Tajemnicze drony nad bazą Rubio i Hegsetha. Pentagon milczy

Serce waszyngtońskiego establishmentu pod obserwacją

Adrian Kosta
3 min czytania

Niezidentyfikowane drony nad jedną z najlepiej chronionych instalacji wojskowych w Waszyngtonie – to nie scenariusz filmu sensacyjnego, lecz doniesienia trzech informatorów, którzy przekazali sprawę dziennikowi „Washington Post„. Wiele dronów zostało dostrzeżonych nad Fort Lesley J. McNair, bazą armii, w której mieszkają Sekretarz Stanu Marco Rubio i Sekretarz Obrony Pete Hegseth. Według dwóch źródeł urzędnicy nie byli w stanie ustalić ich pochodzenia.

Drony miały pojawić się nad bazą w ciągu jednej nocy w okresie ostatnich 10 dni, co doprowadziło do zaostrzenia środków bezpieczeństwa i dyskusji w Białym Domu na temat sposobu reakcji. Fakt zamieszkiwania obu sekretarzy na terenie McNair był publicznie opisywany przez media jeszcze w październiku.

rubio hegseth

CYNICZNYM OKIEM: Najpotężniejsze państwo świata bombarduje Iran z chirurgiczną precyzją, ale nie potrafi ustalić, kto puszcza drony nad domami własnych ministrów. Imponujące.

Fort McNair – serce waszyngtońskiego establishmentu pod obserwacją

Pojawienie się dronów skłoniło urzędników do rozważenia relokacji Rubio i Hegsetha, choć wysoki rangą urzędnik administracji zapewnił, że sekretarze nie zmienili miejsca pobytu. Główny rzecznik Pentagonu Sean Parnell odmówił komentarza, stwierdzając jedynie, że „doniesienia o przemieszczaniu się sekretarza są skrajnie nieodpowiedzialne”.

Fort McNair to nie byle jaka lokalizacja. Baza jest siedzibą Narodowego Uniwersytetu Obrony i miejscem zamieszkania najwyższych rangą urzędników wojskowych Pentagonu. Znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Kapitolu i Białego Domu.

Kilku urzędników administracji Trumpa, w tym ustępująca sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem, uczyniło z tamtejszych baz swoje domy – co czyni problem dronów jeszcze bardziej delikatnym politycznie.

Równolegle pojawiły się niepokojące incydenty w bazie lotniczej MacDill w Tampie na Florydzie – siedzibie CENTCOM, dowodzącego operacjami w Iranie. Podejrzana paczka spowodowała zamknięcie obiektów w poniedziałek, a drugi incydent bezpieczeństwa w środę wywołał kilkugodzinny nakaz pozostania w ukryciu.

Z Departamentu Stanu wyciekły również wtorkowe depesze dyplomatyczne nakazujące wszystkim placówkom USA na świecie „natychmiastowe przeprowadzenie ocen bezpieczeństwa”, powołując się na „trwającą i rozwijającą się sytuację na Bliskim Wschodzie oraz potencjalne skutki uboczne”.

Drony, wycieki i niewygodne pytania

Skala wycieków jest sama w sobie intrygująca. Co najmniej sześciu informatorów przekazało szczegóły „Washington Post” – zarówno z obecnej administracji Trumpa, jak i z otoczenia byłej administracji Bidena. Podobne zagrożenia dronami odnotowywano już po eliminacji irańskiego generała Qasema Soleimaniego w 2020 roku.

Niezidentyfikowane drony pojawiały się także w otoczeniu ochrony Secret Service Trumpa podczas kampanii prezydenckiej 2024 – nad konferencją prasową w Los Angeles i podczas przejazdu kolumny przez wiejską Pensylwanię.

CYNICZNYM OKIEM: Sześć źródeł sączy informacje do prasy, Pentagon odmawia komentarza, a drony latają sobie nad bazą z ministrami. Ktoś tu ewidentnie kontroluje sytuację – pytanie tylko kto, bo na pewno nie rząd USA.

Warto pamiętać o grudniu 2024 roku, kiedy donoszono o tajemniczych dronach „wielkości samochodu” nad wschodnią częścią USA – sprawy nigdy oficjalnie nie wyjaśniono. Teraz, w kontekście wojny z Iranem, każdy niezidentyfikowany obiekt nad wrażliwą infrastrukturą zyskuje zupełnie nowy wymiar.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *