W pobliżu Larisy w Grecji pojawiło się nowe nagranie przedstawiające obiekt, który wydaje się być jednym z najbardziej strzeżonych sekretów amerykańskiego lotnictwa – ściśle tajnym dronem obserwacyjnym stealth Northrop Grumman RQ-180. Według serwisu The Aviationist, bezzałogowiec w układzie latającego skrzydła został uchwycony w godzinach dziennych podczas podejścia do lądowania w bazie lotniczej Larisa, będącej siedzibą 110. Skrzydła Bojowego Greckich Sił Powietrznych. Nagranie oferuje jeden z najwyraźniejszych dotychczas widoków na maszynę, której Pentagon nigdy formalnie nie potwierdził.
Oznaczenie RQ-180 krąży w raportach obronnych co najmniej od 2013 roku, ale oficjalnie ten statek powietrzny nie istnieje. Najwcześniejsze wideo, które może być jednym z pierwszych w historii ujęć tego drona, pojawiło się pod koniec marca i zostało opisane przez lokalny grecki serwis OnLarissa. Najnowsze nagranie potwierdza, że obiekt to nie B-2 Spirit ani B-21 Raider, lecz dedykowana platforma rozpoznawcza.
CYNICZNYM OKIEM: Pentagon wydaje miliardy na drona, który oficjalnie nie istnieje – a potem regularnie ląduje nim w biały dzień na oczach greckich cywilów z telefonami. Budżet na stealth najwyraźniej nie obejmował kamuflażu przed TikTokiem.
Larissa jako stała baza szpiegowskiego widma
The Aviationist zaznaczył, że najnowsze nagranie sugeruje coś więcej niż jednorazowy przelot – Larissa jest w rzeczywistości wykorzystywana jako regularna wysunięta baza operacyjna dla RQ-180. Baza była już wcześniej używana do operacji rozpoznawczych z użyciem dronów MQ-9 Reaper w regionie.

Główną misją RQ-180 jest gromadzenie obrazów, danych radarowych oraz rozpoznanie radioelektroniczne w miejscach, gdzie drony o mniejszym stopniu utajenia, takie jak Global Hawk, byłyby zbyt narażone na atak.

Larisa stanowi część sieci wsparcia we wschodniej części Morza Śródziemnego, gdzie – jak donosił Reuters – zachodnie wojska zwiększyły swoją obecność w zeszłym miesiącu. W kontekście trwającego konfliktu między USA a Iranem najbardziej prawdopodobną rolą RQ-180 jest prowadzenie rozpoznania nad irańskim terytorium lub w jego pobliżu.
CYNICZNYM OKIEM: Ameryka ma drona, którego oficjalnie nie ma, w bazie, o której oficjalnie nie mówi, do wojny, która oficjalnie nie jest wojną – spójność narracji nigdy nie była mocną stroną Pentagonu.

Kolejne pojawienie się RQ-180 nad Grecją potwierdza, że wschodnie Morze Śródziemne stało się kluczowym zapleczem rozpoznawczym dla amerykańskich operacji na Bliskim Wschodzie. Grecka baza Larisa, jeszcze niedawno kojarzona głównie z natowskimi ćwiczeniami, awansowała na cichego, ale strategicznego gracza w infrastrukturze wspierającej jeden z najpoważniejszych konfliktów w regionie od dekad.



