Ta zapomniana umiejętność zmienia życie: jak zacząć zbierać dzikie rośliny?

Jedna roślina miesięcznie zmienia wszystko

Adrian Kosta
8 min czytania
zbieractwo dzikie rośliny grzyby natura

Gdzieś pomiędzy supermarketem a ekranem komputera większość z nas zapomniała o fundamentalnym fakcie – jedzenie rośnie w ziemi. Nasi przodkowie wiedzieli o tym od zarania dziejów i ta wiedza pozwalała im przetrwać. W miarę jak żywność stawała się łatwiejsza do zdobycia, stopniowo utraciliśmy zarówno tę wiedzę, jak i więź z ziemią, która nas żywi. Dobra wiadomość jest taka, że można ją odkryć na nowo, a wyżywienie się to zaledwie jedna z wielu płynących z tego korzyści. Zbieractwo – po angielsku foraging – przeżywa renesans, przyciągając ludzi zmęczonych plastikowymi opakowaniami i sterylną rzeczywistością miejskiego życia.

Dla Robina Greenfielda, który poświęcił życie bardziej zrównoważonemu mieszkaniu, zbieractwo to coś znacznie głębszego niż darmowy obiad. „W zbieractwie tak potężne jest to, że stanowi ono głęboki poziom ponownego połączenia z ziemią” powiedział w rozmowie z The Epoch Times. W czasach, gdy przytłoczenie, lęk i depresja są powszechne, zbieranie dzikich roślin oferuje realną ulgę – szansę na ruch, oddech świeżym powietrzem oraz odnalezienie sensu i celu.

zbieractwo dzikie rośliny grzyby natura (2)

Nie las, a park za rogiem – gdzie szukać jedzenia?

Mogłoby się wydawać, że najlepsze zbiory odbywają się głęboko w odległych, dziewiczych lasach. Rzeczywistość jest zaskakująco inna. Jak twierdzi Greenfield, niektóre z najlepszych miejsc do zbieractwa znajdują się na obszarach miejskich – tam, gdzie gleba została naruszona i chętnie rosną chwasty. Parki publiczne, podwórka, tereny szkolne i przykościelne to prawdziwe spiżarnie dla tych, którzy wiedzą, czego szukać.

Lista roślin przyjaznych początkującym jest dłuższa, niż można by przypuszczać. Mniszek lekarski – pospolity, niedoceniany i traktowany jak chwast – jest jadalny w całości: kwiaty, łodyga, liście i korzeń.

Jeżyny i maliny oferują nie tylko owoce – ich liście nadają się na doskonałą herbatę. Świdośliwa, małe drzewo lub krzew wydający wczesnym latem grona słodkich owoców przypominających borówki, zyskuje coraz większą popularność wśród zbieraczy.

Morwy to kolejne odkrycie dla nowicjuszy. „Morwa zasadniczo wygląda jak jeżyna, ale rośnie na drzewie zamiast na pędach czy łodygach” – wyjaśnia Greenfield. „Wiele osób nie wie jednak, że można jeść również liście morwy, gdy są delikatne wiosną, i że są one wspaniałym źródłem pożywienia”.

Dzika mięta jest łatwa do rozpoznania dzięki charakterystycznemu zapachowi i można jej używać świeżej lub suszonej. Dziki czosnek i cebula pachną jednoznacznie – i to właśnie ten zapach stanowi wiarygodne potwierdzenie tożsamości, pozwalając używać ich podobnie jak uprawnych kuzynów z półki sklepowej.

CYNICZNYM OKIEM: Płacimy za organic food trzy razy więcej w sklepach z drewnianymi regałami i muzyką relaksacyjną, a tymczasem najzdrowsze jedzenie rośnie za darmo pod naszymi butami. Marketing zdrowego stylu życia zarobił miliardy na tym, że oduczyliśmy się schylać.

Grzyby – fascynacja z ostrożnością w tle

Bruch Reed, dyrektor operacyjny North American Mycological Association, odnajduje w zbieractwie wymiar niemal filozoficzny. „Uwielbiam to, jak poszukiwanie jednej grupy organizmów, zazwyczaj grzybów, prowadzi do głębszego postrzegania całego, onieśmielająco złożonego systemu ekosystemu leśnego” – powiedział The Epoch Times.

„Przede wszystkim kocham obdarowywać nimi innych, którzy nie mogli być ze mną tego dnia na łonie natury, a z którymi mogę później dzielić radość w formie grzybowej potrawy”.

W Ameryce Północnej powszechnie występuje około tuzina cenionych grzybów jadalnych – w tym smardze, kurki, lejkowce dęte, boczniaki, żagwice liściaste i borowiki. Choć te gatunki są warte poznania, muszą być zbierane i przygotowywane z ostrożnością.

Smardze, jedne z najpopularniejszych grzybów jadalnych na świecie, są odpowiedzialne za wiele zatruć – zazwyczaj gdy są niedogotowane lub spożywane przez osoby o wrażliwym układzie pokarmowym. Jak każde grzyby, powinny być zawsze spożywane po pełnej obróbce termicznej i z umiarem.

Reed trzeźwo ocenia ryzyko: zbieranie bez dokładnej wiedzy jest niebezpieczne, a te kilka gatunków grzybów, które mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu, występuje stosunkowo obficie w wielu miejscach. Jest to szczególnie krytyczne w przypadku rodzaju muchomora (Amanita), gdzie wiele gatunków ma toksyczne sobowtóry.

„Bez porównania najlepszym sposobem na zdobycie niezbędnej wiedzy o grzybach jest dołączenie do lokalnego klubu mykologicznego i udział w jego wyprawach z uważnym entuzjazmem” – powiedział Reed. Choć atlasy są przydatne, kluczowa jest praktyczna edukacja od żywych ekspertów, nie z książek.

Jednym z głównych powodów, dla których ludzie unikają zbieractwa, jest właśnie strach przed pomyłką. Greenfield rozprawia się z tym mitem: „Wiele osób boi się zbieractwa, bo myślą, że jeśli wyjdą i zerwą roślinę, to umrą… ale to nie może być dalsze od prawdy”. Choć rośliny toksyczne istnieją, wiele roślin dla początkujących jest łatwych do rozpoznania – mniszki, jabłka, śliwki czy gruszki nie mają trujących sobowtórów.

Zasady bezpiecznego zbieractwa są proste i logiczne: nigdy nie jedz rośliny, której nie identyfikujesz ze stuprocentową pewnością. Unikaj obszarów przy autostradach, terenach przemysłowych i zanieczyszczonych drogach wodnych.

Nigdy nie zabieraj jedynego egzemplarza – szukaj dużych, dobrze rozwijających się połaci. Zamiast wyrywać roślinę z korzeniami, odcinaj liście lub łodygi i zostawiaj korzenie nienaruszone.

Bierz tylko tyle, ile faktycznie zużyjesz – zjesz, ugotujesz, zakonserwujesz lub rozdasz.

CYNICZNYM OKIEM: Jedyna roślina, którą współczesny człowiek potrafi rozpoznać z absolutną pewnością, to ta w doniczce z metką z Castoramy. Tysiące lat ewolucji – od zbieraczy zdolnych przeżyć w każdym lesie do gatunku, który googluje „czy mniszek jest jadalny”.

Jedna roślina miesięcznie zmienia wszystko

Sama liczba gatunków może przytłoczyć początkującego. Greenfield radzi: nie próbuj nauczyć się wszystkiego naraz. Zacznij od jednej rośliny miesięcznie. Po roku będziesz znać 12 roślin, a po pięciu latach będziesz biegle rozpoznawać 60 gatunków.

„Możliwość wyjścia i zebrania kilkunastu czy kilkudziesięciu różnych roślin, produktów spożywczych i leków przez przeciętną osobę to coś, co absolutnie zmienia życie. I można to zrobić. Jedna roślina miesięcznie” – powiedział Greenfield.

Najlepsze atlasy terenowe, zdaniem ekspertów, to te autorstwa Sama Thayera, uznanego autorytetu w dziedzinie dzikich roślin jadalnych. Jednak żadna książka nie zastąpi żywego nauczyciela i praktycznego doświadczenia w terenie.

Jeśli sformalizowana nauka wydaje się zbyt wysokim progiem, Greenfield proponuje jeszcze prostszy start: „Jedną rzeczą, którą ludzie mogą zrobić, to zjadać po prostu jedną dziką roślinę dziennie. Może to oznaczać zaledwie jeden kwiat mniszka lub jedną gałązkę mięty. Ale jeśli zrobimy chociaż jeden kęs czegoś dzikiego każdego dnia, zaczynamy stawać się bardziej 'dzicy’. Zaczynamy stawać się wolniejsi, zdrowsi i szczęśliwsi. To naprawdę potężny sposób na naukę, krok po kroku”.

Dla wielu z nas powolne oddalanie się od świata przyrody nie uczyniło nas szczęśliwszymi ani bardziej spełnionymi. Powoli zdajemy sobie sprawę, że brakuje nam czegoś, co kiedyś posiadaliśmy – głębokiej więzi z ziemią, która zawsze nas utrzymywała. I być może właśnie to jest największy dar, jaki oferuje zbieractwo – pomaga odnaleźć drogę powrotną. Jeden mniszek, jedna gałązka mięty, jeden krok na raz.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
Komentarze
  • Anonim says:

    To jest jakiś wstęp do przyszłego artykułu nawiązującego do programów w wenezuelskiej tv publicznej,gdzie tłumaczono jak ugotować obiad z chwastów rosnących przy drodze ? ;))))))))))W sumie,to bezrobocie urosło 3 krotnie,więc doceniam zapobiegliwość

    Odpowiedz
    • Cynicy says:

      Cześć! Hehehe świetny komentarz dzięki. W Polsce też takiego mamy, co mówił, żeby szczaw w rowie zjadać :DD
      A tak serio, nie ma to jak samowystarczalność i najbliższe miesiące/lata mocno zweryfikują kto indywidualnie i kto jako kraj będzie w stanie zbudować swoje „fortece”, a jedzenie obok noclegu to priorytet.
      Polecamy nasz najnowszy artykuł o tym co robi USA oraz o tym co planuje Rosja w długim terminie https://cynicy.pl/porzadek-swiata-wedlug-trumpa-teoria-gier-tlumaczy-metode-w-szalenstwie/.
      Warto się przygotować, a jak mawiały nasze babcie – las każdego wyżywi i warto docenić, że je mamy to prawdziwy skarb o którym wielu zapomniało żyjąc w zurbanizowanym świecie.
      Pozdrowienia!

      Odpowiedz
  • Anonim says:

    Jeśli chodzi o Polskę,to nie mają na lekarzy,szpitale,na paliwo w Policji jest do czerwca,więc zamiast fortecy przydałby się też artykuł jak budować lokum z gałęzi ; ).Może zrobilibyście artykuły (nie jestem fanem PO,ani PIS) typu,np. : ) 1.”Miały być akademiki za złotówkę,są pokoje za 1500 tys za wynajem. ,2.”Mieli sami lekarze dzwonić do pacjentów,do przychodni się dodzwonić granicy z cudem,a szpitale bankrutują,”, 3. „Miały być nielimitowane nadwykonania,szpitale powiatowe zamykają,a na porodówkę kobieta musi zabierać termos i kanapki na drogę”. Można to zrobić w tonie prześmiewczym,coś jak Feder z superexpresu w czwartki robi. Piszę o tym,bo wiedziałem,że z tym SAFE jest coś nie tak,że się śpieszą,ale żeby już na paliwo im brakło w czerwcu.O służbie zdrowia nie wspomnę.Na weekend fajnie byłoby coś lekkiego,coś właśnie ala mechanika kwanatowa,coś z nauki,wypoczynku,coś takiego „na weekend” lekkiego i wesołego

    Odpowiedz
    • Cynicy says:

      Cześć!
      Dzięki za komentarz i podsunięcie ciekawych pomysłów. Na pewno wraz z rozwojem portalu będzie się pojawiać więcej treści o sytuacji w Polsce, reportaże bez mydlenia oczu, tylko brutalna rzeczywistość.
      Na chwilę obecną nasz projekt jest wciąż w powijakach, nierentowny, więc musimy się skupiać na priorytetach, żeby były w przyszłości zasoby na ciekawsze tematy, bliższe polskim czytelnikom.
      Akurat na świecie się sporo dzieje i próbujemy nie pomijać niczego istotnego, a moce przerobowe mamy ograniczone, choć konsekwentnie je udoskonalamy i rozwijamy, żeby kiedyś przebić się do głównej fali internetowego nurtu.
      Aktualny czas jest wyjątkowy ze względu na Bliski Wschód, bo konsekwencje są globalne i długoterminowe, ale mamy na uwadze tworzenie więcej luźnych treści (to też dla nas miła odmiana).

      Odpowiedz
  • Anonim says:

    Ciekaw jestem jakie mają zainteresowania czytelnicy tego serwisu,bo jest – z tego ,co widzę – dość wysublimowany 🙂 Najciekawsze dla mnie w necie serwisy to : ten serwis oraz (teraz będą wszystkie youtubowe) fizyka bez zamulania,smartgsm,this is it,filmy o prawidłach ekonomii m.in. Korwina Mikke , Prosta ekonomia czy Andrzeja Sadowskiego,Gwiazdowskiego, THE CREEPY SHADOWS,Wyjątkowy Biznes (ale tylko filmy 5 lat wstecz c najmniej),Mariusz Grzyb (np. omówienie WIelkiego Szu),NamZależy,myJokes Polska,Astrofaza,Kacper Pitala,John Veto,Kanał bez cenzury,niektóre filmy popularnonaukowe na kanale zero np. PODSTĘP I KAMUFLAŻ W PRZYRODZIE,Kosmiczne opowieści (przed snem)- ;))))), trip (np. omówienie nostalgii),August Micota (za wyjątkiem tych o kryptowalutach,które uważam za handel złudzeniami).Ogólnie podczas pracy słucham youtube,głównie muzyki,filmów popularnonaukowych,np. związanych z mechaniką kwantową,reinkarnacją,nde, Co czytacie czy słuchacie czytelnicy czy redakcja Cynicy.pl ?

    Odpowiedz
    • Cynicy says:

      Hej!
      Zdecydowanie wysublimowany i dzięki za miłe słowo to wiele dla nas znaczy. Chcemy stworzyć przestrzeń, która niesie ze sobą wartość dla ludzi i ich cennego czasu.
      Co do treści które polecamy to jak dobrze pogrzebiesz na portalu to na pewno znajdziesz wiele różnych materiałów i kanałów szczególnie starsze treści (z kategorii lifestyle i wszystkich podkategorii), gdy jeszcze nie było u nas polityki… 😛
      Mamy w planach w najbliższym czasie stworzyć dodatkowy segment „POLECAMY”, gdzie chcemy zgromadzić wszystkie wartościowe książki oraz kanały YouTube, także prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.
      Serdeczne pozdrowienia

      Odpowiedz

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *