Szef WEF podaje się do dymisji. Epstein pali globalistyczne mosty

To jeden z wizjonerów „jedz chrząszcze i bądź szczęśliwy”

Adrian Kosta
3 min czytania

Børge Brende, wieloletni prezydent Światowego Forum Ekonomicznego, właśnie zszedł ze sceny – i nie chodzi o nudne przemówienie w Davos. Po śledztwie wewnętrznym WEF w sprawie jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem, Norweg podaje się do dymisji, tłumacząc to troską o „pracę bez rozproszeń”. W tle – maile, SMS-y i trzy „spotkania biznesowe” z najsłynniejszym drapieżnikiem elit. To nie przypadek, to lawina, która właśnie zmiata kolejne filary globalistycznego imperium.

brende

WEF ogłosiło, że Alois Zwinggi obejmie stanowisko tymczasowego szefa. Brende w oświadczeniu napisał: „Po głębokim namyśle zdecydowałem się odejść jako prezydent i CEO”. Brzmi jak eleganckie pożegnanie, ale realia są prostsze – Epstein stał się toksyczny, a Brende nie chce być kolejnym nazwiskiem na liście wstydu obok Billa Gatesa czy księcia Andrzeja.

CYNICZNYM OKIEM: W świecie elit „spotkania biznesowe” z Epsteinem to jak randka z rekinem – zawsze kończy się bliznami, ale dopiero gdy krew spłynie, zauważasz brak nogi.

E-maile pełne tęsknoty za rezydencją

Śledztwo ujawniło komunikację z lat 2018–2019: Brende umawiał się na kolacje w nowojorskiej posiadłości Epsteina. W kwietniu 2018 napisał nawet: „Tęsknię za Panem, Sir. Børge”. To nie żart – szef WEF tęsknił za dewiantem, którego kryminalna przeszłość była publiczna od 2008 roku. Epstein miał już wtedy wyrok za prostytucję z nieletnią, a mimo to dla Brende był partnerem do „networkingu”.

Wcześniej Norweg bronił się: „Nie miałem pojęcia o kryminalnej przeszłości Epsteina”. Może asystentka zapomniała o Google’u? Albo w Davos standardem jest ignorowanie wyroków sądowych, jeśli kolacja jest w odpowiedniej rezydencji? Teraz Goldman Sachs traci prawniczkę, książę Andrzej trafia do aresztu, a Gates uspokaja fundację – „nic złego nie zrobiłem”. Lawina trwa.

Upadek kultu „własności zero”

WEF, kultowi wizjonerzy „jedz chrząszcze i bądź szczęśliwy”, dostaje po uszach. Ich lewicowo-globalistyczna agenda koliduje z rzeczywistością – zwłaszcza „America First” Trumpa. Epstein nie tylko handlował młodymi kobietami, ale obnażył hipokryzję tych, którzy głoszą równość z jachtu miliardera.

CYNICZNYM OKIEM: Gdy elity jedzą kawior z przestępcami, zwykli śmiertelnicy dostają robaki – a potem jeszcze kazanie, że to dla dobra planety.

Brende odchodzi w idealnym momencie: gdy Davos traci blask, a świat widzi, że globalizm to nie tylko nudne panele, ale i mroczne kolacje. Może Trump urządzi konkurencyjne forum – bez Epsteina, bez bugów, z mięsem na talerzu i wolnością na agendzie. W końcu w erze, gdzie elity padają jak domino, prawdziwa zmiana zaczyna się od porządnego sprzątania ruin.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *