Na postumentach niedaleko Madrytu umieszczono 35-centymetrowy przezroczysty kryształ obok zwykłej skały o podobnej wielkości. Eksperyment był prosty, a wynik jednoznaczny – szympansy konsekwentnie wybierały kryształy, porzucając zwykłe kamienie niemal natychmiast. Podnosiły je, obracały w dłoniach, trzymały na wysokości oczu i zabierały do swoich legowisk. Godzinami wpatrywały się w przezroczyste struktury, przez które przenikało światło, tworząc wewnętrzne linie i odbicia. To nie była chwilowa ciekawość – to był wzorzec zachowania, który naukowcy z Międzynarodowego Centrum Fizyki w Donostii postanowili zbadać dogłębnie.
Profesor Juan Manuel García-Ruiz, prowadzący badania, opisał reakcję zwierząt z wyraźnym zaskoczeniem: „Szympansy zaczęły badać przezroczystość kryształów z ogromną ciekawością, podnosząc je na poziom oczu i patrząc przez nie”. Kontakt z obiektem trwał długo po pierwszej inspekcji, co sugerowało, że nie chodzi tu o prosty odruch sięgania po coś błyszczącego. Kryształ stał się czymś więcej niż zabawką – obiektem systematycznej, wielogodzinnej obserwacji, której intensywność zaskoczyła badaczy na tyle, by zaprojektować kolejny eksperyment.
W drugiej fazie mniejsze kryształy wymieszano z zaokrąglonymi, matowymi otoczakami i umieszczono na wybiegu. W ciągu kilku sekund szympansy wyciągały kryształowe elementy ze stosu dwudziestu kamieni, nawet gdy różne rodzaje kryształów leżały obok siebie. Szympansica o imieniu Sandy przenosiła kamienie w pysku na drewnianą platformę, gdzie je rozdzielała z chirurgiczną precyzją. „Oddzieliła trzy rodzaje kryształów, które same różniły się przezroczystością, symetrią i połyskiem, od wszystkich otoczaków” – opisał García-Ruiz. Tak szybkie i trafne sortowanie sugerowało istnienie reguły decyzyjnej w umyśle szympansa, a nie przypadkowe sięganie po jasne obiekty.

CYNICZNYM OKIEM: Ludzie wydają fortuny na kryształy w sklepach ezoterycznych, przekonani o ich mistycznej energii. Okazuje się, że szympansy robią to samo – tyle że za darmo i bez Instagrama.
Kryształy w rękach przodków
Fascynacja kryształami nie jest wyłącznie domeną współczesnych szympansów. Archeolodzy dokumentują identyczne zachowanie u ludzkich przodków – homininów – na stanowiskach obejmujących okres 780 000 lat. Praca opublikowana w 2021 roku opisała kryształy znalezione w schronisku skalnym na południowoafrykańskiej pustyni Kalahari sprzed 105 000 lat. Najbliższe znane źródło tych minerałów znajdowało się daleko od schroniska, co oznacza, że kryształy zostały celowo wybrane i przyniesione – nie były przypadkowym gruzem jaskiniowym. Co istotne, nie noszą żadnych śladów obróbki – ani skrobania, ani wiercenia otworów – co wyklucza praktyczne zastosowanie jako narzędzia czy ozdoby.
Długo przed powstaniem biżuterii ludzie zanosili więc kryształy do swoich domów, zostawiając je obok kości, popiołu i narzędzi. Motywacja pozostaje zagadką, ale eksperymenty z szympansami dostarczają istotnej wskazówki. W obu przypadkach – u małp i u wczesnych ludzi – kluczową rolę odgrywały te same cechy minerałów: przezroczystość i geometria. Kryształ rośnie z powtarzającymi się ściankami, tworząc uporządkowaną, wielościenną strukturę z wieloma płaskimi ścianami i ostrymi krawędziami. W naturalnym krajobrazie, gdzie dominują krzywizny drzew, chmur i ciał zwierząt, ostre kąty wyglądają jak anomalia – i właśnie ta anomalia przyciąga uwagę naczelnych od setek tysięcy lat.
Głęboki instynkt czy wyuczony nawyk?
Zespół DIPC zachowuje naukową ostrożność. Szympansy z eksperymentu to osobniki wychowane w kontakcie z ludźmi, a więc potencjalnie enkulturowane – ukształtowane przez codzienny kontakt z przedmiotami w sposób, w jaki dzikie małpy nie są. García-Ruiz sam przyznaje, że motywacje mogą być zróżnicowane: „Niektórzy mogą uważać przezroczystość kryształów za fascynującą, podczas gdy inni interesują się ich zapachem i tym, czy są jadalne”. Kluczowe będą testy na dziko żyjących szympansach, u których te same sygnały wizualne płynące z kryształów muszą konkurować z pożywieniem, rywalami i drapieżnikami.
Przyszłe badania mają objąć również bonobo i goryle, co pozwoliłoby ustalić, czy fascynacja kryształami występuje u wszystkich wielkich małp, czy jest specyficzna dla szympansów. Porównanie grup dzikich i tych z rezerwatów oddzieliłoby wyuczoną ciekawość od głębszego, ewolucyjnego uprzedzenia w kierunku prostych krawędzi i przezroczystych powierzchni.
CYNICZNYM OKIEM: Nauka właśnie udowodniła, że zbieranie ładnych kamyków to nie hobby, lecz instynkt naczelnych. Każdy, kto kiedykolwiek przywiózł z plaży kamień do domu, może się teraz powołać na 780 000 lat tradycji.
Niezależnie od ostatecznych wniosków, jedno jest pewne – kryształy przyciągają uwagę naczelnych nawet wtedy, gdy do niczego nie służą. Widziane u szympansów pod Madrytem i na stanowiskach archeologicznych na pustyni Kalahari, tworzą nić łączącą umysły oddzielone milionami lat ewolucji. Badanie opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Psychology otwiera nowy rozdział w zrozumieniu tego, jak naczelne postrzegają geometrię i piękno, a odpowiedź na pytanie, czy to wspólny instynkt, czy wyuczony nawyk, może powiedzieć nam o nas samych więcej, niż bylibyśmy skłonni przyznać.


