowych wpis o treści „Stany Zjednoczone analizują i dokonują przeglądu ewentualnej redukcji wojsk w Niemczech”, a Pentagon potwierdził następnie, że w ciągu najbliższego roku z Niemiec wyjedzie 5000 żołnierzy.

Stało się to około tydzień po tym, jak Podsekretarz Wojny do spraw Polityki Elbridge Colby pochwalił Berlin za przyjęcie wiodącej roli w przyspieszaniu przejścia do koncepcji „NATO 3.0″. Colby uważany jest za mózg militarno-strategiczny administracji Trump 2.0, więc jego komunikat zderza się z postem prezydenta w sposób, który wymaga szerszego omówienia.

Dlaczego Berlin jednocześnie zacieśnia i traci więzi z Waszyngtonem?

Jak donosił niedawno Politico, „Berlin pogłębia więzi wojskowe z Waszyngtonem, podczas gdy rozłam na linii Merz-Trump pogłębia się”. W artykule ujawniono, że armia USA umieszcza pułkownika w Wydziale Operacyjnym armii niemieckiej w ramach niezwykle bliskiej współpracy. To poziom integracji, który nie pasuje do retoryki redukcji wojsk.

Z drugiej strony Trump oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz są uwikłani w ostry spór dotyczący III wojny w Zatoce Perskiej, co prawdopodobnie wpłynęło na ton prezydenckiego wpisu. Trump mógł zarządzić tę redukcję, aby skłonić rosnącą w siłę armię do wywarcia nacisku na Merza, by ten zmienił kurs, pod groźbą utraty przez Niemcy pozycji głównego sojusznika USA w Unii Europejskiej.

CYNICZNYM OKIEM: Pułkownik wsadzony do niemieckiej armii i jednocześnie pięć tysięcy żołnierzy pakuje walizki. Sojusz transatlantycki to dziś nie strategia, lecz negocjacja – z bronią na stole i kalkulatorem pod ręką.

Polska i Niemcy rywalizują dziś o przewodzenie w powstrzymywaniu Rosji. Wyrażone niedawno przez liberalnego premiera Donalda Tuska wątpliwości co do lojalności USA wobec NATO ryzykują osłabienie pozycji Polski względem Stanów Zjednoczonych. Tymczasem konserwatywny prezydent Karol Nawrocki oraz sprzymierzona z nim opozycja robią wszystko, co w ich mocy, aby utrzymać zaangażowanie USA w regionie.

Jednym z narzędzi tej strategii jest zachęcanie do większego udziału Stanów Zjednoczonych w „Inicjatywie Trójmorza”. Nawrocki zaprezentował się również jako konserwatywny czempion Europy podczas tegorocznej konferencji CPAC, motywowany częściowo chęcią przejęcia tej roli, zanim zrobi to niemiecka AfD. To rywalizacja prowadzona równolegle na poziomie wojskowym i ideologicznym, którą Waszyngton musi rozegrać bez utraty żadnego z partnerów.

Co spór z Berlinem oznacza dla niemieckich nacjonalistów?

W tle toczy się spór ideologiczny między dwoma konserwatywnymi obozami w Europie. AfD opowiada się za prawdziwie suwerenną Europą, podczas gdy PiS popiera Europę w de facto podrzędnym partnerstwie z USA. Z tego powodu niemieccy nacjonaliści wzywali do pełnego wycofania wojsk amerykańskich, natomiast polscy konserwatyści chcą ich więcej.

Bliższe amerykańsko-niemieckie więzi wojskowe, chwalone niedawno przez Colby’ego, prowadziłyby zatem do sprzeciwu administracji Trumpa wobec AfD. Słabsze więzi, którymi groził Trump, mogłyby z kolei zwiększyć sympatię wobec tej partii wśród niemieckich wyborców postrzegających obecność amerykańskich baz jako element ograniczonej suwerenności kraju.

Drugie z tych przewidywań opiera się na wsparciu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA dla podobnie myślących konserwatywnych nacjonalistów, którzy chcą zapobiec „cywilizacyjnemu wymazaniu” Europy. Trump 2.0 musi zdecydować, czy woli wdrażać „NATO 3.0″ rękami rządzących Europą liberalnych globalistów, czy też zaakceptować kompromisy w tej polityce na rzecz ratowania Europy przed nią samą poprzez wspieranie konserwatywnych nacjonalistów. Tacy partnerzy, podobnie jak AfD, mogą jednak sprzeciwiać się dalszej hegemonii USA nad Europą, co stanowi paradoks tej kalkulacji.

CYNICZNYM OKIEM: Waszyngton chce mieć w Europie konserwatystów posłusznych i suwerennych jednocześnie. To jak zamawiać kawę bez kofeiny i prosić, by trzymała na nogach całą noc.

Dokąd zmierzają Niemcy, tam zmierza większość Europy, więc wybór dokonany przez USA albo pomoże, albo zaszkodzi AfD. Wymarzony scenariusz administracji Trumpa to Polska zastępująca Niemcy w roli głównego sojusznika oraz AfD przejmująca stery niemieckiej polityki w drugim akcie. Taki układ pozwoliłby Waszyngtonowi czerpać korzyści zarówno z lojalności Warszawy, jak i z ideologicznego zwrotu Berlina, bez konieczności wybierania między tymi opcjami w sposób ostateczny.

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość wróci do władzy w Polsce, USA mogłyby zarządzać wszelkimi przyszłymi problemami między Niemcami pod wodzą AfD a Polską pod wodzą PiS, zapewniając tym samym stabilność regionu. W tej kalkulacji to Polska staje się geopolitycznym kotwicznym punktem wschodniej flanki, a Niemcy – poligonem ideologicznego eksperymentu, który ma odmienić kurs całej Europy. Pytanie tylko, czy między pochwałami Colby’ego a groźbami Trumpa znajdzie się jeszcze miejsce na spójną politykę wobec największej gospodarki kontynentu, czy też sprzeczne sygnały okażą się bronią obosieczną, raniącą również nadawcę.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *