Wysoki rangą urzędnik FBI Thomas Gregory Motta był wyraźnie poirytowany, gdy dziennikarz odważył się do niego zadzwonić, by porozmawiać o ukrytych eksperymentach biura na ludziach. „Narobi pan tylko prawdziwych problemów pracownikowi FBI, dzwoniąc do niego bezpośrednio w ten sposób” – powiedział. Ta reakcja mówi więcej niż jakikolwiek raport. Motta dołączył do biura w 1998 roku, a blisko dwadzieścia lat temu awansował do wyższej kadry kierowniczej FBI. Podczas jego kadencji biuro wyspecjalizowało się w inwigilowaniu dziennikarzy – co udokumentowano w tajnym raporcie rządowym opublikowanym przez portal Racket – bez konieczności mierzenia się z ich pytaniami. To odznaczony weteran FBI, uhonorowany w 2007 roku nagrodą społeczności wywiadowczej za unowocześnienie najważniejszego narzędzia zagranicznego szpiegostwa rządu amerykańskiego. Pracował również nad tajnym krajowym programem nadzoru o wymownej nazwie „Going Dark”.
Kiedy ponad dekadę temu pojawiła się wewnętrzna krytyka dotycząca eksperymentów biura na ludziach, FBI postawiło Mottę na czele wewnętrznego zespołu mającego zreformować podejście do badań z udziałem ludzi. W 2023 roku Motta przedstawił prezentację szczegółowo opisującą prace rządu nad tajnymi eksperymentami na ludziach, sięgającą aż do katastrofalnego projektu sprzed siedemdziesięciu lat, w którym naukowiec CIA po podaniu mu LSD wypadł z okna pokoju hotelowego, ponosząc śmierć. Rząd opatrzył tę prezentację klauzulą: „Nieautoryzowane do publikacji w internecie”. Portal Racket opublikował ją mimo to w całości.

Od Hannibala Lectera do festiwalu bliźniąt
Wśród rodzajów eksperymentów na ludziach podejmowanych przez FBI, szczegółowo opisanych przez Mottę, znajdują się badania dotyczące rozpoznawania twarzy i testowania algorytmów, genetyki, radykalnego ekstremizmu oraz psychologii przesłuchań. Najstarszy, nieprzerwanie prowadzony projekt badawczy biura z udziałem ludzi dotyczy morderców – konkretnie są to wywiady z osadzonymi sprawcami zabójstw seryjnych.
Motta opatrzył ten punkt prezentacji zdjęciem fikcyjnego potwora Hannibala Lectera granego przez Anthony’ego Hopkinsa w „Milczeniu owiec” – thrillerze psychologicznym, w którym młoda stażystka FBI Clarice Starling, grana przez Jodie Foster, próbuje przeniknąć do umysłu kanibalistycznego zabójcy.

W 2023 roku tajna jednostka nadzorująca tego typu badania została przeniesiona pod auspicje Sekcji Zgodnego z Prawem Dostępu do Technologii Następnej Generacji. Motta powiedział dziennikarzowi, że nie jest już przewodniczącym komisji i „nie ma nawet swobody podania nazwiska” osoby, która obecnie nadzoruje badania. Dodał też, że „prawdopodobnie by ze mną nie rozmawiał”, gdyby dziennikarz zwrócił się do niego oficjalnie przez biuro prasowe. FBI odmówiło odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące eksperymentów na ludziach i odrzuciło formalne prośby o wywiady z osobami zaangażowanymi w eksperymenty na Amerykanach.
Mimo to dziennikarze znaleźli niektórych Amerykanów badanych przez FBI – bliźnięta jednojajowe.
@brennalip Twinsburg Ohio 50th twins day Festival, where FBI did research on the twins. #fyp #twins #identicaltwins #twin ♬ original sound – Brenna Lip
CYNICZNYM OKIEM: FBI nie lubi, gdy się do niego dzwoni, nie lubi odpowiadać na pytania i nie lubi, gdy ktoś publikuje jego prezentacje. Poza tym jest to instytucja w pełni transparentna i służąca obywatelom.
W całej historii ludzkości bliźnięta były obiektem intensywnego zainteresowania w ramach eksperymentów na ludziach. Według organizacji zrzeszającej ocalałych, niemieckie nazistowskie zbrodnicze eksperymenty medyczne nad genetyką pochłonęły w latach czterdziestych XX wieku około 3000 bliźniąt, czyli 1500 par. Szacuje się, że przeżyło mniej niż 200 dzieci.
W Ameryce co roku odbywa się wielkie zgromadzenie bliźniąt, a FBI stara się wykorzystać tę dużą grupę potencjalnych obiektów testowych. Festiwal Dnia Bliźniąt w Twinsburgu w stanie Ohio przyciąga rocznie blisko 2500 par bliźniąt, czyli prawie 5000 osób. Jak wynika z raportu rocznego Wydziału Służb Informacyjnych Wymiaru Sprawiedliwości FBI za rok 2025, od 2010 roku biuro sponsoruje zbiórkę danych biometrycznych podczas Dnia Bliźniąt na Uniwersytecie Wirginii Zachodniej.
„Współpraca ta zaowocowała zgromadzeniem przez Wydział CJIS ogromnego zbioru danych biometrycznych bliźniąt, zawierającego jedyny znany zestaw danych dotyczący progresji wiekowej bliźniąt” – czytamy w raporcie.
FBI wykorzystuje ten zbiór danych do testowania własnych zdolności do trafnej identyfikacji jednostek. Trwające dekady eksperymenty FBI na bliźniętach przyćmiewają skalą nazistowskie zbrodnicze badania.
Pięćdziesiąt dolarów za ślinę i odciski palców
Jedna z bliźniaczek, która stała się podejrzliwa wobec eksperymentów FBI podczas 50. dorocznego festiwalu w 2025 roku, zamieściła na TikToku wideo pokazujące niektóre z trwających eksperymentów. Niepozorny znak informacyjny o badaniach nie nosił nawet insygniów FBI.
JoJo Gentry, bliźniaczka uczestnicząca w festiwalu od ponad dwudziestu lat, powiedziała redakcji Racket, że rozumiała, iż Uniwersytet Wirginii Zachodniej prowadzi badania wspólnie z FBI i podpisała formularze zgody. Jako była dziennikarka sportowa prowadząca obecnie firmę produkcyjną stwierdziła jednak, że nie jest pewna, czy inne bliźnięta czytają teksty pisane drobnym drukiem.
„Stoisz na zewnątrz, jest gorący letni dzień, zwykle jesz lody czekając, więc twoja uwaga jest skupiona na kimkolwiek wokół ciebie; rozmawiasz, zanim podejdziesz do ludzi na przodzie obszaru ankiet” – powiedziała Gentry.
„Oni mówią 'cześć’, to krótka wymiana zdań, mówią 'podpisz te dokumenty’, podpisujesz, wchodzisz, słyszysz 'oto twoje 50 dolców’ i wychodzisz”.
Gentry wspomniała, że ona i jej siostra oddawały próbki śliny, gdy były młodsze. „Myślałyśmy, że dodatkowe pieniądze są super, a skoro była tam akredytacja uczelni wyższej i obecne korporacje, czułyśmy, że cokolwiek oferują, jest legalne. I oczywiście mieli tam przyjazne twarze” – powiedziała.
Proces zbierania danych wydawał jej się transparentny, choć ma pewne nurtujące pytania. „Dowiedziałam się trochę o tym, co robi rząd i jak przetwarza informacje, więc zastanawiam się: 'No dobrze, kto ma moją ślinę sprzed 10 lat?'” – dodała.
To pytanie, na które trudno odpowiedzieć. Dane zebrane podczas Dnia Bliźniąt są „korzystne dla innych agencji rządowych, zaufanych partnerów i instytucji akademickich” – zgodnie z raportem CJIS FBI za rok 2025. Tożsamość tych partnerów nie jest jasna. W marcu dyrektor FBI Kash Patel napisał w serwisie X, że biuro „rozszerzyło zbieranie danych biometrycznych za granicą z zagranicznymi partnerami”, aby udaremnić działania przestępców – również nie ujawniając, o kogo chodzi.
Dane biometryczne bliźniąt jednojajowych trafiają do Laboratorium Wsparcia Analizy Danych w ramach CJIS. Jak czytamy w Ocenie Skutków dla Prywatności z 2024 roku, wieloletni zestaw danych umożliwia FBI przeprowadzanie różnych ocen algorytmów biometrycznych. Testy potwierdziły, że odciski palców i biometria tęczówki są rzeczywiście unikalne – nawet u bliźniąt jednojajowych.
Prezentacja Motty z 2023 roku mówiła, że osoby badane muszą mieć prawo do rezygnacji z przyszłego wykorzystania ich danych. Jednocześnie ta sama prezentacja wskazywała, że dane biometryczne – odciski palców, obrazy twarzy i DNA – nie są w pełni anonimizowalne, a sztuczna inteligencja dodatkowo komplikuje sprawę. „AI podważa założenia o anonimowości w dużych zbiorach danych” – stwierdzono wprost.

CYNICZNYM OKIEM: Za pięćdziesiąt dolarów i lody w upalny dzień FBI kupuje twoje DNA, odciski palców i skan tęczówki – a potem dzieli się nimi z „zaufanymi partnerami”, których nazwisk nie może ujawnić. Ale spokojnie, dane są „spseudonimizowane”.
Bezpieczeństwo samego FBI również pozostawia wiele do życzenia. Amerykańscy śledczy rzekomo podejrzewają Chiny o włamanie do sieci komputerowej FBI przechowującej krajowe nakazy nadzoru, podczas gdy hakerzy powiązani z Iranem wydają się stać za wyciekiem prywatnych e-maili dyrektora FBI Kasha Patela, które trafiły do sieci w marcu.
Prezentacja Motty z 2023 roku zawierała ostrzeżenie dla pracowników laboratorium: ci, którzy nie uzyskają wcześniejszej zgody komisji przed przeprowadzeniem badań na ludziach, mogą zostać obarczeni winą i ciężarem finansowym. „Teoretycznie możesz zostać pozostawiony samemu sobie, jeśli badania niezweryfikowane przez IRB wygenerują odpowiedzialność finansową” – ostrzegała prezentacja.
Pojawienie się danych o eksperymentach FBI na ludziach to tylko najnowszy z serii przecieków i rewelacji opisujących tajne programy prowadzone przez biuro i inne agencje. Od nieoficjalnych dochodzeń z „zakazanym dostępem”, przez inwigilację polityczną, aż po kupowanie danych osobowych takich jak geolokalizacja – Amerykanie są coraz częściej poddawani tym samym osobliwym taktykom, które agencje wywiadowcze stosowały za granicą lub zlecały innym krajom. Pytanie, co jeszcze pozostaje w ukryciu, staje się z każdym miesiącem coraz bardziej retoryczne.



