Srebro przeżywa okres brutalnej wyprzedaży, która jeszcze kilka tygodni temu wydawała się scenariuszem z gatunku science fiction. Cena przełamała najpierw 50-dniową średnią kroczącą, potem przyspieszyła spadki, pokonując średnią 100-dniową, i teraz zbliża się do długoterminowej linii trendu, tuż poniżej której czai się średnia 200-dniowa – poziom, który niedawno wielu analityków uważało za „niemożliwy” do osiągnięcia. Za ruchem w dół stoi mieszanka wycofywania się inwestorów z pozycji oraz szerszej presji makroekonomicznej, która nie oszczędza metali szlachetnych.

Dzienny wskaźnik RSI wskazuje na głębokie wyprzedanie rynku. Choć w przeszłości zdarzały się jeszcze bardziej ekstremalne odczyty, obecne poziomy historycznie sprzyjały zamykaniu krótkich pozycji lub ostrożnemu otwieraniu długich. Problem tkwi jednak w wyczuciu momentu – a to, jak wiadomo, pozostaje sztuką, nie nauką.

Frustrujący zakres i formacja, która zmienia grę
Mimo dramatycznych nagłówków o krachu, szerszy obraz rynku opowiada nieco inną historię. Srebro od dłuższego czasu nie zrobiło nic ponadto, że szarpie się wewnątrz szerokiego, frustrującego zakresu – bez wyraźnego wybicia w żadnym kierunku, testując jedynie cierpliwość zarówno byków, jak i niedźwiedzi.
I właśnie teraz, na dolnym ograniczeniu tego zakresu, pojawia się formacja młota. Jej wymowa jest jednoznaczna – to sygnał potencjalnego odwrócenia, idealnie wymierzony w czasie.

CYNICZNYM OKIEM: Rynek najpierw aktywuje zlecenia stop-loss spóźnionych sprzedających, wyciska ich z pozycji co do centa, a potem spokojnie rysuje formację odwrócenia. To nie analiza techniczna – to zorganizowany rozbój z wykresem świecowym w roli alibi.
Formacja młota na obecnych poziomach sugeruje, że ci, którzy dopiero dołączyli do wyprzedaży, mogą zostać złapani w pułapkę po złej stronie rynku. Mechanizm jest klasyczny – spadki przyspieszają, wyrzucając z rynku słabe ręce, po czym następuje gwałtowne odbicie kosztem tych, którzy sprzedali na samym dołku.
Ewentualne odbicie w tym miejscu nie byłoby zaskoczeniem, ale analitycy przestrzegają przed nadmiernym optymizmem. Prawdopodobnie oznaczałoby ono jedynie dalszą szarpaninę cenową w nadchodzącym czasie, a nie początek trwałego trendu wzrostowego.

CYNICZNYM OKIEM: Srebro od miesięcy udaje, że zaraz gdzieś pójdzie, a tak naprawdę krąży w kółko jak chomik w bieżni. Jedyni, którzy na tym zarabiają, to brokerzy inkasujący prowizje od nerwowych transakcji.
Kluczowym poziomem do obserwacji pozostaje średnia 200-dniowa oraz długoterminowa linia trendu. Ich utrzymanie może dać bykom argument do kontrataku. Przełamanie w dół otworzyłoby natomiast drogę do scenariusza, o którym dziś nikt nie chce głośno mówić – głębszej korekty w metalu, który jeszcze niedawno błyszczał nadzieją na nowe szczyty.




Kto nie przewidywał spadków,to nie przewidywał…: )))))))))))))))
Heheheh (thumb-up emoji)
Ets odwrót,elektryki odwrót (Stelantis,ford,volvo,Iitp),fotowoltaika odwrót,”pómpy” odwrót,czyste powietrze tonie w pokojach prokuratur,a pewnie za chwile i w pokojach sądów cywilnych,bo to się tym skończy,jak prawnicy poczują krew.Zmiana warty polityczna nastawiona wrogo do biznesów srebro chłonnych wymienionych powyżej już na horyzoncie (Francja,Wlk.Brytania,Niemcy,Polska). W USA już rozpoczęło się zakopywanie tej ideologii. Srebro będzie dostawało cios za ciosem w następnych latach,a ostatecznie dobije to pokazanie,że raporty o ai z MIT nie były na wyrost.I ten cały popyt na srebrze siedzi na gigantycznym długu o dziwo w dużej mierze niespłacalnym.TO musi skończyć się katastrofą.I bardzo dobrze,bo może niektórzy się nauczą moresu,a szczególnie Ci naganiający na srebro i złoto na youtube
A tak na marginesie.Obecne spadki są objawem zmęczenia dzieci hossy i wyprzedaniem rynku,a dopiero spadki poważne przed srebrem,bo to,co powyżej napisałem dopiero będzie spływać na rynek w najbliższych latach,więc ja tu trendu długoterminowego nie widzę,ale pożyjemy zobaczymy.Co więcej,wszystko ,co napisałem póki co się sprawdza nie tylko odnośnie spadków cen srebra,ale i pozbywania się kruszcu i wymiany na dolary,żeby utrzymać płynność
* miało być w poprzednim poście „(…) ja tu trendu w górę długoterminowego nie widzę (…)”
Akurat przed chwilą (przed kilkoma minutami) kontrahent z Włoch napisał do mnie m.in. ,że „sytuacja ze srebrem jest katastrofalna”,więc wszystko zgodnie z moimi przewidywaniami.Dalej gromadzę kasę w oczekiwaniu na krach na srebrze.Na razie się nie pomyliłem,ale to,co wyprawia się na Bliskim Wschodzie,może wywrócić na jakiś czas wszystkie przewidywania,ale argumenty fundamentalne,o których pisałem w komentarzach nie zmieniły się.Pozdro Redakcję Cynicy.pl Ps.Tak przy okazji.Jestem ciekaw,czy Wasz portal jest w stanie generować zyski netto i rozwijać się w kierunku czegoś większego.Ja swoje książki na kdp wypuszczę jeszcze w tym roku (przyspieszyła to ai),bo jestem ciekaw,co się stanie i czy moje doświadczenie w ecommerce wygeneruje zyski na rynku książkowym (czy w ogóle wygeneruje zyski z książek na amazonie).Z racji tego,że ai szybciej wyszukuje treści do książki,to postanowiłem przekuć kilkuletnie zamiary na działanie.FRAJDA jest,ale dużo roboty mnie to kosztuje i możę 3 źródło dochodu się narodzi.Pożyjemy,zobaczymy.Trochę mnie też zmobilizował Wasz serwis,bo jest obecnie w top 3 mojego osobistego box office obok youtube,wp,także trochę weszliście mi na ambicje i sprowokowaliście do szybszego stworzenia książek,które i tak bym napisał.
Cześć rzekaliswarta. Fajnie, że dalej z nami jesteś i czytasz!
Co do srebra – różne są głosy, sytuacja nie jest jednoznaczna, argumentów ZA i PRZECIW jest równie wiele. 5 lat niedoboru na rynku to sporo, ale wszystko kwestia jak się ukształtuje popyt w przyszłości.
Co do rozwoju portalu to zostawimy tylko 🙂 Sporo pracy przed nami
Trzymamy kciuki za Twoją książkę, podeślij kiedyś jakiegoś linka na naszego mejla.
Haha dzięki za komplement z tym „wejściem na ambicje”, to wspaniale móc się pozytywnie inspirować i nawzajem! Po to m.in. stworzyliśmy ten projekt…
Pozdrowienia
Z czym macie problem z tym portalem (jeśli można wiedzieć) ? Kiedyś chodziłem po vc,więc od razu WAM mówię,musicie od razu to monetyzować i sprawdzać czy to przynosi zysk,a jak nie,to sprzedaż albo zamknięcie.I nie okłamujcie się,tu nie ma sentymentów.Ja przez podobne rzeczy przechodziłem.To bolesna droga,ale innej nie ma.Albo ten serwis będzie zarabiał albo nie ma co przedłużać.Wiem coś o tym,bo swego czasu na studiach chodziłem po vc ze swoim pomysłem,nawet w gazecie kiedyś o moim portalu napisano,ale dziś wiem,że to nie MA ŻADNEGO ZNACZENIA,bo znaczenie na koniec dnia ma „brzęk monet w sakiewce”. Takie życie.Gdy byłem w jednym vc,było wiele startupów,które zakwalifikowały się i ja omało też ,bo dostałem propozycje zainwestowania,ale z udziałem procentowym na takiej zasadzie,że jak wyjdzie,to w każdej chwili można mnie zgnoić i odebrać wszystko przez podniesienie kapitału,więc odmówiłem.Dziś vc już nie istnieje,zainwestowane pieniądze w inne startupy przepadły,bo żaden startup nie przetrwał na rynku bez dotacji (wszystko mieli z PARPu) .Dziś m.in. dlatego jestem ZDECYDOWANYM PRZECIWNIKIEM DOTACJI,socjalizmu,,bo to oszustwo rynkowe i okłamywanie się.Jeden plus tej sytuacji jest taki,że mój pomysł główny nie wypalił,ale poboczny pozycjonowania stron i prowadzenia marketingu w necie dla przedsiębiorców wtedy wypalił,Mimo tego,że dziś się tym już nie zajmuję,to nauczyło mnie to jednego.Tak jak wiele kwiatów obraca się w stronę słońca,żeby żyć,tak działalność gospodarcza musi podążać za energią,a tą symbolizuje kasa na rynku i potrzeba,za którą chcą ludzie płacić.Jeśli będziecie się okłamywać z tym portalem i sami brutalnie nie ocenicie sytuacji,to potem będzie tylko gorzej.Swego czasu zamykałem też jedną odnogę działalności,na którą liczyłem i to było bardzo bolesne,ale po prostu zmieniło się prawo i nie zdążyłem załapać się na duże zyski,które zarobili inni przede mną,a o których miałem świadomość.W biznesie musi wszystko zagrać.W tym portalu musi też być brutalna weryfikacja i też nie uciekniecie przed tym.NIe chcę Wam radzić,ale weryfikujcie to rynkowo pod kątem zarobku jak najszybciej.Jeśli samym Wam się nie uda,nie jest to wstyd,bo każdy przedsiębiorca przez to przechodził,a może z czymś innym Wam się uda już gdzie indziej.Takie życie. Ze startupów w tym vc żadnej nie przetrwał mimo dotacji. Kolejny przykład.Znajomy chojraczył dzięki jechaniu na programie „czyste powietrze”. Robił ocieplenia,itp. Program się popsuł,firma momentalnie przy braku dotacji dogorywa.Także kolejny raz pokazane jest do czego prowadzą dotacje i co się dzieje,jak się kończą.Dlatego też m.in. twierdzę,że przed srebrem spadki,bo sektory ai,fotowoltaika,pompy ciepła,elektryki,opierają się na sztucznie wykreowanym pieniądzu czy to przez dotacje czy kredyty,a tu weryfikacja ZAWSZE PRZYCHODZI i już powoli przychodzi,a to zwiastuje BRUTALNĄ WERYFIKACJE i odarcie ze złudzeń co do rzeczywistego niedoboru na rynku srebra.Okaże się czy opowieści o 5 letnim niedoborze były rzeczywistym niedoborem czy wykreowanym sztucznie niedoborem,który pęknie jak bańka mydlana.
Dzięki za ten wywód i podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Oczywiście masz sporo racji, wiemy jak działa rynek, co robimy i dokąd zmierzamy z tym projektem.
Dotacje to sztuczna ingerencja tak jak piszesz i mocny argument za spadkami cen srebra.
Socjalizm może mieć sens jedynie w przypadku nadwyżek budżetowych.
Serdeczne pozdrowienia!
„Socjalizm może mieć sens jedynie w przypadku nadwyżek budżetowych.” NIe sądzę… ; )
Socjalizm nigdy nie ma sensu,bo jak nauczysz ludzi,że mają coś za nic,to hodujesz sobie problemy na przyszłość.To działa jak narkotyk.
Nadwyżki są po to,żeby w chwilach trwogi wyciągnąć z bagna kogoś,bo to strata i dla niego i dla pomagającego,żeby mu nie pomóc.Brak pomocy to marnotrawstwo.
Twoje dwa ostatnie zdania pięknie podsumowały. Być może nieco inaczej definiujemy bądź postrzegamy zjawisko socjalizmu
Ps.Przypuszczam z dużo dozą pewności przez co przechodzicie,więc piszę,co w takich sytuacjach należ robić i dlaczego nie należy przedłużać (stąd ten wpis u góry). Napisałem też o swoich doświadczeniach i wierzcie mi,nie było mi do śmiechu wówczas(delikatnie mówiąc) ,gdy przez to,o czym napisałem, przechodziłem…