Szwecja łapie rosyjskie tankowce-widma, gdy USA otwierają im drzwi

Sprawa ma głębsze dno niż sam fałszywy kurs

Adrian Kosta
3 min czytania

Waszyngton jedną ręką luzuje sankcje na rosyjską ropę, a drugą kraje europejskie wyciągają z morza kolejne tankowce-widma płynące pod fałszywymi banderami. Szwecja zajęła w czwartek 228-metrowy tankowiec Sea Owl I, który oficjalnie płynął z brazylijskiego Santos do estońskiego Tallinna pod banderą Komorów. Szwedzka straż przybrzeżna weszła na pokład jednostki u wybrzeży południowego miasta Trelleborg, podejrzewając że rzeczywistym celem podróży był Primorsk w pobliżu Petersburga – rosyjski port naftowy na Bałtyku.

Sprawa ma głębsze dno niż sam fałszywy kurs. Szwedzkie władze stwierdziły, że tankowiec prawdopodobnie w ogóle nie figuruje w rejestrze statków Komorów, co oznacza że „nie istnieje państwo bandery, które mogłoby zagwarantować bezpieczeństwo na pokładzie”. Jednostka znajduje się na liście sankcyjnej Unii Europejskiej i wcześniej transportowała produkty naftowe na trasie Brazylia-Rosja. Wszczęto dochodzenie w sprawie naruszenia ustawy morskiej dotyczącej zdolności żeglugowej.

rosja (1)

CYNICZNYM OKIEM: Rosyjska flota cieni to jedyna flota handlowa na świecie, której biznesplan opiera się na założeniu, że nikt nie sprawdzi, czy statek w ogóle istnieje w jakimkolwiek rejestrze.

Europa łapie, Ameryka puszcza

Sea Owl I to nie jednostkowy przypadek, lecz element narastającej fali interwencji. Zaledwie kilka dni wcześniej, 6 marca, Szwecja zatrzymała na Morzu Bałtyckim tankowiec Caffa pod identycznym zarzutem pływania pod fałszywą banderą – rosyjski kapitan tego statku został aresztowany. Z kolei w nocy z 28 lutego na 1 marca Belgia przy wsparciu francuskich śmigłowców wojskowych przejęła na Morzu Północnym tankowiec Ethera, kolejną jednostkę powiązaną z rosyjską flotą cieni.

Tymczasem po drugiej stronie Atlantyku sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił trzydziestodniowe zwolnienie z sankcji, pozwalające między innymi indyjskim rafineriom na zakup rosyjskiej ropy, która utknęła na morzu. Oficjalne uzasadnienie brzmi znajomo – chodzi o stabilizację globalnych dostaw w obliczu kryzysu w cieśninie Ormuz. Bessent zapewniał na platformie X, że „ten celowo krótkoterminowy środek nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi”, ponieważ dotyczy wyłącznie ropy będącej już w tranzycie.

CYNICZNYM OKIEM: Ameryka najpierw nakłada sankcje, potem je łagodzi, potem znów grozi – to nie polityka zagraniczna, to subskrypcja z miesięcznym okresem wypowiedzenia.

Zwrot o 180 stopni w cieniu Ormuz

Złagodzenie sankcji wywołało zadowolenie Kremla i gniew aktywistów proukraińskich, którzy widzą w nim zdradę dotychczasowej linii politycznej. Ironii dodaje fakt, że decyzja zapada zaledwie kilka miesięcy po tym, jak prezydent Trump nałożył cła na towary z Indii, próbując zmusić rząd premiera Modiego do rezygnacji z zakupów rosyjskiej energii.

Indie nigdy tego nie uczyniły, a teraz Waszyngton sam wystawia im oficjalne zaproszenie do handlu z Moskwą. Kryzys w cieśninie Ormuz okazał się wystarczającym pretekstem, by geopolityczna szachownica zmieniła układ figur szybciej niż ktokolwiek przewidywał – europejskie marynarki łapią rosyjskie tankowce, podczas gdy amerykański Departament Skarbu de facto ułatwia im przepływ towaru.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *