Tesla celowo zawyża liczniki przebiegu, by auta szybciej traciły gwarancje?

Właściciele zgłaszają nawet 117% różnicy między realnym, a pokazanym dystansem

Cynicy
7 min czytania
Tesla Elon Musk 2

W świecie motoryzacji, gdzie „innowacja” coraz częściej oznacza algorytm zamiast śrubokręta, Tesla znów znalazła się w centrum kontrowersji. Tym razem nie chodzi o płonące Cybertrucki, nieudane autopiloty czy kolejne obietnice Muska z kategorii „już za rok”. Na tapecie jest licznik przebiegu – rzecz tak prosta, że nawet w maluchu z 1989 roku działała bez zarzutu. A jednak, w Tesli, nawet licznik potrafi być… zaawansowany do granic absurdu i – jak twierdzi coraz więcej właścicieli – działać na ich niekorzyść.

Pozew, który może zmienić branżę: Tesla oskarżona o „przyspieszanie” liczników

Wszystko zaczęło się od Nyree Hintona, mieszkańca Kalifornii, który w grudniu 2022 roku kupił używaną Teslę Model Y z przebiegiem 36 772 mil. Po kilku miesiącach użytkowania zauważył, że licznik jego auta bije szybciej niż serce fana SpaceX na wieść o kolejnym starcie Starshipa.

Według Hintona, między marcem, a czerwcem 2023 roku samochód rejestrował średnio 72,35 mil dziennie, choć jego rutyna jazdy powinna przekładać się na około 20 mil dziennie. Efekt? Gwarancja podstawowa Tesli (50 000 mil lub cztery lata) skończyła się znacznie szybciej, a Hinton został z rachunkiem na 10 000 dolarów za naprawę zawieszenia – koszt, który jego zdaniem powinna pokryć firma.

Główny zarzut pozwu? Tesla nie używa tradycyjnych mechanicznych ani elektronicznych systemów do pomiaru przebytej odległości. Zamiast tego, według Hintona i jego prawników, przebieg wyliczany jest na podstawie „algorytmów predykcyjnych, metryk zużycia energii i mnożników zachowań kierowcy”.

Innymi słowy: licznik Tesli nie mówi ci, ile przejechałeś, tylko ile – według komputera – powinieneś był przejechać, biorąc pod uwagę styl jazdy, warunki drogowe, a nawet sposób ładowania.

Brzmi jak science fiction? A jednak, patent Tesli opisuje „współczynnik przeliczeniowy mil na energię elektryczną”, który dynamicznie zmienia się w zależności od warunków. Agresywna jazda? Licznik bije szybciej. Częste ładowanie? Jeszcze szybciej. Efekt? Przebieg rośnie nawet o 15 do nawet 117%(!) szybciej niż w rzeczywistości, jak wynika z pozwu i licznych relacji innych właścicieli.

Nie tylko jeden przypadek – fala skarg na forach i w mediach. Skąd te rozbieżności?

Czy to jednostkowy incydent? Nic z tych rzeczy. W sieci roi się od podobnych historii. Astonia Diaz z Las Vegas, która używa Tesli głównie do zakupów i wyjazdów do galerii, była zszokowana, gdy po pięciu miesiącach użytkowania Modelu Y licznik pokazał 7 000 mil, choć realnie przejechała, jej zdaniem, co najwyżej połowę tego dystansu.

Inna właścicielka Modelu 3 z Minneapolis porównywała licznik Tesli z GPS-em w telefonie i odkryła, że auto potrafi doliczać od dwóch do ośmiu mil dziennie „z powietrza”. Użytkownik, który porównał Teslę z Lexusem RZ na tej samej trasie, zauważył, że Tesla zarejestrowała aż 20% więcej mil.

Tesla oficjalnie przyznaje, że wyświetlany szacowany zasięg może różnić się od rzeczywistego dystansu, bo zależy od stylu jazdy, warunków pogodowych czy stanu baterii. Ale licznik przebiegu powinien być świętością – to na nim opierają się gwarancje, leasingi i wartość pojazdu na rynku wtórnym.

Tymczasem, według pozwu, Tesla systematycznie zawyża przebieg, by szybciej kończyć gwarancje, zmniejszać swoje zobowiązania i zwiększać przychody z napraw oraz sprzedaży przedłużonych gwarancji.

CYNICZNYM OKIEM: Kiedyś handlarze kręcili liczniki w dół, dziś producent kręci je w górę. Postęp? Raczej nowa forma gwarancyjnego sabotażu.

Oprogramowanie kontra rzeczywistość – czy Tesla celowo manipuluje przebiegiem?

Pozew opiera się na patencie Tesli, który sugeruje, że licznik przebiegu nie jest bezpośrednim pomiarem, lecz „szacunkową wartością” wyliczaną przez komputer na podstawie zużycia energii i stylu jazdy. Eksperci zwracają uwagę, że Society of Automotive Engineers dopuszcza margines błędu na poziomie +/- 4%. Ale w przypadku Tesli mowa o zawyżeniu nawet o 117% – to już nie błąd, to systemowa anomalia.

Niektórzy sugerują, że rozbieżności mogą wynikać z różnic między prędkością pokazywaną na liczniku, a rzeczywistą prędkością GPS. Testy Nextmove w Niemczech wykazały, że przy 110 km/h według licznika Tesli, rzeczywista prędkość była niższa. Ale nawet to nie tłumaczy tak dużych odchyleń w przebiegu.

Gwarancja podstawowa Tesli obejmuje cztery lata lub 50 000 mil. Jeśli licznik zawyża przebieg o 15–20%, gwarancja może skończyć się kilka miesięcy wcześniej niż powinna. W praktyce: szybciej płacisz za naprawy, szybciej musisz kupić przedłużoną gwarancję, a przy leasingu – szybciej przekraczasz limity i płacisz kary.

Tesla zaprzecza, sprawa w sądzie – czy grozi nam „Odometergate”?

Tesla stanowczo zaprzecza wszystkim zarzutom, choć nie wydała oficjalnego oświadczenia – firma nie utrzymuje nawet działu PR. Sprawa Hintona trafiła z sądu stanowego do federalnego w Los Angeles i jest rozpatrywana indywidualnie, bez pozwu zbiorowego, co utrudnia dochodzenie roszczeń przez innych poszkodowanych.

Warto przypomnieć, że manipulacje licznikiem przebiegu to w USA poważne przestępstwo, zagrożone wysokimi karami. Sprawa Tesli przywołuje na myśl skandale „Dieselgate” Volkswagena i fałszowania danych przez Mitsubishi. Czy czeka nas „Odometergate” na miarę XXI wieku?

Nie wszystkie rozbieżności muszą wynikać z celowej manipulacji. Tesla oficjalnie informuje o ograniczeniach dokładności szacowania zasięgu i dystansu, zwłaszcza w trudnych warunkach. Błędy czujników, GPS, systemów asystujących czy oprogramowania mogą prowadzić do nieprawidłowego naliczania odległości. Jednak skala i systematyczność zgłaszanych problemów sugerują, że nie chodzi tylko o przypadkowe bugi, lecz o bardziej złożony problem.

Co robić, jeśli masz Teslę?

  • Monitoruj przebieg niezależnie – korzystaj z aplikacji GPS, porównuj wyniki z licznikiem auta.
  • Zbieraj dokumentację – zapisuj codzienne trasy, rób zdjęcia liczników, archiwizuj faktury serwisowe.
  • Śledź postępy sprawy sądowej – sprawa Hintona może stworzyć precedens dla innych właścicieli.
  • Bądź czujny przy leasingu i sprzedaży – zawyżony przebieg to niższa wartość auta i wyższe opłaty.

Tesla zrewolucjonizowała motoryzację, ale czy właśnie wyznacza nowy, niechlubny standard w obsłudze klienta? Jeśli zarzuty się potwierdzą, będzie to nie tylko cios w wizerunek firmy, ale i sygnał ostrzegawczy dla całej branży: w epoce algorytmów nawet tak prosta rzecz jak licznik przebiegu może stać się narzędziem do wyciskania pieniędzy z klientów.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *