Szok gazowy w Europie. Jeden irański dron podwoił ceny w 2 dni

Kurs wystrzelił po zamknięciu przez Katar największej na świecie fabryki eksportującej LNG

Jarosław Szeląg
6 min czytania
LNG Ras Laffan gaz ceny Europa

Goldman Sachs opublikował analizę w piątek. W poniedziałek rano jego prognozy zaczęły się materializować szybciej, niż przewidywali nawet autorzy raportu. QatarEnergy wstrzymało produkcję skroplonego gazu ziemnego w zakładzie Ras Laffan po tym, jak irańskie drony uderzyły w obiekty na terenie Kataru. Ras Laffan pokrywa około jednej piątej globalnej podaży LNG. Holenderskie kontrakty futures na gaz – benchmark dla całej Europy – skoczyły o 46%, osiągając 46,77 EUR za megawatogodzinę. To najwyższy poziom od lutego 2025 roku i największy jednodniowy wzrost od inwazji Rosji na Ukrainę cztery lata temu.

Cieśnina Ormuz jest formalnie nadal otwarta. Iran deklaruje jej przejezdność. Ale zakład odpowiadający za jedną piątą globalnych dostaw LNG stoi. I to wystarczyło.

Simone Tagliapietra z think tanku Bruegel powiedział bez owijania w bawełnę: „Zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw jest tu i teraz. Skala zjawiska będzie zależeć od czasu trwania przestoju, ale weszliśmy właśnie w nowy scenariusz”.

CYNICZNYM OKIEM: Goldman Sachs opisał w piątek dokładny scenariusz, który zmaterializował się w poniedziałek. Można zadać pytanie, czy bank analizował ryzyko czy je telegrafował – ale to pytanie jest mniej ważne niż fakt, że europejskie rynki energii przez całe tygodnie wyceniały „zerową premię za ryzyko” w kontekście narastającego konfliktu z Iranem. Rynki są efektywne, dopóki nagle przestają być.

Co przewidywał Goldman i co się stało?

Analiza Goldman Sachs, opublikowana przed atakami, wskazywała precyzyjnie: o ile ropa miała już wbudowaną premię za ryzyko wojenne, europejskie ceny gazu TTF i spotowego LNG „do ubiegłego piątku zawierały niewielką lub zerową premię za ryzyko”. Bank dostrzegał „istotne ryzyko wzrostu cen wynikające z potencjalnego trwałego zakłócenia dostaw LNG przez Cieśninę Ormuz”.

Scenariusz bazowy Goldman na jeden miesiąc zakłócenia: ceny TTF zbliżają się do 74 EUR/MWh – o 130% powyżej poziomów sprzed konfliktu – co odpowiada progowi, który w 2022 roku wywołał masową destrukcję popytu w Europie. Scenariusz dwumiesięcznego zakłócenia: ceny powyżej 100 EUR/MWh, wywołujące jeszcze silniejszą destrukcję popytu na świecie ze względu na trudność w skompensowaniu szoku podażowego przed kolejną zimą grzewczą.

gaz0

Rzeczywistość poniedziałku zatrzymała się na poziomie 46,77 EUR – mniej niż scenariusz miesięczny Goldman, ale znacznie powyżej prognoz bazowych. I to jest wynik pierwszego dnia po wstrzymaniu Ras Laffan, gdy „handlowcy wciąż oceniają, jak długo potrwa konflikt”, jak zauważa Bloomberg.

Kluczowa zmienna jest prosta: czas. Im dłużej zakład stoi, tym wyżej ceny.

Widzimy znaczne ryzyko wzrostu cen gazu w Europie i światowych cen LNG. Największy wpływ na światowe rynki gazu miałoby potencjalne zakłócenie dostaw około 80 mln ton rocznie (302 mln m³ dziennie lub 11 mld stóp sześciennych dziennie, 19% światowych dostaw LNG), które zazwyczaj przepływają przez Cieśninę Ormuz (wykres 2) i które mogłoby wynikać z eskalacji trwającego konfliktu – informują eksperci z Goldman Sachs.

gaz

Dlaczego Europa jest szczególnie narażona?

Kontekst europejski jest gorszy niż podczas typowego sezonu. Zapasy gazu w magazynach są „znacznie poniżej średniej” – Goldman szacuje, że muszą osiągnąć powyżej 80% pojemności do końca października 2026 roku, by bezpiecznie przetrwać następną zimę. To wymaga importu dużych ilości LNG w letnim sezonie uzupełniania – dokładnie wtedy, gdy globalna podaż LNG jest zakłócona przez konflikt.

Przez cieśninę Ormuz przepływa około 80 milionów ton LNG rocznie – 19% globalnej podaży. Kraje azjatyckie kupują większość tego gazu, ale Bloomberg wskazuje, że zakłócenie zwiększy konkurencję o alternatywne dostawy ze wszystkich źródeł, windując ceny na całym świecie. Europa nie może po prostu przekierować zakupów – bo wszyscy kupują z tego samego kurczącego się zasobu.

Dobra wiadomość – przynajmniej dla jednej strony Atlantyku – jest asymetryczna. Goldman wskazuje na „ograniczone ryzyko wzrostu cen gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych”. Wyższe ceny europejskie i azjatyckie tworzą zachęty dla amerykańskich eksporterów LNG do kierowania dostaw za oceanem zamiast na rynek krajowy. USA produkują, Europa płaci premię, różnica trafia do amerykańskich producentów. Geopolityka jako mechanizm redystrybucji zysków energetycznych działa w obu kierunkach.

CYNICZNYM OKIEM: QatarEnergy planuje uruchomienie projektu rozbudowy Golden Pass w USA „w nadchodzących tygodniach”. Pełna wydajność – dopiero w przyszłym roku. Tymczasem irańskie drony zatrzymały Ras Laffan w poniedziałek rano. Timing jest niekomfortowy dla Europy i wyjątkowo korzystny dla amerykańskich eksporterów LNG, którzy przez lata lobbowali za ekspansją mocy eksportowych właśnie na wypadek takich „zakłóceń”.

Turcja, tankowce i nowy scenariusz

Zakłócenia handlu gazem na Bliskim Wschodzie mogą zwiększyć popyt na spotowe LNG ze strony Turcji – kraju, który importuje gaz rurociągami z Iranu i musi teraz szukać alternatyw. BloombergNEF wskazuje na ten mechanizm jako dodatkowy czynnik popytu naciskający na globalne ceny.

Tankowce LNG przestały przepływać przez Cieśninę Ormuz. Nie dlatego, że jest zamknięta – Iran deklaruje jej przejezdność. Ale jak wskazuje analiza: cieśnina, w pobliżu której „sporadycznie statki w niewyjaśniony sposób stają w ogniu”, nie jest trasą, którą armatorzy wybierają dobrowolnie. Rezultat jest ten sam co przy formalnym zamknięciu – bez jednego oficjalnego dekretu.

Trump powiedział w niedzielę, że kampania bombardowań Iranu może potrwać tygodnie. To zdanie, powiedziane późno w nocy, jest najważniejszym wskaźnikiem cenowym dla europejskich rynków energii. Tygodnie zakłóceń w Ras Laffan, przy europejskich magazynach poniżej średniej, przed letnim sezonem uzupełniania – to jest scenariusz, który Goldman opisał jako prowadzący do 74 EUR/MWh przy jednym miesiącu i powyżej 100 EUR/MWh przy dwóch.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *