Akcje Palantir skoczyły o 4% podczas popołudniowych notowań w Nowym Jorku po tym, jak Reuters ujawnił w weekend treść listu zastępcy sekretarza obrony Steve’a Feinberga do szefów Departamentu Wojny.
Feinberg nakazał w nim wdrożenie systemu Maven Smart System jako oficjalnego programu rekordowego, argumentując, że zapewni on żołnierzom „najnowsze narzędzia niezbędne do wykrywania, odstraszania i dominacji nad naszymi przeciwnikami we wszystkich domenach”. Wall Street natychmiast odczytało tę informację jako sygnał byczy – i trudno się temu dziwić.
CYNICZNYM OKIEM: Pentagon wydaje bilion dolarów rocznie na obronność, a analitycy dopiero teraz „odkrywają”, że część z tego może trafić do firm produkujących oprogramowanie. Rewolucja AI w wojsku – i portfelach inwestorów – trwa w najlepsze.
Szczegóły decyzji i reakcja Wall Street
Zgodnie z listem Feinberga, formalna decyzja o nadaniu Mavenowi statusu programu rekordowego nie zmaterializuje się przed końcem bieżącego roku fiskalnego, który upływa we wrześniu. Jednocześnie list nakazuje przeniesienie nadzoru nad projektem z Narodowej Agencji Wywiadu Geoprzestrzennego do Głównego Biura ds. Cyfryzacji i Sztucznej Inteligencji Departamentu Wojny w ciągu 30 dni, a wszelkie przyszłe kontrakty z Palantir mają być realizowane za pośrednictwem Armii. „Konieczne jest, abyśmy zainwestowali teraz i z pełnym skupieniem w pogłębienie integracji sztucznej inteligencji w ramach Sił Połączonych” – napisał Feinberg.
Analitycy z Wall Street są zgodni co do kierunku, choć różnią się w szczegółach. Clarke Jeffries z Piper Sandler utrzymał rekomendację „Przeważaj” z 12-miesięczną ceną docelową na poziomie 230 USD, wskazując, że inwestorzy wciąż nie doceniają, jak duża część rocznego budżetu obronnego wynoszącego ponad bilion dolarów może przesunąć się w stronę oprogramowania AI. Dan Ives z Wedbush ocenił z kolei, że decyzja Pentagonu „usprawniła transakcje firmy we wszystkich rodzajach sił zbrojnych, zapewniając Palantir długoterminowe finansowanie” – i podobnie jak Jeffries, utrzymał cenę docelową na poziomie 230 USD. Spośród 30 analityków śledzących spółkę, 20 – czyli około 66,7% – rekomenduje akcje jako „Kupuj”.

CYNICZNYM OKIEM: „Złota ścieżka w rewolucji AI” to piękna metafora – szczególnie gdy po drugiej stronie kontraktu stoi rząd z budżetem niepodlegającym negocjacjom i nawyk wieloletnich umów.
Pomimo entuzjazmu analityków, akcje Palantir pozostają od początku roku na minusie o około 12% i notowane są wciąż około 24,5% poniżej historycznego szczytu z listopada ubiegłego roku, który wynosił 207 USD. Dzisiejszy wzrost o 4% to zatem raczej korekta niż przełom – choć nadanie Mavenowi statusu programu rekordowego oznacza coś strategicznie istotniejszego niż jednorazowy kontrakt: to instytucjonalne zakotwiczenie Palantir w infrastrukturze dowodzenia i kontroli amerykańskiej armii na wiele lat do przodu.



