Światełko w tunelu: kiedy i jak zakończy się wojna USA z Iranem?

Trump szuka wiarygodnej ścieżki do wyjścia, rynek nie wierzy

Adrian Kosta
3 min czytania

Tekst ten powstał przed poniedziałkowym ogłoszeniem deeskalacji, ale jego autorzy twierdzą, że nowy obrót spraw nie był dla nich zaskoczeniem. Od początku konfliktu utrzymywali, że droga wyjścia pojawi się wkrótce, a zaangażowanie USA w Iranie potrwa tygodnie, nie miesiące. Trump zresztą sam wielokrotnie zapowiadał taki właśnie harmonogram.

Problem w tym, że rynek przestał w to wierzyć. Wyceny opcji wskazują, że inwestorzy zaczynają zakładać scenariusz wielomiesięcznej wojny. Trudno im się dziwić – wielokrotne powtarzanie przez Trumpa frazy „to prawie koniec” za każdym razem prowadziło do dalszej eskalacji po obu stronach.

Netanjahu obiecuje, Trump publikuje, rynek reaguje

W tym tygodniu pojawiło się jednak kilka sygnałów, których nie sposób zignorować. Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił, że nie będą już atakować irańskiej infrastruktury energetycznej oraz że „wojna zakończy się znacznie szybciej, niż myślimy”. Twierdzi również, że Iran utracił zdolności do wzbogacania uranu i zobowiązał się do pomocy w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz.

Krótko po piątkowym zamknięciu rynku Trump opublikował post na Truth Social, który wywołał gwałtowne odbicie akcji.

„Właśnie odbyłem bardzo dobrą i owocną rozmowę z ważną osobą w Iranie. Prawie osiągnęliśmy nasze cele. Ich wojsko jest rozbite, a ich gospodarka to ruina. Możemy to zakończyć w 10 dni, jeśli zechcą” – napisał prezydent.

trump

Kluczowe zdanie dotyczyło jednak czegoś innego: Cieśnina Ormuz będzie musiała być strzeżona i nadzorowana przez inne narody, które z niej korzystają. To zdanie daje Trumpowi wiarygodną ścieżkę wycofania się bez żmudnego utrzymywania drożności szlaku.

CYNICZNYM OKIEM: Klasyczny manewr – narobić bałaganu, ogłosić sukces i wręczyć mopa sąsiadom. Ameryka wychodzi, reszta świata sprząta.

Logika jest precyzyjna. Trump mówi: „Nasze zadanie tutaj dobiegło końca, teraz do innych należy dbanie o to, by to trwało”. Jednocześnie daje to Iranowi pole manewru do dalszego kontrolowania Cieśniny, a być może nawet pobierania opłat za tranzyt. To ustępstwo, które Teheran może po cichu zaakceptować, bo ugruntowuje irański uścisk na światowej ropie przy jednoczesnym czerpaniu korzyści ekonomicznych.

Jest jednak haczyk. Przed wycofaniem się USA muszą wykonać ostatnie uderzenie neutralizujące irańskie siły ofensywne. Może to być inwazja lądowa, przejęcie wyspy Chark lub inny niszczycielski punkt kulminacyjny. Cel jest jasny – zagwarantować, że Iran nie skontratakuje po amerykańskim odwrocie.

Prawdopodobnie nastąpi to w ciągu najbliższych dwóch tygodni, gdy tysiące marines dotrą do Zatoki. To właśnie kryje się za słowami Trumpa o byciu „bardzo blisko osiągnięcia celów”.

CYNICZNYM OKIEM: Rynek nauczył się już, by nie brać słów Trumpa za pewnik. Administracja podbijała nastroje, utrzymując ceny ropy w ryzach, podczas gdy inwazja sięgała zenitu. Propaganda sukcesu na giełdzie – i to dosłownie.

Do tej pory każda zapowiedź końca okazywała się wstępem do nowego rozdziału. Ten tydzień był być może pierwszym momentem, w którym rynek zdał sobie sprawę, że będzie to długotrwała bitwa – niezależnie od tego, co Trump pisze na Truth Social tuż przed zamknięciem sesji.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *