Trump gra w cykora z Iranem: blokada Ormuz, rozejm w Libanie i „nuklearny pył”
"Departament Wojny w pełnej gotowości"
Udostępnij
10 min czytania
Udostępnij
Donald Trump znów serwuje światu swój ulubiony koktajl dyplomatyczny – szklankę niejednoznaczności, szczyptę groźby i kostkę lodu w postaci lakonicznego „prawdopodobnie, być może”. Tymi właśnie słowami prezydent USA odpowiedział dziennikarzom pytanym o wznowienie rozmów z Iranem w ten weekend, nie precyzując ani miejsca, ani szczegółów, a pozostali urzędnicy administracji nie potwierdzili niczego ponad to. W tle trwa amerykańska blokada morska irańsko-chińskiego eksportu ropy, a dwutygodniowe zawieszenie broni wygasa 22 kwietnia – bez przedłużenia wszystko wraca do punktu wyjścia, czyli do ognia.
Sam Trump co do przedłużenia rozejmu powiedział krótko: „nie jestem pewien”. I dodał jeszcze dosadniej: „Jeśli nie będzie porozumienia, walki zostaną wznowione”. Równolegle ogłosił, że Iran „zgodził się oddać nam nuklearny pył” – to jego prywatne określenie na zapasy wzbogaconego uranu, które zdaniem Waszyngtonu mogłyby posłużyć do budowy broni jądrowej. „Istnieje bardzo duża szansa, że dobijemy targu” – rzucił w Białym Domu, choć strona irańska nie potwierdziła ani tej deklaracji, ani rzekomej gotowości do przekazania uranu. Przy okazji prezydent skrytykował papieża: „Gdyby papież spojrzał na te 42 000 osób, które zginęły w ciągu ostatnich dwóch lub trzech miesięcy jako protestujący, bez broni, bez niczego (…) mam prawo nie zgadzać się z papieżem. Mam prawo do własnego zdania”. I dorzucił: „To jest realny świat, to paskudny świat”.
Sześć miesięcy, żeby nie wybuchło
Bloomberg podaje, że niektórzy przywódcy państw arabskich znad Zatoki Perskiej oraz stolic europejskich szacują, iż wypracowanie pełnego porozumienia pokojowego między USA, a Iranem zajmie około sześciu miesięcy – i sugerują, że na ten właśnie okres strony powinny przedłużyć zawieszenie broni. Ci sami urzędnicy ostrzegają w prywatnych rozmowach, że jeśli strategiczna cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta do przyszłego miesiąca, świat stanie w obliczu globalnego kryzysu żywnościowego. Sam nagłówek Bloomberga wystarczył, aby ceny ropy gwałtownie poszły w górę – rynki nie potrzebują potwierdzenia, wystarczy sugestia.
Reuters z kolei donosi, że negocjatorzy ograniczyli ambicje – zamiast kompleksowego porozumienia pokojowego celują w tymczasowe memorandum, które ma po prostu zapobiec powrotowi do konfliktu. Rząd Iranu poinformował Pakistan, pełniący rolę mediatora, że Stany muszą wycofać się ze swoich maksymalistycznych żądań. Obie strony „zgodziły się co do zasady” na kolejną rundę rozmów, które najpewniej znów odbędą się w Islamabadzie.
Niepotwierdzone, niepokojące doniesienia o kolejnym celu ataku:
CYNICZNYM OKIEM: Gdy przywódcy dwóch wrogich obozów nagle zgadzają się „co do zasady”, to znaczy, że nie zgodzili się co do niczego konkretnego, a „sześć miesięcy” brzmi jak długość sezonu w serialu, który zostanie przedłużony, dopóki reklamodawcy płacą.
Opłaty w cieśninie, „kontrabanda” i kryptowaluty
Iran nie czeka jednak na łaskę Waszyngtonu i przygotowuje własne rozwiązanie – system opłat za przepłynięcie przez cieśninę Ormuz, który ma wzmocnić riala. Przedstawiciel parlamentu, cytowany przez agencję ISNA, poinformował, że zagraniczne statki miałyby rozliczać się za pośrednictwem biur w Iranie lub przez irański system bankowy. Wcześniej mówiono też o rozliczeniach w kryptowalutach, a szacowana stawka sięgała nawet 2 milionów dolarów za przepłynięcie.
Teheran przedstawia to jako „konsolidację suwerenności” i „rolę regulacyjną”, a nie szantaż czy zakłócenie żeglugi. Szacowane obecne przychody z zarządzania ruchem morskim w cieśninie wynoszą 10-15 miliardów dolarów. Cena ropy zareagowała natychmiast, bo rynek doskonale rozumie, że „nadzór” nad jednym z najbardziej wrażliwych punktów dławiących planety to eufemizm na grę w cykora prowadzoną na wąskim akwenie.
Waszyngton odpowiedział eskalacją własnej doktryny. Marynarka Wojenna USA poinformowała, że jednostki próbujące wpłynąć do cieśniny Ormuz mogą być zatrzymywane, przeszukiwane i konfiskowane przez Centralne Dowództwo Sił Nawalnych. „Oprócz egzekwowania blokady, wszystkie jednostki irańskie, jednostki z aktywnymi sankcjami OFAC oraz jednostki podejrzane o przewożenie kontrabandy podlegają prawu do wizytacji i przeszukania” – głosi komunikat. Definicja „kontrabandy” jest przy tym wyjątkowo pojemna: obejmuje broń, amunicję, samoloty bojowe, elektronikę wojskową, a także – uwaga – produkty naftowe i smary, które uznano za „kontrabandę warunkową ze względu na ich kluczową rolę w operacjach wojskowych i wkład w irańską gospodarkę podtrzymującą wojnę”.
„Departament Wojny w pełnej gotowości”
Szef Pentagonu Pete Hegseth podczas czwartkowej konferencji prasowej nie zostawił złudzeń: blokada morska zostanie utrzymana tak długo, jak będzie to konieczne, a siły USA są gotowe do wznowienia operacji bojowych w każdej chwili. „Iranku, wybieraj mądrze” – ostrzegł. „Modlę się, abyś wybrał układ, który jest w twoim zasięgu, dla dobra twojego ludu i dobra świata. W międzyczasie Departament Wojny jest w pełnej gotowości”.
Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów, gen. Dan Caine, dorzucił konkrety. Od czasu wejścia blokady w życie siły USA zawróciły już 13 statków, a operacje będą prowadzone „na irańskich wodach terytorialnych oraz na wodach międzynarodowych”. W blokadę zaangażowanych jest obecnie ponad 10 000 żołnierzy, a kolejne siły są w drodze do regionu. W praktyce sieć jest znacznie szersza, niż oficjalnie przyznaje Pentagon, bo Amerykanie „będą aktywnie ścigać każdą jednostkę pod banderą Iranu lub każdą jednostkę próbującą zapewnić Iranowi wsparcie materiałowe”, w tym „statki widma” przewożące irańską ropę.
Hegseth i Caine naszkicowali też szerszy obraz. Iran – jak zauważyli – lubi mówić, że kontroluje Ormuz, „ale nie ma marynarki wojennej”. Irański przemysł energetyczny „nie został jeszcze” zniszczony, bo blokada skutecznie odcina eksport. Uruchomiono operację „Gospodarcza Furia”, a Iran „odkopuje zbombardowane wyrzutnie”. CENTCOM poinformował dzień wcześniej, że w ciągu pierwszych 48 godzin blokady ani jeden statek nie przedostał się przez kordon.
Liban: rozejm bez Hezbollahu i 50 nalotów w dwie godziny
Na platformie Truth Social Trump ogłosił 10-dniowe zawieszenie broni między Izraelem a Libanem, chwaląc się, że rozwiązał „9 wojen na całym świecie” i zaprowadził „trwały pokój”. Kłopot w tym, że pod porozumieniem nie podpisał się Hezbollah – najlepiej uzbrojona i najbardziej wpływowa organizacja paramilitarna w kraju, dysponująca większą liczbą rakiet i broni niż narodowa armia Libanu. Rząd w Bejrucie ma na Hezbollah niewielki realny wpływ, co stawia pod dużym znakiem zapytania utrzymanie nawet tej dziesięciodniowej pauzy.
Sam Trump tłumaczył: „Odpowiedziałem na to wezwanie i zgodziłem się na przerwę, a raczej tymczasowe zawieszenie broni na 10 dni, aby spróbować posunąć naprzód porozumienie, o którym zaczęliśmy rozmawiać podczas spotkania ambasadorów w Waszyngtonie”.
Dodał przy tym dwa fundamentalne żądania negocjacyjne: „po pierwsze, rozbrojenie Hezbollahu. Po drugie, trwałe porozumienie pokojowe, pokój poprzez siłę”.
General Caine:
At each point, the United States Navy will transmit a warning—a young sailor, normally on the bridge of one of those destroyers. A junior officer picks up that mic and transmits, and I quote:
Tymczasem tuż przed ogłoszeniem rozejmu Izrael przeprowadził co najmniej 50 nalotów w ciągu zaledwie dwóch godzin na południowy Liban, a w czwartek wojsko poinformowało, że nie planuje wycofania wojsk lądowych – operacje będą kontynuowane. Izraelskie odrzutowce uderzyły w Nabatiyeh, przeprowadzając jeden z najsilniejszych ostrzałów od początku wojny; pociski spadły w pobliżu strefy przemysłowej i supermarketu przy alei Nabiha Berriego. Zniszczeniu uległ też kluczowy most Al-Qasimia na rzece Litani, łączący Tyr i Sydon, choć Izrael utrzymuje, że „uderzył jedynie w jego sąsiedztwie”.
International Monetary Fund’s chief economist says that growth is expected to slow this year amid repercussions from the war against Iran and disruptions to global oil and gas trade.
Zarówno Teheran, jak i Hezbollah nalegają, by konflikt libański rozwiązać w ramach procesu USA-Iran mediowanego przez Pakistan, którego szef armii przebywa właśnie w Teheranie. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Qalibaf nazwał zawieszenie broni w Libanie „tak samo ważnym jak zawieszenie broni w Iranie”. Prezydent Libanu Aoun dodał, że rozejm byłby „naturalnym punktem wyjścia do bezpośrednich negocjacji”, a wycofanie sił izraelskich i rozmieszczenie armii libańskiej „aż do granic międzynarodowych” jest „niezbędnym krokiem”.
⚡#BREAKING Lebanese President Joseph Aoun said in a conversation with US Secretary of State Marco: "I am not willing to talk to Netanyahu"
CYNICZNYM OKIEM: Ogłaszać zawieszenie broni bez zgody najsilniejszej strony konfliktu to jak rezerwować stolik w restauracji, która jeszcze nie wie, że cię obsłuży – Trump sprzedaje pokój w pakiecie dziesięciodniowym, gwarancja nie obejmuje rakiet.
Niezweryfikowane irańskie doniesienia sugerują dodatkowo, że cieśnina Bab al-Mandab może zostać „siłą zamknięta” już następnego dnia – co byłoby kolejnym frontem energetycznej wojny podjazdowej. Irańska państwowa PressTV bez skrępowania chwali się zdolnością Teheranu do zadania globalnego bólu gospodarczego, a rynek zadaje sobie jedno pytanie: kto pierwszy mrugnie. Rynek prognostyczny Polymarket daje 70 procent prawdopodobieństwa, że Trump ogłosi zakończenie operacji wojskowych przeciwko Iranowi do 31 maja – co pokazuje, że nawet spekulanci są nieco bardziej optymistyczni niż urzędnicy znad Zatoki Perskiej mówiący o pół roku negocjacji.
Informacja prawna / Disclaimer Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty). – Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji. – Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania. – Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim). – Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.
Masz temat, o którym nikt nie chce mówić, a Ciebie to bawi, wkurza albo po prostu nie daje spokoju? Pisz śmiało.
Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.
Siema! Pewnie na zasadzie - jeśli nie zeskanujesz dowodu osobistego to po prostu nie masz dostępu, więc automatycznie zmuszają i…
coś więcej jak to ma działać? Bo wyobrażam sobie, że w przypadku platform tylko dla dorosłych ma mieć miejsce jakieś…
Dzięki za ten komentarz. Priorytetem powinno być pilnowanie interesu Polski i Polaków i tak jak piszesz zachowanie otwartego dialogu jest…
Hej! W końcu coś muszą robić, a przynajmniej głośno udawać... :P
Taka narracja jest w jakimś, nawet jeśli niewielkim, stopniu napędzana podejściem m.in. Polski która nie umie zaakceptować, że Rosja jest…
Nasi politycy od walki z porno pewnie pojadą za jakiś czas na delegację do Chin uczyć się od towarzyszy.
Uroboros... Kto szuka nie błądzi, a nieprzekonanych i tak nic nie przekona. Wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie to dar,…
Cześć Jasiu, dokładnie tak... Dziel i rządź
Z jednej strony można powiedzieć, że była już choćby rewolucja francuska, której w zastanym porządku rzeczy nie podobały się nawet…
W sumie już dość stara biblijna historia o wieży Babel wykazuje uznanie dla możliwości zjednoczonych ludzi. Przecież obecne problemy państwa…
No to niespodzianka, myśleliśmy, że to ktoś inny :D To dobra informacja, że dalej tu jesteś i dzięki za cenny…
polskastacja_pl to było internetowe radio,które włączałem sobie w czasie pracy czasami zamiast youtube. Sukces był duży,ale spowodował zainteresowanie właściciela ówczesnego…