Tesla traci potęgę. Chiny mają aż pięciu gigantów wśród liderów EV

Chińska machina produkcyjna rośnie szybciej niż Zachód nadąża

Jarosław Szeląg
4 min czytania
waluty dolar szekel peso rynek (1).png

Globalna hierarchia producentów samochodów elektrycznych zmieniła się nie do poznania. BYD z wynikiem 2,56 miliona dostaw zrealizowanych między sierpniem 2024 a sierpniem 2025 roku jest dziś bezkonkurencyjnym liderem światowego rynku EV, wyprzedzając drugiego w rankingu Geely niemal dwukrotnie, a Teslę – ponad dwuipółkrotnie. Dane SNE Research obejmujące zarówno pojazdy całkowicie elektryczne, jak i hybrydy plug-in rysują obraz rynku, na którym dominacja jednego kraju staje się przytłaczająca – w pierwszej dziesiątce największych producentów aż pięć miejsc zajmują firmy z Chin.

Kurs akcji Tesla na tygodniowym interwale czasowym
Kurs akcji Tesla na tygodniowym interwale czasowym

Za BYD plasuje się Geely z 1,315 miliona dostaw, a podium zamyka Tesla z wynikiem 985 000 sztuk. Dalej Volkswagen z 854 000, chiński SAIC z 720 000, Changan z 563 000, koreański Hyundai z 416 000, chiński Chery z 395 000, BMW z 389 000 i Stellantis zamykający pierwszą dziesiątkę z 342 000 dostaw.

CYNICZNYM OKIEM: Tesla spadła na trzecie miejsce i traci dystans do liderów – ale przynajmniej Elon Musk ma robota Optimusa, robotaksówki i Marsa w planach. Szkoda, że żadne z tych nie jest jeszcze samochodem elektrycznym, który się sprzedaje.

Chińska machina produkcyjna rośnie szybciej niż Zachód nadąża

Przewaga Chin wykracza daleko poza sukces jednej firmy. BYD, Geely, SAIC, Changan i Chery razem dostarczyły ponad 5,5 miliona pojazdów – więcej niż cała reszta pierwszej dziesiątki łącznie. Silny popyt wewnętrzny, produkcja na ogromną skalę oraz ścisła integracja łańcucha dostaw pozwoliły chińskim producentom rozwijać się w tempie nieosiągalnym dla zachodnich rywali.

Dominacja Chin nie ogranicza się już do rynku krajowego. Chińscy producenci coraz agresywniej eksportują na rynki Ameryki Łacińskiej, Azji Południowo-Wschodniej i części Europy. Gospodarki wschodzące coraz chętniej witają przystępne cenowo chińskie auta elektryczne, przedkładając koszty i dostępność nad politykę protekcjonistyczną.

Choć niektóre regiony historycznie nakładały cła na import chińskich EV, kilka rynków stopniowo łagodzi bariery, aby przyspieszyć własną transformację energetyczną. To otwiera chińskim koncernom drogę do jeszcze szybszej ekspansji globalnej.

Tesla pozostaje najwyżej sklasyfikowanym amerykańskim producentem, jednak jej trzecie miejsce podkreśla, jak tłoczno zrobiło się na rynku. Volkswagen, BMW i Stellantis znajdują się w pierwszej dziesiątce, ale ich wolumeny dostaw pozostają daleko w tyle za czołowymi chińskimi markami.

MiejsceProducentSiedzibaGlobalne dostawy
1BYD🇨🇳 Chiny2 556 000
2Geely🇨🇳 Chiny1 315 000
3Tesla🇺🇸 USA985 000
4Volkswagen🇩🇪 Niemcy854 000
5SAIC🇨🇳 Chiny720 000
6Changan🇨🇳 Chiny563 000
7Hyundai🇰🇷 Korea Płd.416 000
8Chery🇨🇳 Chiny395 000
9BMW🇩🇪 Niemcy389 000
10Stellantis🇳🇱 Holandia342 000

CYNICZNYM OKIEM: Rynek EV miał być historią innowacji z Doliny Krzemowej – okazał się historią o skali produkcji z prowincji Guangdong. Zachód może sobie patentować przyszłość, ale Chiny ją po prostu produkują.

Rynek pojazdów elektrycznych przestał być rywalizacją dwóch graczy. To wyścig, w którym Chiny wystawiają pięć koni na dziesięć miejsc na podium, a reszta świata walczy o to, co zostanie. Dla zachodnich producentów pytanie nie brzmi już, czy dogonią BYD – lecz czy zdołają utrzymać się w czołówce, zanim kolejni chińscy gracze wejdą do pierwszej dziesiątki.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *