Szwecja odebrała dzieci za chodzenie do kościoła. Trybunał nie widzi problemu

Trzy razy w tygodniu w kościele to "religijny ekstremizm"

Adrian Kosta
4 min czytania
Szwecja dzieci wiara wolność religijna Samsonowie

Historia Daniela i Bianki Samson brzmi jak scenariusz dystopijnego filmu, tyle że rozgrywa się w Szwecji – kraju, który uchodzi za wzór tolerancji i praw człowieka. Chrześcijańskie małżeństwo walczy o odzyskanie opieki nad dwiema córkami od 2022 roku, po tym jak szwedzki rząd uznał ich regularne uczestnictwo w nabożeństwach i wiarę religijną za wystarczający powód do odebrania dzieci. Europejski Trybunał Praw Człowieka, do którego rodzice zwrócili się o pomoc, odrzucił ich skargę jako „niedopuszczalną”.

Cała sprawa zaczęła się od banalnego powodu. Najstarsza córka pokłóciła się z rodzicami, bo odmówili jej zakupu smartfona i kosmetyków do makijażu. W akcie buntu skontaktowała się z policją i złożyła fałszywe zgłoszenie o znęcaniu się. Sara szybko wycofała te oskarżenia, a policja nie znalazła żadnych dowodów na stosowanie przemocy. To powinien być koniec historii – ale w Szwecji okazało się to dopiero początkiem koszmaru.

rodzina

Trzy razy w tygodniu w kościele to „religijny ekstremizm”

Mimo braku dowodów na przemoc, państwo odebrało obie dziewczynki – mające wówczas 10 i 11 lat – i odmówiło im powrotu do domu. Rząd stwierdził, że znalazł dowody na „religijny ekstremizm”. Według organizacji Alliance Defending Freedom International, która wspiera rodzinę, za dowód posłużył zwyczaj uczestnictwa w nabożeństwach trzy razy w tygodniu oraz surowe religijne wychowanie w domu.

W Stanach Zjednoczonych takie ustalenia stanowiłyby rażące naruszenie klauzuli o swobodnym wyznawaniu religii zawartej w Pierwszej Poprawce. W Szwecji jest to realna podstawa prawna do rozdzielenia rodziny.

CYNICZNYM OKIEM: Trzy wizyty w kościele tygodniowo to ekstremizm, ale trzy wizyty w IKEA to styl życia. Szwecja wyraźnie ma własną definicję niebezpiecznych kultów.

Dziewczynki chcą wrócić do domu, rodzice pragną zjednoczenia rodziny. Rząd i sądy konsekwentnie odmawiają. Rodzina pozostaje rozdzielona, mimo że Daniel i Bianca z sukcesem ukończyli nakazane przez państwo kursy rodzicielskie.

Odrzucono również ich wnioski o przeniesienie córek do rodzin zastępczych w Rumunii, gdzie małżeństwo obecnie mieszka. Szwedzki Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia sprawy w zeszłym roku, a Trybunał w Strasburgu stwierdził, że rodzice „nie wyczerpali środków odwoławczych w Szwecji”.

Los dziewczynek w systemie zastępczym

Dzieci były przenoszone z jednej rodziny zastępczej do drugiej, a los, który miał je rzekomo chronić, okazał się dramatycznie gorszy od domu rodzinnego. Według rodziny, w jednej z placówek jedna z dziewczynek doznała uszczerbku na zdrowiu fizycznym i psychicznym. Ostatecznie podjęła próbę samobójczą.

Obecnie, według ADF International, rząd podejmuje kroki w celu oddania dziewczynek do adopcji – co definitywnie zamknęłoby drogę do zjednoczenia rodziny.

CYNICZNYM OKIEM: Państwo odbiera dzieci „dla ich dobra”, przerzuca je między placówkami, doprowadza jedną do próby samobójczej, a potem planuje adopcję. System ochrony dzieci chroni wszystko oprócz dzieci.

Implikacje tej sprawy wykraczają daleko poza jedną szwedzką rodzinę. Jeśli regularne praktykowanie wiary może być podstawą do odebrania dzieci w europejskim państwie prawa, to pojawia się fundamentalne pytanie o granice interwencji państwa w życie rodzinne i wolność religijną na całym kontynencie.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *