Wbrew narzekaniom ekspertów i komentatorów finansowych, dzisiejszy rynek nie jest oderwany od rzeczywistości – on wyprzedza rzeczywistość. Zamiast tkwić w tu i teraz, wycenia przyszłość, której inni jeszcze się obawiają lub nie obowiązuje ich wyobraźnia. Najwięksi gracze inwestują pod to, co przyniesie kolejny rok, przewidując środowisko, a nie reagując na chwilowe lęki.

Wyniki, które robią różnicę
- Wall Street prognozuje, że zyski S&P 500 w 2026 roku sięgną 302,53 USD na akcję. To daje potencjalny poziom indeksu na koniec przyszłego roku aż 7 000 pkt.
- Aż 81% firm z S&P 500 pobiło prognozy zarówno zysków, jak i przychodów – tempo wzrostu zysków wynosi obecnie 11,8%, o 8,4% lepiej, niż oczekiwano przed sezonem wyników.
- Sektor technologii i finansów odpowiada za 45% zysków S&P 500 (z komunikacją – 57%), a ich marże rosną głównie dzięki ekspansji SI.
- Bank of America już wykorzystuje AI, redukując koszty o 600 mln USD kwartał do kwartału.

Sztuczna inteligencja – ukryty motor hossy
Siła wdrożenia AI przez wielkie korporacje nie jest kaprysem – to skok efektywności, oszczędności i marż. Zarządy najważniejszych spółek – Alphabet, Amazon, Apple, Meta, Microsoft, Nvidia, Oracle – otwarcie przyznają, że realnym ograniczeniem zysków jest dziś tylko tempo rozbudowy mocy pod potrzeby klienta. Skoro technologia przynosi realny wzrost i nie nadąża za nią infrastruktura, to fala wyników dopiero się rozpędza.

Czy rynek błądzi? Dane temu przeczą
- Analitycy prognozowali na początku lipca 62,82 USD zysku na akcję w Q2 – finalnie firmy pokazały 66,39 USD.
- Wycena S&P 500 zgodnie z przyszłymi zyskami i mnożnikiem P/E 23x (ważona średnia dla tech i reszty rynku) daje 6 215 pkt na horyzoncie kwartalnym i 6 960 pkt na koniec roku – czyli o 8% powyżej obecnych poziomów.

CYNICZNYM OKIEM: Wszyscy czekają na „jasność”, aż wreszcie tłum ruszy na zakup tego, co dziś wydaje się „drogie” — wtedy ci, którzy patrzyli dalej, już będą realizować zyski. Rynek nie jest szalony, jest po prostu szybszy i bardziej bezwzględny w nagradzaniu tych, którzy inwestują z wyprzedzeniem i nie czekają na medialną zgodę „gadających głów”.

Prognozowanie przyszłości – tajemnica długiej hossy
Rynek nie czeka, aż przestaną się mnożyć wątpliwości – on wycenia potencjał, zanim będzie oczywisty. Uczyń z tego przewagę: inwestuj już dziś pod to, jak wyglądać będą realne zyski i marże za rok, dwa, trzy lata. Wysokie wyniki w spółkach technologicznych będą wyznaczać kierunek całemu indeksowi i determinować jego ekspansję.

Z 90% firm S&P 500 już po sezonie wyników, jasne jest, że ten rynek nie przypomina balonu oderwanego od faktów, tylko hiperaktywnej, trafnie wyceniającej przyszłość giełdy.

Giełda nie jest irracjonalna – wycenia przyszłość szybciej niż reszta świata ją sobie wyobraża. Hossa trwa, ponieważ dane podtrzymują trend – fundamenty są zdrowe, a innowacja napędza wyniki. To, co dla jednych jest szaleństwem, dla wytrwałych inwestorów jest okazją.

Nie patrz w lusterko wsteczne – spójrz na horyzont. Twój portfel w 2026 roku Ci za to podziękuje.


