Francuska strona internetowa oraz rozszerzenie do przeglądarki Chrome dla rynku nieruchomości promują niezwykłą ofertę danych, która obejmuje informacje o poziomie imigracji, braku bezpieczeństwa i wskaźnikach islamizacji w poszczególnych dzielnicach. OVMF przypisuje różne punkty automatycznie na zdjęciach w ogłoszeniach nieruchomości, według firmy stojącej za rozszerzeniem, które jest bezpłatne i nie gromadzi żadnych danych o swoich użytkownikach. Narzędzie wyróżnia również obiekty w sąsiedztwie, o których niektórzy nabywcy chcieliby wiedzieć, takie jak ośrodki dla azylantów, problematyczne dzielnice QPV oraz liczba meczetów w danym obszarze.
Witryna OVMF dysponuje ogromną ilością danych, w tym liczbą migrantów w ośrodkach zakwaterowania, liczbą różnych grup religijnych oraz poziomem imigracji dla każdej dzielnicy. W miastach o skrajnie multikulturowym charakterze witryna śledzi nawet ewolucję imion, klasyfikując je w kategoriach takich jak imiona afrykańskie, tradycyjne imiona francuskie, nowoczesne imiona francuskie oraz imiona muzułmańskie. W przypadku Paryża prezentowane są dodatkowo dane o wskaźnikach oszustw, udział obcokrajowców mieszkających w konkretnych dzielnicach, przynależność polityczną władz, a nawet aktualne wiadomości istotne dla nabywców kładących nacisk na bezpieczeństwo.

Poza rozszerzeniem przeglądarkowym użytkownicy mają dostęp do mapy Francji pokazującej znane lokalizacje, takie jak ośrodki dla azylantów oraz meczety w całym kraju. Dane dotyczące dzielnic QPV odnoszą się do „Quartier Prioritaire de la Politique de la Ville”, czyli specjalnie wyznaczonych obszarów miejskich otrzymujących ukierunkowane wsparcie rządowe w celu zmniejszenia nierówności społecznych i ekonomicznych. Zazwyczaj charakteryzują się one wysokim poziomem imigracji, przestępczości oraz ubóstwa, a w całej Francji wraz z terytoriami zamorskimi istnieje około 1500 takich dzielnic, w których mieszka około 5 milionów ludzi.
CYNICZNYM OKIEM: Państwo nazywa najgorsze dzielnice „priorytetowymi” i tłumaczy, że to dla ich własnego dobra. Rynek tłumaczy się prościej – dodaje warstwę mapy i pozwala kupującemu wybrać między urzędową narracją a danymi.
Opinia publiczna mówi jasno, choć dyskretnie
Strona internetowa i rozszerzenie są prawdopodobnie skierowane do osób oraz rodzin o poglądach prawicowych, jednak sondaże wskazują, że informacje te przemawiają do szerokiego grona francuskiej opinii publicznej. Aż 48 procent Francuzów chce zerowej imigracji, w tym jeszcze większy odsetek wśród kobiet, wynoszący 53 procent. Znacznie wyższy odsetek sprzeciwia się imigracji pozaeuropejskiej, gdzie liczba ta wzrasta do 65 procent.

Inne ośrodki badawcze podają jeszcze bardziej dosadne dane, gdyż 74 procent Francuzów twierdzi, że w kraju jest zbyt wielu migrantów, a 72 procent deklaruje poparcie dla referendum w sprawie imigracji. Intelektualista i autor Michel Houellebecq podsumował te nastroje podczas głośnego wywiadu z 2023 roku, oświadczając jak zacytowano w źródle, że „życzeniem rdzennej ludności francuskiej nie jest to, aby muzułmanie się asymilowali, ale aby przestali ich okradać i atakować, albo też, inne rozwiązanie, aby odeszli”. Wypowiedź uderzała szczerością, jakiej francuski establishment polityczny od dawna unika, a tym samym oddała napięcie między oficjalną narracją integracyjną a doświadczeniem mieszkańców licznych francuskich miast.
Znalezienie tradycyjnego otoczenia o niższym poziomie imigracji i przestępczości staje się coraz trudniejsze. Populacja imigrantów we Francji rok po roku osiąga rekordowe poziomy, podczas gdy rząd aktywnie promuje masową imigrację na tereny wiejskie, gdy miasta zaczynają się przepełniać, a problemy społeczne gwałtownie narastać. Wiele regionów o najniższym poziomie imigracji to jednocześnie obszary z bardziej odizolowanymi społecznościami, co przyciąga niektórych nabywców, ale dla osób szukających pracy oraz konkretnych ścieżek kariery często jedyną opcją pozostają duże miasta.

Ośrodki dla migrantów jako europejski zapalnik
Dane OVMF dotyczące lokalizacji ośrodków dla migrantów mogą być szczególnie interesujące dla potencjalnych nabywców nieruchomości, gdyż kwestia ta jest społecznie wybuchowa w całej Europie. Lokalni mieszkańcy miast i miasteczek protestują za każdym razem, gdy rządy ogłaszają budowę takich centrów w ich sąsiedztwie, co regularnie kończy się napięciami z policją oraz wzajemnymi oskarżeniami między władzami a społecznościami lokalnymi. Zaledwie w zeszłym tygodniu wybuchły protesty w Holandii, gdzie doszło do niesłychanej brutalności policji wobec protestującej młodzieży w Loosdrecht z powodu planów utworzenia nowego ośrodka dla azylantów w tym małym miasteczku.
Po pobiciu antyimigracyjnych demonstrantów przez holenderską policję matki wyszły na ulice wraz ze swoimi synami i córkami, by zaprotestować. Jedna z protestujących oświadczyła, jak zacytowano w źródle, że „chcemy tylko walczyć o bezpieczeństwo naszych dziewcząt, te dziewczyny wracają rowerami do domów, także w krótkich spodenkach”. Wypowiedź ta oddaje motywację, która rzadko trafia do oficjalnych komunikatów rządowych poświęconych polityce migracyjnej, a która stanowi jeden z głównych czynników napędzających lokalne sprzeciwy w wielu krajach europejskich.

CYNICZNYM OKIEM: Politycy nazywają sprzeciw mieszkańców ksenofobią, a strach matek skrajnością. Tymczasem to one znają trasę córki do szkoły lepiej niż ministerstwo zna własne statystyki.
Piękne europejskie miasta, tworzone przez wieki głównie przez europejską siłę roboczą i projektantów, są jednocześnie miejscami, w których chcą mieszkać obcokrajowcy, co jest głównym czynnikiem napędzającym gwałtowny wzrost cen nieruchomości. Dla kupujących imigracja wiąże się często z ukrytymi kosztami wykraczającymi poza wysoką przestępczość, takimi jak fakt, że wiele białych rodzin, w tym liberałów, jest zmuszonych posyłać swoje dzieci do prywatnych szkół, aby uniknąć rasizmu oraz pogarszających się warunków w klasach. Francuscy nabywcy nieruchomości mogą teraz podjąć świadomą decyzję o tym, gdzie chcą wynająć lub kupić nieruchomość, dysponując narzędziem, które agreguje dane wcześniej rozproszone w setkach urzędowych zestawień.



