Tesla pod ścianą: drugi rok spadków sprzedaży, Musk chce armię robotów

Mimo słabych prognoz, akcje wzrosły w tym roku o 14%

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Tesla opublikowała zestawienie przewidywań Wall Street dotyczących sprzedaży samochodów, a obraz nie jest różowy. Według danych zebranych przez firmę od kilkunastu największych banków inwestycyjnych (m.in. Morgan Stanley, Goldman Sachs, Deutsche Bank czy UBS), analitycy spodziewają się w IV kwartale dostaw na poziomie około 422 850 pojazdów, co oznacza spadek o 15% rok do roku i 10% wobec wcześniejszego konsensusu Bloomberga.

tesla

To już drugi rok z rzędu, w którym Tesla notuje spadek dostaw – prognozy na 2025 rok mówią o 1,6 mln sprzedanych aut, czyli o 8% mniej niż w roku ubiegłym. I choć spółka wciąż jest w finansowej czołówce sektora EV, nie da się ukryć, że jej elektryczna narracja wyraźnie traci napięcie.

tesla 2

Głównymi winowajcami są klasyczne rynkowe zmory: wysokie stopy procentowe, koniec ulg podatkowych na auta elektryczne, ograniczony popyt oraz przestoje w fabrykach związane z modyfikacją Modelu Y. Ale nad firmą ciąży też coś trudniejszego do zmierzenia – kampania medialna i polityczne zwarcie w USA, w którym sam Musk stał się elementem sporu ideologicznego.

CYNICZNYM OKIEM: Musk chciał zmienić świat energii, a skończył jako cel w wojnie kulturowej między partiami. Tyle że wojna kulturowa nie bierze jeńców, tylko kurs akcji.

Od Tesli do uniwersum technologii. Rynek zaufania i wizerunku

Paradoksalnie, mimo słabych prognoz sprzedaży, akcje Tesli wzrosły w tym roku o 14%. Inwestorzy uznali, że wartość firmy to już nie samochody, lecz cała infrastruktura nowej cywilizacji technologicznej. Tesla coraz bardziej przypomina konglomerat: inwestuje w robotykę, sztuczną inteligencję i modernizację sieci energetycznych.

Notowania akcji Tesla na tygodniowym interwale czasowym
Notowania akcji Tesla na tygodniowym interwale czasowym

Również w tym tkwi ratunek wizerunkowy Muska. Choć popyt na auta spada, inwestorzy widzą przyszłość w tym, co łączy się z Teslą tylko pośrednio – w oprogramowaniu, automatyzacji i zarządzaniu energią. To właśnie w tym trójkącie Musk planuje budować swoją kolejną przewagę.

CYNICZNYM OKIEM: Samochody elektryczne miały być początkiem rewolucji. Teraz wyglądają jak jej skutki uboczne – konieczny etap w drodze do świata, w którym Tesla będzie produkować raczej umysły niż pojazdy.

Zestawienie opublikowane przez Teslę to nie tylko analiza sprzedaży, lecz także sygnał dla rynku zaufania. Musk najwyraźniej chce pokazać inwestorom, że mimo ataków, narracji i spowolnienia popytu, jego firma nadal kontroluje przekaz i – co ważniejsze – przyszłość.

Bo choć liczby wyglądają gorzej niż rok temu, różnica pomiędzy Teslą a jej konkurencją pozostaje zasadnicza. Żadna inna amerykańska spółka nie łączy dziś pojazdów, AI, robotyki i energii w jednej strukturze.

A to oznacza, że nawet jeśli Model Y sprzeda się gorzej, Model Musk wciąż sprzedaje się świetnie.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *