Sędzia blokuje Trumpa. Wiatraki i panele słoneczne wracają do gry

Chiński cień nad panelami słonecznymi

Jarosław Szeląg
6 min czytania
Sędzia blokuje Trumpa. Wiatraki i panele słoneczne wracają do gry

Sędzia federalna Denise Casper, główna sędzia Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych w Bostonie, wydała 21 kwietnia wstępny nakaz blokujący wysiłki administracji Donalda Trumpa mające na celu wstrzymanie federalnych zatwierdzeń dla projektów energetyki wiatrowej oraz słonecznej. Orzeczenie zapadło w odpowiedzi na pozew koalicji grup związanych z energią odnawialną, które zakwestionowały pięć konkretnych środków podjętych przez federalne agencje. Decyzja stanowi poważny cios dla prezydenckiej strategii przekierowywania amerykańskiej polityki energetycznej w stronę paliw kopalnych i stawia pod znakiem zapytania skuteczność kolejnych rozporządzeń Białego Domu w tej sprawie.

Zablokowane środki obejmują zasady przeglądu Departamentu Zasobów Wewnętrznych, zakaz wydawania pozwoleń dotyczących dzikiej przyrody, ograniczenia w użytkowaniu gruntów, notatkę Korpusu Inżynieryjnego Armii oraz opinię prawną, które wspólnie zaostrzyły proces wydawania pozwoleń i spowolniły zatwierdzanie nowych elektrowni. Sędzia Casper uznała, że powodowie „prawdopodobnie odniosą sukces co do istoty swoich roszczeń”, wedle których Departament Zasobów Wewnętrznych oraz inne agencje przyjęły polityki naruszające ustawę o postępowaniu administracyjnym, która reguluje sposób podejmowania i uzasadniania decyzji politycznych przez amerykańskie agencje federalne.

wiatr słońce

Koalicja branży czystej energii świętuje

Orzeczenie dotyczy członków organizacji powodowych, do których należą RENEW Northeast oraz Alliance for Clean Energy New York. We wspólnym oświadczeniu grupy nazwały werdykt „niezaprzeczalnym zwycięstwem członków koalicji i szerszej branży czystej energii, a także amerykańskich gospodarstw domowych i firm”. Departament Zasobów Wewnętrznych odmówił komentowania toczącego się postępowania, ograniczając się do deklaracji, że „Ameryka wyznacza światowe standardy w produkcji energii”.

Trump już pierwszego dnia urzędowania zadeklarował maksymalizację amerykańskiej produkcji ropy naftowej oraz gazu ziemnego i zawiesił dzierżawę terenów pod morskie farmy wiatrowe. 20 kwietnia prezydent powołał się na ustawę o produkcji obronnej z czasów zimnej wojny, aby wydać serię memorandów wzmacniających łańcuchy dostaw węgla, przesyłu gazu ziemnego oraz wydajności skroplonego gazu ziemnego. Dokumenty mają również zwiększyć krajowe wydobycie ropy, wzmocnić infrastrukturę sieciową i rozszerzyć wdrażanie „energii na dużą skalę” wraz z powiązaną infrastrukturą.

CYNICZNYM OKIEM: Prezydent nazywający energię wiatrową „najdroższą energią, jaką kiedykolwiek wymyślono” sięga po ustawę obronną z czasów zimnej wojny, by pompować węgiel. Postęp technologiczny najwyraźniej płynie wyłącznie pod prąd kalendarza.

Chiński cień nad panelami słonecznymi

Rzeczniczka Białego Domu Taylor Rogers w poście na platformie X stwierdziła, że memoranda pozwolą Departamentowi Energii wykorzystać fundusze z ustawy One Big Beautiful Bill Act w celu wzmocnienia krajowej infrastruktury sieciowej. Przepisy dotyczące Zagranicznych Podmiotów Budzących Obawy, wzmocnione tą ustawą, mają blokować wpływy chińskiego reżimu w łańcuchu dostaw energii słonecznej i odnawialnej poprzez odmawianie ulg podatkowych projektom powiązanym z Pekinem, jak wskazuje firma prawnicza Latham & Watkins. Argument geopolityczny stał się jednym z głównych narzędzi administracji w jej starciu z branżą odnawialną.

Sekretarz Energii Chris Wright we wrześniu 2025 roku powiedział stacji BBC, że administracja Trumpa ma „poważne obawy” dotyczące zależności Europy od chińskich technologii odnawialnych.

„Wygląda na to, że Chińczycy mogliby kontrolować to, co dzieje się z waszym systemem energetycznym” stwierdził Wright w rozmowie z brytyjskim nadawcą.

W poście na platformie X z 2 września 2025 roku Wright argumentował, że „nawet gdyby owinąć całą planetę panelem słonecznym, wytwarzałoby się tylko 20 procent globalnej energii”. Sekretarz dodał, że jednym z największych błędów polityków jest utożsamianie energii elektrycznej z energią ogółem, co ma stanowić klucz do zrozumienia ograniczeń odnawialnych źródeł energii w skali globalnej.

Empire Wind i spuścizna Bidena

W kwietniu 2025 roku administracja Trumpa nakazała wstrzymanie prac nad projektem Empire Wind norweskiej firmy Equinor, zatwierdzonym wcześniej przez administrację Bidena w 2023 roku. Nakaz wstrzymania prac został jednak zniesiony miesiąc później, a budowa mogła zostać wznowiona, co stanowiło jeden z pierwszych sygnałów, że prezydencka ofensywa przeciwko energetyce wiatrowej napotyka realne granice prawne i biznesowe.

Działania administracji Trumpa stanowią znaczącą zmianę w stosunku do polityki poprzednika. Administracja Bidena zakładała budowę 30 gigawatów morskiej energii wiatrowej do 2030 roku oraz kolejnych 15 gigawatów pływającej morskiej energii wiatrowej do 2035 roku. Cele te zostały praktycznie zamrożone z chwilą zmiany władzy w Białym Domu, a branża odnawialna musiała przestawić się z trybu ekspansji na tryb obrony zdobytych pozycji.

CYNICZNYM OKIEM: Branża czystej energii świętuje wyrok sądu, a Biały Dom szykuje kolejne memoranda. W amerykańskiej polityce energetycznej zwycięża ten, kto ma lepszych prawników, nie lepsze technologie.

Konflikt między egzekutywą a sądownictwem o przyszłość amerykańskiego miksu energetycznego dopiero się rozkręca. Wstępny nakaz sędzi Casper to pierwsza poważna prawna zapora przeciwko próbom systemowego ograniczania energetyki odnawialnej przez administrację, lecz Trump dysponuje szerokim arsenałem rozporządzeń wykonawczych oraz nowymi instrumentami ustawowymi. Branża wiatrowa i słoneczna, choć odetchnęła po bostońskim orzeczeniu, wciąż funkcjonuje w środowisku regulacyjnym, w którym każda kolejna decyzja Białego Domu może oznaczać kolejną rundę sądowych sporów i inwestycyjnej niepewności.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *