Trump: Dni Maduro „są policzone”. Biały Dom szykuje scenariusze inwazji

Od Iraku po Wenezuelę: historia chaosu po zmianie reżimu wraca na Karaiby

Adrian Kosta
3 min czytania

Prezydent Trump ostrzegł, że dni Nicolasa Maduro są „policzone”, odmawiając komentarzy na temat ewentualnej inwazji lądowej, ale przyznając, że nie wyklucza jej – wynika z wywiadu dla Politico. Zapytany o wysłanie wojsk, odparł: „Nie komentuję tego”, a na pytanie o zmianę reżimu: „Nie chcę o tym mówić”. Mimo enigmatyczności, w Białym Domu i Pentagonie istnieją już szczegółowe, tajne plany „po Maduro”, obejmujące stabilizację po negocjacjach lub uderzeniach USA.

Raport CNN ujawnia, że administracja Trumpa po cichu opracowała scenariusze na próżnię władzy – od dobrowolnego ustąpienia po zmuszenie siłą. Plany, z klauzulą najwyższej tajności, przechowuje Rada Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod Stephenem Millerem, we współpracy z Marco Rubio. „Rząd musi mieć plany A, B i C” – podkreśla wysoki urzędnik, dodając, że Trump nie ostrzegałby bez przygotowań.

CYNICZNYM OKIEM: Trump grozi bez szczegółów, Biały Dom knuje po cichu – klasyka zmian reżimów, gdzie po dyktatorze przychodzi chaos, jak w Iraku czy Libii. Wenezuela bogata w ropę? Idealny cel na „demokrację z armat”.

Historia interwencji – chaos po zmianie

USA mają doświadczenie: po obaleniu reżimów w Afganistanie, Iraku, Libii i Syrii kraje pogrążyły się w katastrofie, mordach i sunnickim terrorze wobec Druzów czy chrześcijan. Teraz Wenezuela – z planami na każdy scenariusz, w tym bezpośrednie działania.

Opozycja wsparta przez Waszyngton, z Marią Coriną Machado i Edmundo Gonzalezem Urrutią jako liderami transformacji, przygotowała własne scenariusze „na 100 godzin” i „100 dni”, udostępnione Trumpowi. USA uznały Gonzaleza za prawowitego prezydenta po „skradzionych” wyborach, mimo ofert Maduro o ropę w zamian za ustępstwa.

Opozycja gotowa na przejęcie, ale stopień integracji jej planów z Białym Domem niejasny. Maduro odrzucił żądania natychmiastowego wyjazdu, oferując dostęp do rezerw ropy – co komplikuje grę.

CYNICZNYM OKIEM: Opozycja z planami na 100 godzin, USA z tajnymi scenariuszami – Maduro liczy dni, a Wenezuela ropę. Trump nie mówi „inwazja”, ale historia podpowiada: zmiana reżimu kończy się piekłem, nie rajem.

Wzmocnienie sił morskich USA na Karaibach sygnalizuje gotowość, a plany stabilizacji wypełniają próżnię po Maduro. Trump krytykuje socjalistę, ale unika jasnych deklaracji – jego „policzone dni” to presja z cienia. Czy Wenezuela uniknie losu Libii, czy ropy starczy na „transformację”? Tajne plany Białego Domu to bomba zegarowa dla reżimu Maduro.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *